@Z_buta_za_horyzont
W poprzedniej firmie tak miałem. Na rozmowie rekrutacyjnej w listopadzie powiedziano mi wprost, że firma jest w trakcie restrukturyzacji. Do pracy przyszedłem w lutym - miałem trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Przepracowałem przez dwa fajne miesiące i dowiedziałem się, że nie przedłużą umowy. Widać, dosięgła mnie ta wspomniana restrukturyzacja. X)
Dopiero po czasie okazało się, że zatrudnili mnie, ponieważ nie byli pewni, czy moja bezpośrednia przełożona wróci z L4. A że wróciła, a oni nie chcieli być niesłowni, to wzięli mnie na umówiony okres próbny.