Komentarze (31)

@Half_NEET_Half_Amazing @bori paradoksalnie jest znacznie lepiej- to taka magiczna granica wieku, która skutecznie weryfikuje te nasze znajomości i to, kto jest faktycznym kumplem/znajomym, a kto nie przymierzając kolejną pustą cyferką w polu "ilość znajomych" na fejsie. Bo się przez lata zapraszało dosłownie wszystkich do znajomych, jak jakieś pokemony. 3471 znajomych, taaa, mhm, a świnie latają.

@Borsuk_z_boru chciałem i uwierz mi- zaskakująco długo się broniłem, bo aż do czasu jak poszedłem na studia to go nie miałem. Team gg here. Niestety wtedy większość stwierdziła, że fejs będzie najlepszym wyborem na platformę do komunikacji i dzielenia się plikami zamiast takiego discorda czy slacka czego do dziś nie rozumiem, ale no cóż- tak większość zadecydowała, więc no czy mi się to podobało czy nie, to musiałem się na to zgodzić. I tak zostało, z tym że po studiach jedyne co mi z tego "fejsa" zostało to Messenger, na którym ciągle mam część znajomych, którzy nie chcą się przenieść na inny komunikator "bo nie". Koniec końców mam komunikator dla kilku osób i konto na platformie, gdzie wchodzę chyba tylko jak ktoś mi jakiegoś linka podeśle, bo tam już od dawna nie ma absolutnie ani nic ciekawego, ani "twojego".

@bori Jeden mój dawny przyjaciel właśnie się uaktywnił po latach i "koniecznie musimy się spotkać". Gotów jest nawet przyjechać z Warszawy na prowincję, żeby się ze mną spotkać. Wyczuwam chęć zrobienia jakiegoś interesu.

No niestety - PESELu nie oszukasz, ja już od dawna częściej się spotykam ze znajomymi i rodziną na pogrzebach, niż na ślubach czy chrzcinach

Masz trzech przyjaciół z czego z jednym straciłeś już prawie całkiem kontakt po tym jak urodziło mu się dziecko. Drugi jak już ma się z tobą spotkać to tylko ze swoją ukochaną. Trzeci nigdy nie ma czasu się spotkać (ale zawsze jest online na steam) a potem na wspólnym chacie wypisuje jaki to on nie jest samotny, coraz bardziej was wkurza tymi swoimi redpilowymi urojeniami

Zaloguj się aby komentować