Szybko! Należy to zakończyć natychmiast, zanim komuś przyjdzie do głowy jakiś głupi pomysł żeby, w tej kończącej się dziś XLIX edycji konkursu #nasonety w kawiarni #zafirewallem , coś jeszcze napisać!


No i kolega @pingWIN zdążył jeszcze napisać...

Ech...

Ale został zdyskwalifikowany za naruszenie tabu kawowego!


Był już taki moment, kiedy, przerażony tym, co się dzieje, myślałem, że z okazji XLIX edycji powstanie czterdzieści dziewięć wytworów. Ale nie. Powstało ich tylko trzydzieści i trzy (trzydzieści i cztery jednak, no bo kolega @pingWIN jeszcze zdążył napisać). One za chwilę, na początek przypomnę tylko, że w bieżącej edycji układaliśmy nasze wiersze jako odpowiedzi do fragmentu Wierszyka, który sam autor uważa za niezbyt mądry autorstwa pana Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Zadanie konkursowe można znaleźć tutaj .


***


Wszystkie trzydzieści i trzy wiersze w tej edycji zabawy #nasonety zostały opublikowane przez jednego tylko uczestnika, a uczestnikiem tym był kolega @George_Stark . Nie znaczy to jednak, że kolega ten był autorem wszystkich tych trzydziestu i czterech wytworów (choć dałby przecież radę i tyle! – bez żadnego problemu), bowiem edycja ta była edycją anonimową i kolega @George_Stark zamieszczał wszystko, co mu przysłano i jeszcze kilka tych wytworów, które sam napisał. Poniżej kolega @George_Stark zamieszcza więc listę zamieszczonych przez siebie tekstów odsłaniając przy każdym z nich kotarę, za którą ukrywał się jego autor, który go przysłał (i, prawdopodobnie, napisał):


Jezus też nienawidził wędkarzy , autorstwa kolegi @moderacja_sie_nie_myje ;

Prze-życie , autorstwa koleżanki @moll ;

Bobik , autorstwa kolegi @George_Stark ;

Kot w ciepłym mieszkaniu , autorstwa koleżanki @moll ;

Niebieski sonet , autorstwa kolegi @splash545 ;

Modlitwa wędkarza , autorstwa koleżanki @Wrzoo ;

Biały Bicz Boży , autorstwa kolegi @moderacja_sie_nie_myje ;

SERCE NIE SŁUGA , autorstwa kolegi @CoryTrevor ;

Chłopcy i dziewczynki , autorstwa kolegi @George_Stark ;

Bez tytułu , autorstwa kolegi @George_Stark ;

Jak zbudowali drogi na Dzikim Zachodzie , autorstwa kolegi @George_Stark ;

Strzał Amora , autorstwa kolegi @Piechur ;

Dylematy, autorstwa kolegi @pingWIN ;

Im więcej sonetów, tym łatwiej zgadnąć poetów , autorstwa koleżanki @Wrzoo ;

Czarny piątek czyli Trzeba będzie napisać podsumowanie… , autorstwa kolegi @George_Stark ;

Trzy Grosze , autorstwa kolegi @Dziwen ;

Burrito , autorstwa kolegi @splash545 ;

"Problemy zdrowotne" , autorstwa koleżanki @UmytaPacha ;

Piękne początki, ale nieźle się wkopałem , autorstwa kolegi @RogerThat ;

Czasoprzestrzeni zakrzywienia , autorstwa kolegi @CzosnkowySmok ;

Kto szuka, ten błądzi, autorstwa kolegi @ErwinoRommelo ;

Taki **uj a nie Czarny Dzień , autorstwa kolegi @moderacja_sie_nie_myje ;

Nie zamkniecie szeryfa smoluchy!, autorstwa kolegi @moderacja_sie_nie_myje ;

Bądź modny i pisz wiersze , autorstwa kolegi @Piechur ;

Kawa , autorstwa kolegi @pingWIN (pozakonkursowy, zdyskwalifikowany za naruszenie tabu kawowego).


