W jaki sposób radzicie sobie z przechowaniem butelek i puszek w mieszkaniach? Macie jakieś ciekawe rozwiązania albo protipy?

Jakoś nie widzi mi się trzymanie niezgdniecionych butelek po dwóch zgrzewkach wody przez cały tydzień. Nie zamierzam też robić z balkonu śmietnika. Z drugiej strony wysokość kaucji przy moim spożyciu wody i napojów to dość duża kwota.

#kaucja #systemkaucyjny #ekologia #mieszkanie

87f202e2-bb97-4c04-be18-d7433afb52cf

Komentarze (38)

@aerthevist myślałem o tym, musze policzyć czy to sie kalkuluje. Smak wody w kranie mi nie odpowiada, więc jakis dodatkowy filtr, cena urządzenia itp. Może sie okazać, że w sumie zwróci się po 10 latach.

@Jelen bierz najtańszy saturator Dafi, najtańszy dzbanek filtrujący Dafi/Aquaphor i filtry Aquaphor - nie uwierzysz, że to nie kupna, kranu nie czuć.

@Jelen Nie robiłam researchu jaki najlepszy, mąż wziął soda streama. Mi też smak wody u mnie nie podchodzi (mimo ze jakościowo jest dobra), ale jak nagazujesz to nie odróżnienia od butelkowanej

@GazelkaFarelka zmienia ale dla mnie jest tylko troche gorsza od murzynianki, no i hakuję system 🤣. @Jelen bierz dafi sie nawet nie zastanawiaj, napelnienie kosztuje z 3, 4 dychy a wystarczy na długo, rachunek zostawiam tobie

@Jelen Miałem podobne odczucia co do kranówy - bardzo chlorowo mi smakowała. Zmusiłem się bo nie chciałem pić dłużej z plastiku. Po tygodniu przestałem zwracać uwagę.

@Jelen z tym chlorem to jest o tyle śmieszna akcja, że u mnie w mieście się wody nie chloruje (oczywiście nie licząc remontów sieci itp.) a ludzie jej nie piją z kraju bo im chlorem śmierdzi sprawdź na pewno Twoje wodociągi publikują wyniki badań wody na stronie internetowej.

@Jelen po filtrowaniu woda kranowa jest nie do odróżnienia od butelkowanej.

Miałem na ten temat dyskusję ze szwagierką. Ona pije jakąś turbod roga wodę butelkowana. Zrobiliśmy ślepą degustację, gdzie była kranówka, tania woda z dyskontu i droga woda. Nie była w stanie ich rozróżnić a najbardziej jej smakowała woda najzimniejsza, czyli ta bezpośrednio nalana z kranu xD

Mam takie żółte wiadro na plastik i do niego wrzucam puszki i butelki. Reszta plastiku z tego powodu leci do zmieszanych


Mam o tyle dobrze, że do butelkomatu mam ze 100 metrów więc mogę wynieść w każdej chwili.

Jakoś nie widzi mi się trzymanie niezgdniecionych butelek po dwóch zgrzewkach wody przez cały tydzień.


@Jelen zakupy robisz raz na tydzień?

Poza tym - jakoś miejsce na zgrzewki wody masz, a butelka po wodzie przecież nie skiśnie

@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz coś w tym jest, że zgrzewki trzymam, ale puste musiały by być w jakimś pojemniku - chcialbym, zeby to jakos wyglądało

@Jelen ja mam duży wór w kuchni, praktyczne lecz mało estetyczne. Ale moja kuchnia jest w stanie do remontu, więc nic jej nie zaszkodzi. Moja ciocia natomiast ma po prostu skrzynki na butelki (tak, są skrzynki na takie duże butelki po wodzie) i w nich trzyma zarówno pełne jak i puste, przez co ma zawsze porządek- polecam to rozwiązanie

@Jelen wystawiam na bieżąco we wiacie śmietnika. Bezdomni chętnie je zbierają.

A raz na jakiś czas, gdy bezdomny nurkuje w kontenerze to go okradam z fantów z jego wózeczka.

@Jelen w ogóle. Niegazowana woda leci z kranu. W Warszawie ma parametry zbliżone do tego polarisa xD więc nie wiem po co kupować, nosić i magazynować wodę. Mało tego, jest masa filtrów, od dzbanków po podblatowe z odwrócona osomza. Nie wiem jaki argument miałby mnie zmusić do kupowania wody. Jeśli to woda "jan" albo coś takiego to rozumiem, ale niegazowany Polaris?


*Czy tam Santa Maria z Aldi, jeden pies

Mam ten luksus że wodę w kranie mam bardzo dobrej jakości i lecę na dzbanku z filtrem od kilku lat. A słodzonych napój nie kupujemy wcale.

Zależy od wody. U mnie jest taka ch.. że filtr w dzbanku muszę zmieniać co 2 tygodnie a u tak śmierdzi z dzbanka jakimiś mokrymi szmatami. I uprzedzając,to nie chodzi o dzbanek lub filtr. Pod prysznicem jest ten sam zapach. Więc nie zawsze filtr zmienia wodę nie do poznania.

Zaloguj się aby komentować