Moi mili, sporo ludzi gra w brydża, tylko są to zawodowcy, oni nawet mają swój związek sportowy i gazetę, w której pokazują wyniki wygranych partii i problemów brydżowych (w czasopismach szachowych wygrane są adekwatnie pokazywane na szachownicach). Ja sam nie gram, ale może jestem jakimś rodzynkiem, bo sporo z moich znajomych gra. Mój zmarły już profesor fizjologii należał do tego związku i regularnie grywał z paroma ludźmi z uczelni, z czego jednak większość była przed 40-stką, a część to i poniżej 25 lat. Brydż jest i pewnie za jakiś czas wróci, skoro obecnie młodzi przylgnęli do szachów, to niedługo powróci moda na starsze karcianki, bo chcą poczuć taki smak oldschoolu. Czego życzę tej grze, zresztą może sam się w końcu nauczę 🤙