Uff... Mam nadzieję, że udało mi się niczego nie pomylić.

Co bystrzejsi w dodawaniu mogą zauważyć, że powyżej wymienione został dwadzieścia pięć tytułów (no, dwadzieścia cztery, bo jeden z wierszy nie był opatrzony tytułem). Co więc z pozostałymi dziewięcioma? – może ktoś zadać pytanie, skądinąd zresztą słuszne. Otóż wszystkie te dziewięć wierszy, a więc:


Wazelina dla moderatora ;

Perypetie nowoczesnych chłopów z morderstwem w tle ;

Brzydal ;

Syrena ;

Czarny dzień dla białego szeryfa ;

Marzyciel ;

Czarne chmury nad białym szeryfem ;

Imposter ;

Byłem tu ;


zostało nadesłanych przez jedną osobę, która poprosiła o anonimowość, a ja tę anonimowość tej osobie obiecałem. Zamieściłem pierwszy z tych wierszy bo ucieszyłem się z jego nadesłania i dopiero później dotarło do mnie, że nie jest to chyba w porządku wobec reszty uczestników, którzy chcieliby pewnie się dowiedzieć kto te wiersze napisał. Chcąc być w tej sytuacji jak najbardziej w porządku wobec obu stron (zjeść ciastko i mieć ciastko), czyli i dotrzymać słowa danego autorowi i nie pozostawić odbiorców bez słowa wyjaśniania, opisuję po prostu jak było i dlaczego nie ujawnię kto te wiersze napisał. Liczę na to, że autor kiedyś sam się do tego przyzna, a, trochę jako usprawiedliwienie, mogę napisać, że nikt nie odgadł prawidłowo, więc i tak nie zostałby zwycięzcą. To tyle w tej sprawie, proszę o nią nie pytać, bo nic więcej nie powiem. Na przyszłość jednak będę się starał unikać takich sytuacji.


***


Teraz, po rozwianiu wątpliwości związanych z kwestiami autorskimi, pozostaje jeszcze kwestia wyłonienia zwycięzcy. Jako że z liczeniem zeszłoby mi cały dzień, postanowiłem trochę zmienić zasady. Ideą tej edycji anonimowej było to, że wygra ją osoba, która najmniej skutecznie się zakamufluje i teraz, kiedy piszę to podsumowanie, zauważyłem, że są tylko dwa wiersze, pod którymi w komentarzach nie pojawił się żaden inny nick, niż nick jego autora. Są to mianowicie wytwory:


Prze-życie , autorstwa koleżanki @moll ;

oraz

Kto szuka, ten błądzi, autorstwa kolegi @ErwinoRommelo ;


i to właśnie oni oboje, a więc koleżanka @moll i kolega @ErwinoRommelo zostają wspólnie zwycięzcami XVIX edycji konkursu #nasonety w kawiarni za #zafirewallem !


Serdeczne gratulacje!


Nagroda w postaci organizacji kolejnej edycji jest jednak tylko jedna, więc muszę zdecydować, kto ją otrzyma i decyduję, że otrzyma ją kolega @ErwinoRommelo .


Najszczersze kondolencje!


#podsumowanienasonety


***


To tyle w części oficjalnej. Teraz, kiedy możemy już się wygodnie rozsiąść w części bankietowej, zanim zajmiemy się napychaniem kałdunów i powolnym upijaniem szampanem, pozwolę sobie na kilka uwag. Przede wszystkim mam nadzieję (i, szczerze mówiąc, również wrażenie) że ta edycja anonimowa sprawiła Wam trochę przyjemności. Jeśli tak, to cieszę się ogromnie, jeszcze bardziej nawet niż cieszyłem się z zabawy, jaką miałem w czasie jej trwania.


