Ten konfiarz znalazł jeden prosty sposób na uzdrowienie sytuacji naszych rolników. [ZOBACZ JAK]
#bekazkonfederacji #polityka #wojna #protestrolnikow

Ten konfiarz znalazł jeden prosty sposób na uzdrowienie sytuacji naszych rolników. [ZOBACZ JAK]
#bekazkonfederacji #polityka #wojna #protestrolnikow

Stwierdzenie jakby kontrowersyjne ale jak najbardziej prawidłowe. Jakby Ukraina weszła do UE to nasze rolnictwo przestanie być opłacalne, a i produkcja dostanie bardzo po d⁎⁎ie. Więc o tyle o ile w interesie Polski jako niezależnego kraju jest Ukraina która się może obronić to w interesie gospodarczym jest to aby nigdy nie weszli do UE. To jest po prostu fakt.
@PanPieczi no na tym polega wolność gospodarcza w UE. Polska jest też potęgą w transporcie drogowym, bo płaci kierowcom polskie pensje, a zarabia w EUR. Jakby pensja miała być europejska to też się nie opłaca transport. Przyjmowanie mniej rozwiniętych krajów do UE będzie skutkowało tym, że to nie my będziemy tymi najtańszymi i konkurencyjnymi. Ale z drugiej strony będziemy awansować na drabinie "społecznej" w UE.
@viollu Mówisz o sytuacji kiedy Polska się dostałą do bogatej Unii Europejskiej z 2005r. W tym momencie my wciąż jesteśmy biednym krajem UE, a wpuszczając biedniejszych strzelamy sobie w stopę. Jak Ukraina wejdzie do UE, całą Polska gospodarka dostanie po dupie.
ps. marne pocieszenie da Polskich rolników i kierowców że nie będziemy już na dnie drabiny ekonomicznej UE... jak będą musieli firmy zamykać.
@PanPieczi pieprzysz głupoty.
Musieli by spełniać normy unijne to raz.
A dwa to Ukraińcy wysyłają głównie do Afryki i Azji produkty rolne. Zapominasz o tym, że jeśli by mieli wysyłać produkty głównie do UE, to Afryka i Azja skądś by musiały brać produkty dla siebie. Więc albo Ukraina ma odblokowane morze i wysyła do Afryki jak kiedyś albo Afryka głoduje lub sprzedaje się ruskim, Chińczykom i wycina lasy pod uprawy. Z drugiej strony z normami unijnymi Afryki nie będzie stać na Ukrainę.
Wejście Ukrainy do UE spowoduje więc dużo więcej niż „bidny polski rolnik nie będzie konkurencyjny" i jest to najmniejszy problem akurat.
Teraz nie muszą spędzać żadnych norm, wszyscy widzą jak to wygląda ale jak ich wpuscimy do UE to będą xD
Nawet przy założeniu że by faktycznie spełniałi te normy i grali "fair" co jest po prostu niewiarygodne biorąc pod uwagę poziom korupcji na poziomie bieda afrykańskich krajów. Tylko co wtedy? Kraj który jest spichlerzem Europy dzięki olbrzymiej powierzchni rolnej, przy kosztach pracy o wiele niższych niż w Polsce. Polskie rolnictwo i ogólnie Polska gospodarka by były totalnie nie konkurencyjne, nie wiem jak można twierdzić inaczej.
Pewnie ze dla ciebie to nie jest problem, pik swoje sojowe latte sprzed kompa, powiedz to rolnikom w twarz że masz w piździe ich pracę i to, co z nimi będzie.
@viollu typie masz ileś hektarów sadów, które rosną wiele lat, posadziłeś je 10 lat temu, zainwestowałes w chłodnię, a teraz się nie opłaca więc a co tam, od jutra zostaniesz nie wiem, tynkarzem XD
Najlepiej jeszcze sprzedaj wszystko za bezcen zagranicznym koncernom, bo sąsiedni polscy rolnicy też nie mają kasy a utrzymanie plantacji i podatki kosztują.
@PanPieczi @conradowl to akurat nie jest trudne, wystarczą limity produkcji, analogicznie jak wtedy, kiedy my wchodziliśmy do UE. Były limity na cukier, na mleko, żeby chronić rynek starej unii, nie zalewać go tanim produktem z Polski. Poza limitami mogliby produkować tylko na kontrakty na eksport poza EU.
Jest też coś takiego jak okres przejściowy na dostosowanie się do unijnych norm, to nie jest tak że wchodzą do UE i dopiero zaczynają spełniać normy (czy to prawne czy w produkcji). Musieliby to zacząć wdrażać wcześniej.
A że może być u nich z tym ciężko? No cóż, bycie w UE to nie tylko przywilej i bonusy ale także obowiązki.
@maximilianan poczytaj sobie o wielkim kryzysie w USA w latach '30, przeczytaj sobie książkę Grona Gniewu, żeby zobaczyć co dzieje się, jak podchodzi się do tematu "chuj z rolnikami, jak sobie nie radzą to niech sprzedadzą ziemię i robią coś innego". Migracje, bezrobocie, głód, przestępczość i wielkie korporacje, które przejęły ziemię zbankrutowanych małych rolników. Amerykanie do dziś jedzą gówno produkowane przez te korporacje, od którego są nacją najbardziej otyłą i zdychającą na choroby metaboliczne i układu krążenia - bezwartościową żywność, produkowaną masowo jak paszę dla zwierząt, byle co, byle na wagę dużo, monokultury GMO, pestycydy, zniszczone środowisko naturalne - owady zapylające, ptaki.

