Dyskusja użytkownika peposlav
To od wielu lat najlepsze urodziny ever.
Wiem gdzie jestem, czego chcę, skąd przyszedłem i dokąd chce iść. Najlepszego kochani!!!!
#wyznanie #gownowpis #zyciejestdobre




To od wielu lat najlepsze urodziny ever.
Wiem gdzie jestem, czego chcę, skąd przyszedłem i dokąd chce iść. Najlepszego kochani!!!!
#wyznanie #gownowpis #zyciejestdobre




@peposlav Ładne zdjęcie wielkiego reaktora termojądrowego oddalonego od nas o 150000000 km. Między nami a tą niewielką gwiazdą nie ma nic, pustka, nicość i tak samo wygląda cały wszechświat. Nie ma w nim praktyczne nic.
Też chciałbym wiedzieć skąd przyszedłem do tej absurdalnej rzeczywistości, pustego, ciemnego, zimnego i nieprzyjaznego życiu wszechświata.
Wszystkiego najlepszego! Gratulacje kolejnego pełnego okrążenia gwiazdy Układu Słonecznego.
@dzangyl Pustka z naszej perspektywy, ale w świecie kwantowym jedna wielka kipiel, w której powstają i anihilują cząstki w każdym mikrometrze tryliardy tryliardów razy w mikrosekundę. Nawet bez kwantów - nie ma idealnej pustki, ani pustej przestrzeni, wszędzie jest energia, wszędzie są fotony, neutrina i wiele innego badziewia. Nie ma takiej powierzchni, która nie jest wypełniona fotonami, bo nagle wszystko by zniknęło z "oczu".
To jest pustka tylko dla tego co widzimy i rozumiemy, dla fizycznych obiektów barionowych, namacalnych. Ale bez tego - we Wszechświecie nam znanym, nie ma ani centrymetra pustej przestrzeni.
Śmiało można stwierdzić, że to bardziej wszechświat jest zaskoczony naszym istnieniem, niż my tym, że jest on dla nas średnio przyjazny do funkcjonowania poza jedną planetą w akurat takim momencie jej historii xd
@dzangyl niekoniecznie, bo akurat to co wymieniłem nie jest rzeczą hipotetyczną, a realną i fizyczną. Taką samą którą ty uznałeś w swoim komentarzu za "byt prawdziwy", czyli reaktor zwany Słońcem, oraz swoje własne życie. Modelem jest co najwyżej zasada funkcjonowania tych cząstek i ich oddziaływania, ale nie ich obecność i fizyczność.
Są równie prawdziwe jak twoja dłoń, więc skoro ją uznajesz za fizyczną, to te obiekty również musisz. Spierać można się jedynie co do modelu, czy ich oddziaływania są takie jak myślimy. Niemniej ich rzeczywistości nie można odrzucić "modelem". Bo właśnie napisałeś coś takiego, że skoro nie widzisz gołym okiem bakterii, to jej nie ma. No nie, mamy narzędzia, żeby je rejestrować i tak samo cząstki o których mówię. A nie wymieniłem tych których nie zarejestrowaliśmy, choć jeśli w naszym modelu był bozon Higgsa na długo przed jego rejestracją, to raczej te nasze modele takie złe nie są, zwłaszcza jeśli chodzi o kwanty. Bo tutaj nasze matematyczne wyliczenia są abstrakcyjnie wręcz dokładne (setki miejsc po przecinku). Nasze wyliczenia grawitacyjne z pomocą których latamy sobie gdzieś tam w bliski kosmos, są mniej precyzyjne i to kilkusetkrotnie, a to wydawałoby się prosta matematyka.
Zatem nie. Możemy się w modelu kłócić co do natury, zasady funkcjonowania, ale nie co do istnienia, jeśli rzecz jasna potwierdziliśmy. Bo nawet upraszczając i odrzucając całą resztę, to już sam foton - jest absolutnie wszędzie. No może znajdzie się przestrzeń w skali plancka gdzie go nie ma w postaci cząstki, ale będzie falowo.
Zaloguj się aby komentować