Pisał o tym kolega @Piechur , a miałem zamiar to zrobić i bez jego pytania, dlatego, zachęcając również i Was do podzielenia się wrażeniami, ale i do zdradzenia swoich zamiarów i taktyki, jaką obraliście, sam zacznę od tego, jaki cel przyświecał mi przy pisaniu moich wytworów:


Bobik – tutaj chciałem oczywiście podszyć się pod koleżankę @Wrzoo , co mi się średnio udało, ale przeprowadzone piorunem śledztwo przez kolegę @splash545 zniweczyło mój zamiar; cieszę się, że udało mi się ukryć i podejrzenia często padały na inne osoby, ale to nie było jeszcze to, o co mi chodziło;

Chłopcy i dziewczynki – tutaj chciałem podszyć się pod koleżankę @KatieWee i to mi się udało – nikt nie wskazał pod tym wierszem żadnej innej osoby!; z tego wiersza jestem szczególnie dumny, bo osiągnąłem dokładnie to, co osiągnąć chciałem, a uwaga kolegi @Piechur sprawiła, że zrobiło mi się jeszcze milej (choć później opublikowanych zostało jeszcze wiele innych, więc może zmienił zdanie);

Bez tytułu – chciałem podszyć się pod kolegę @splash545 , co nie do końca mi się udało; cieszę się o tyle jednak, że nikt nie próbował mi przypisywać autorstwa – taki sukces połowiczny;

Jak zbudowali drogi na Dzikim Zachodzie – no tutaj sprawa jest chyba jasna!; w ogóle kolega @moderacja_sie_nie_myje to moim zdaniem ciekawy przypadek poetycki, gdyż zajmując się tematyką, którą w swoich wytworach porusza, niezmiernie trudno jest podrobić jego styl, co powoduje ogromne problemy z podszyciem się; i tutaj jeszcze jedno pytanie: @Wrzoo ! skąd wiedziałaś, że to ja?!;

Czarny piątek czyli Trzeba będzie napisać podsumowanie… – tutaj nie próbowałem się pod nikogo podszyć chcąc sprawdzić w którą stronę pójdą Wasze przypuszczenia; cieszę się, że udało mi się wywołać zamęt u kolegi @pingWIN i wywieść w pole kolegę @CzosnkowySmok ;


I to już naprawdę tyle. Dziękuję za wspólną zabawę i liczę, że ktoś kiedyś zorganizuje podobną anonimową edycję, żebym też mógł sobie pozgadywać. Bo ja to już raczej nigdy się o to nie pokuszę.


Chociaż z tym podsumowaniem to w zasadzie nawet nie było aż tak tragicznie jak się tego spodziewałem.

Komentarze (102)

@George_Stark Ten o kawie napisałem w sumie po północy, ale stwierdziłem, że gdzie będę o tej godzinie wysyłał i to jeszcze o kawie. Opłacało się, wygrałem dyskwalifikację, tyle wygrać! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Czyli przyłożyłem skrzydła do wygranej @ErwinoRommelo . xD

Swoją drogą patrząc na nasze sonety, to możnaby powiedzieć, że mogła je napisać ta sama osoba. xd

@Dziwen …. To wszystko wina @bojowonastawionaowca bo : 1 nie napisał sonetu 2 nie chciał użyć swoich moderatorskich mocy żeby « uciszyć » dysydentów którzy mnie zdemaskowali…. ( a zgłosiłem komentarze i @Dziwen ´a i @CzosnkowySmok ´a).

@George_Stark

skąd wiedziałaś, że to ja?!;

Easy - zbyt równe rymy, interpunkcja + słówka jak "pokot". No zbyt "sterylny" był ten wiersz.

