W tym miesiącu zacząłem pracę w kolejnym korpo i jestem na etapie szkolenia. Tak się jednak złożyło, że mój szef który mnie szkoli ma akurat dłuższy urlop. "Zadania domowe" na które miałbym 12 dni zrobiłem bez pośpiechu w 3 dni i teraz zastanawiam się, co dalej. Nie chcę wychodzić ponad szereg, bo już się tego oduczyłem (zero profitu).


Ni to praca, ni to urlop. Z jednej strony luzik, ale z drugiej irytuje XD


#pracbaza #korposwiat #gownowpis w sumie trochę #zalesie #problemypierwszegoswiata

706ba00d-c830-4753-80e1-466274618e66

Komentarze (16)

@nobodys Nie wiem jakie macie doświadczenia z wychodzeniem poza szereg w pracy ale mnie osobiście z tego powodu same pozytywne rzeczy spotkały dlatego sam bym polecał szczególnie jeśli to dużo korpo i nie cierpi na brak wakatów czy pieniędzy.

@nbzwdsdzbcps a to zależy. Pokazać że coś się umie poza oczekiwanymi obowiązkami - tak. Pokazać że z obecnym zakresem radzisz sobie dużo szybciej niż szef zakłada - zdecydowanie nie, chyba że chcesz mieć 2x więcej tego samego, plus największe i najbardziej czasochłonne gówna

@nbzwdsdzbcps To mamy bardzo różne doświadczenia. Jedna koleżanka przez taki pośpiech bardzo szybko odbiła się od ściany i jej stosunek do pracy zmienił się o 180°, drugi kumpel po dosyć krótkim stażu nabawił się wypalenia zawodowego. Na pewno zależy gdzie się pracuje i w jakim okresie się trafi do firmy. W każdym razie ustalanie nowych przeciętnych poprzeczek swoim zachowaniem dla całego zespołu w moich oczach po przepracowaniu zarówno fizycznie jak i biurowo to patologia, bo ponadprzeciętny wysiłek nie jest równomierny do dodatku (o ile jest) kasy, ani poświęcenia zdrowia.


Wiadomo, można mieć inne spojrzenie, bo ludzie pracują w różnych miejscach.

@nbzwdsdzbcps do niedawna miałem tak jak Ty. Potem trafiłem na szefa, którego priorytetem było „spokojnie pobierać pensję”, podczas gdy ja chciałem grać na „firma efektywnie rozwija produkt” i skończyło się to moim zwolnieniem. Na czym wyszedłem ostatecznie dobrze, ale rozumiem czemu ktoś może chcieć mieć święty spokój.

Witam w klubie, polecam sobie strukturę folderów przygotować na komputerze podczas tego wspaniałego czasu i ustawić tapetę XD

Naucz się robić wolniej 😉 Wykazywać się i pokazywać skille spoko rzecz, szczególnie jak masz dobrego szefa, ale z umiarem, bo jak przesadzisz to albo zaczniesz dostawać 2x tyle roboty, albo nagle "oczekiwania" bez żadnej wymiernej korzyści wzrosną. Nigdy, ale to nigdy nie pokazuj, że możesz i chcesz robić jakieś swoje 130%, bo tak performować zawsze nie będziesz, a raz że szybko stanie się to twoim odgórnym 100%, a w razie choćby jednego gorzej miesiąca zaraz będą pytania i rozmowy. Serio- nie warto. Jak serio coś musisz robić to znajdź sobie jakieś bezpłatne szkolenie, albo inny korespondencyjny kurs lepienia garnków z gliny i sobie to po cichu rób 😉

@NiebieskiSzpadelNihilizmu mam dokładnie takie same wnioski. xD serio nie ma co się rzucać na robotę. Oczywiście są dni kiedy się pracuje solidnie bo trzeba pchać tematy. Ale to nie jest cały czas. Moja żona ma tak że bardzo się stara w pracy. Pożałowała tego bo nikt tego nie docenił a jeszcze ktoś sobie zrobił karierę podpisując się jej pracą. I ją to zabolało. A najgorsze że mówiłem jej od początku że tak będzie.

@DexterFromLab ja się tak przejechałem w pierwszym januszexie. Zapierdalaj zapierdalaj, żyłuj się ponad swoje siły, "pokazuj"- nikt ci nie podziękuje, nikt tego nie doceni, ale niech tylko raz coś zrobisz wolniej, noga ci się powinie, albo zwyczajnie stracisz możliwość ciągłego zapierdalania po suficie na 150%, to zaraz usłyszysz. Nie warto.

@nobodys Wszyscy pisza robić wolniej itp. A potem zdziwienie, że zapieprzajacy Hindus wygryza z pracy. Tak jak Polacy w fabrykach UK lokalsów wygryzali

Robić tak, żeby wyglądać na zarobionego, ale w rzeczywistości mieć podejście na luzie. Przynajmniej ja tak robię.

Zaloguj się aby komentować