Dyskusja użytkownika bartek555
Tak a propos propoagandy, roznicy pogladow i punktow widzenia.
Mam na statku w w wiekszosci holendrow i dziewczyna jednego z nich (wenezuelka) robila ostatnio reportaz o uchodzcach z syrii, ktorzy zgineli na bialorusi na granicy z polska. Rozmawiamy o tej sytuacji i on mowi, ze przyjelismy tylu uchodzcow z ukrainy bez problemu, a tych z syrii nie chcielismy, ze to nierowne traktowanie, tak sie nie robi bla bla bla. Wysluchalem go oczywiscie do konca i mowie, ze przeciez w polsce sa uchodzcy z syrii i innych krajow, ale czy widzisz roznice miedzy przechodzeniem przez granica w normalnych miejscach, punktach kontrolnych, a szturmowaniem jej grupami liczacymi dziesiatki ludzi przez las? Ludzi, ktorzy nie wiadomo kim sa, skad sa, dokad ida, co ze soba niosa, jakie maja zamiary? Czy jak ktos przeskakuje ci przez plot i przebiega przez ogrodek to traktujesz go tak samo jak osobe, ktora dzwoni domofonem i czeka pod plotem az otworzysz? Odpalily sie chyba procesy myslowe i stwierdzil, ze rzeczywiscie jak sie spojrzy z tej strony to calkiem inaczej wyglada niz to jak jest przedstawiane w niektorych mediach. No niestety, propaganda dziala wszedzie, a holendrzy to ogolnie bardzo oslizgly narod.
#przemyslenia #wojna



