@winet
Jednoczy walka z problemami/najeźdźcą/żywiołem.
Jednoczy zdobywanie osiągnięć (tu wstaw dowolny sport, w dowolnej skali).
Wszystko w odpowiedniej skali. Biorąc np powodzie: 1997, 2010, 2024 to były wydarzenia na skalę całego kraju. Mniejsze wezbrania i zalania jednoczą, ale w mniejszej skali. Przykład: jak w moim małym miasteczku rodzinnym we wczesnych latach '90 piorun pierdyknął i spalił się dom emerytowanej nauczycielki, to pomoc przyszła od sąsiadów. Na poziomie województwa nikt nie zawracał sobie głowy.
Jednoczy nas walka z najeźdźcą: patrz pomóc Ukrainie. Do tego mamy wspólnego wroga.
W pewien sposób jednoczył nawet 9/11, bo stanęliśmy w obliczu pewnej światowej zmiany i mało kto rozumiał, co będzie "po".
Ogólna mechanika jest prosta.
-
Obcy człowiek, to generalnie jest wróg, chyba że jest wrogiem wroga
-
Obcy człowiek nas nie obchodzi. Obchodzą nas bliscy.
-
Im większa przeszkoda albo zagrożenie, tym odległość "obcego" jest większa
Pamiętajmy - jesteśmy tylko zwierzętami, które nauczyły się chodzić wyprostowane. Jak bardzo nie przykryjemy tego kulturą i technologią, to pod spodem rządzą nami dosyć proste, pierwotne instynkty.