@maximilianan Pewnych rzeczy już nawet nie można kupić na europejskim rynku, więc nawet jakby chcieli opryskiwać czymś nielegalnym to nie zrobią tego. Owszem, zawsze się znajdą jakieś cwaniaki, ale generalnie jest to wszystko przestrzegane. Jak to w PL, sąsiad chętnie sąsiada podpierdoli jak tylko będzie miał okazję. Wyleje jeden gnojówkę tam, gdzie nie powinien (albo nawet tam gdzie może, ale komuś to nie pasuje) to zaraz policja przyjeżdża.
@maximilianan mam w rodzinie i znam rolników, sama jestem rolnikiem, choć tylko formalnie, mieszkam na wsi, więc widzę i słyszę jak jest. Znam małych i takich, co mają duże gospodarstwa. Moim zdaniem, takiej osoby patrzącej z boku, główny problem z rolnikami jest taki, że wielu z nich oczekuje, że zasieją, zbiorą i dostaną góry złota na skupie. Brak im kreatywności (oraz umiejętności życia w zgodzie tam gdzie są pieniądze do podziału) żeby np. zakładać spółdzielnie, sami przetwarzać swoje produkty i zarabiać również na przetworzeniu, a nie dawać zarobić pośrednikom. Markować to jako lokalny produkt, podając miejsce uprawy, coraz więcej jest świadomych konsumentów, którzy są gotowi zapłacić za produkt więcej, wiedząc gdzie i w jaki sposób został wyprodukowany.
Ostatnio widziałam np. bardzo polecany młyn Skokowa, który opublikował listę swoich dostawców konkretnych gatunków zbóż, jakie mają w ofercie. Nie mają taniej tej mąki ale małe craftowe piekarnie kupują, potem sprzedając naturalny chleb na zakwasie z bio mąki, gdzie jawna jest cała ścieżka tego produktu od pola na stół - za taki chleb ludzie płacą 10, 20 zł.
@GazelkaFarelka oczywiście, że limity jak i produkcja tylko na eksport mogą być. Ale to w momencie negocjacji wejścia do UE. Na ten moment Ukraina jest w stanie wojny i nie ma żadnego wejścia do UE, ba cholera wie czy Ukraina będzie istnieć za pięć lat bo Putin jebnie atom. Więc oburzanie się i gdybanie jest tak samo mądre jak twierdzenie, że coś będzie na pewno. Gówno to znaczy. Fakty są takie, że Ukraina ma klientów na zboże i rynek europejski nie jest potrzebny. Potrzebny jest dostęp do morza.
@maximilianan Zależy jaka branża, poza tym to, że do tej pory dobrze żyli nie oznacza, że im się nie pogorszy. Też znam takich co mają większe inwestycje i też wyrażają obawy co do tego, co będzie - mają sady, plantacje borówek. Aktualnie na tapecie jest zboże, ale przyjdzie lato i będzie np. import borówki z Ukrainy itp.
@GazelkaFarelka Takie same limity jak te na mięso z kurczaka, co od lat omijają eksportując mięso z kością, które już nie podlega ogranieczniom? Mówimy o jednym z najbardziej skorumpowanych krajów świata. Dodając do tego Polskich celników, Polskich Januszy którzy mają w dupie to czy trują ludzi czy nie to naprawdę nie ma powodu do obaw xD
W obecnej sytuacji pewnie parędziesiąt procent tego co wjeżdża do UE z Ukrainy nie spełnia norm i nie powinno trafić na nasz rynek. Prawda jest taka że te towary, które nie mają prawa tu wjechać zalewają nasz rynek.
I co? Mamy się nie martwić? Jak wejdą do UE to na pewno się poprawią? No bo przecież UE wprowadzi obostrzenia których na pewno wszyscy będą przestrzegać xD
@festiwal_otwartego_parasola to ten biedny rolnik którego źli Ukraińcy szkalują? https://www.farmer.pl/fakty/polski-rolnik-zastraszany-przez-ukraincow-sprawa-wyglada-powaznie,141928.html
Dla tych co myślą, że to ma sens:
Rosja też może użyć zagarniętych pól do produkcji rolnej a historia pokazuje, że Europa lubi handlować z Rosją, więc i tak i tak te produkty będą trafiać do naszego kraju.
Różnica jest taka, że gdyby Ukraina weszła do UE to musiałaby się dostosować do reszty państw i jest na to szansa. Rosja nigdy do UE nie wejdzie.
Zaloguj się aby komentować