@George_Stark Bardzo fajna edycja, bardziej angażująca i ciekawa, pewnie już nikt się nie zdecyduje takiego czegoś zrobić, więc cieszę się, że udało mi się w niej być xd


@moll Widzisz, jednak napisałaś więcej niż jeden sonet, wydało się! No i szeryf nie był mój, więc wszyscy zginiemy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ja bym chciał podziękować tej osobie, którą wcale nie jest @KatieWee , za napisanie Impostera. Trochę tak liczyłem w serduszku, że ktoś to napisze po moim komentarzu. XD

Ale fajnie ! Wygranko moje pierwsze bardzo się cieszę chociaż nie idzie to w zgodzie z narracja poety wyklętego. Bardzo fajna edycja, chciałbym zauważyć ze delikatna zmiana w organizacji ( anonimowość) obudziła poetycka wiarę jak kostka lodu w d⁎⁎e śpiącego. Może też uda mi się wymyślić jakieś drobne urozmaicenie, najfajniej to jest właśnie jak jest wysyp i jak nowe twarze robią pierwsze kroki w kawiarence !

Wspaniała to była zabawa, sprawiła mi ogrom radości, a zdania co do ulubionego utworu tej edycji nie zmieniam Dzięki @George_Stark , że podjąłeś się tego zadania, dzięki czemu wiem, żeby samemu tego nigdy nie zrobić


Co do moich utworów (Strzał Amora i Bądź modny, pisz wiersze), to nie próbowałem się pod nikogo podszyć - miałem pomysł, który chciałem zrealizować, i starałem się to zrobić w bardzo ograniczonym czasie, który posiadałem. Z pierwszego utworu miał być tryptyk - nie wyszło. W drugim chciałem narąbać maksymalną możliwą ilość związków frazeologicznych, co się udało, bo frazeologizmy są w każdym z czternastu wersów, a w większości są rymami

@Piechur szacun, że mnie od razu rozgryzłeś jak próbowałem się pod Owce podszyć, bo starałem się, żeby ten sonet jednak się różnił od moich

@splash545 Łut szczęścia, myślałem, że będę miał lepsze staty jeśli chodzi o zgadywanie Ale w ogóle widzę, że nie dość, że @Wrzoo mnie dwa razy nabrała, to raz jeszcze puściła bąka i od razu na mnie zwaliła xD Jednak się sprawdza stara zasada: kto poczuł ten wytoczył xD

Aż dziw bierze, że nikt, dosłownie NIKT, nie wspomniał o tym, że w obecnej edycji padł rekord ilości utworów.


Edycja 49 (XLIX) - 34 szt.

Średnia uworu na dzień to aż 4,86!


Poprzedni rekord należał do edycji XXIII gdzie napisanych zostało 30 utworów, a nawet to 31, gdzie Dżordż oszukał system i napisał dwa sonety w jednym.

Średnia wtedy wyniosła 4,43!


Nie wierzę w przypadki. Ale ostatnio miałem ich za dużo.


  1. Edycja anonimowa, idealnie żeby cichcem coś naskrobać

  2. Liczyłem, że napiszę coś w okolicach 50 edycji, gdy będzie 50 członków kawiarni. Bęc, zaraz zaczyna się 50 edycja a ja dołączam jako pięćdziesiąty. Trzeci warunek się nie udał, czyli sonet Owcy, zaczekam.

  3. Dzisiejsze morskie opowieści. Wspominałem je ostatnio.


No i chciałem zabrać ten "kłopot" Dżordżowi, więc tak, to ja naskrobałem te 9 utworów. Cieszę się, że Byłem tu.

@anonymoose przy tym ostatnim sonecie łapki mi świeżbiły, żeby napisać @moose bo mi pasował wydźwięk i wysoki poziom. Napisałem też o tym przynajmniej 1 osobie na pw, ale stwierdziłem, że to raczej bym tak chciał, żeby tak było niż, że faktycznie tak jest. Więc wracasz?

@anonymoose czy jak to w sonecie opisałeś wpadłeś jednorazowo i jeszcze kiedyś zawitasz? W każdym razie fajnie było znów zobaczyć coś z Twojej twórczości i jakiś styk z Tobą zaliczyć

@UmytaPacha Wołaj wszystkich z obrazka xd @DiscoKhan @CzosnkowySmok @George_Stark @ErwinoRommelo @entropy_ @moll @KatieWee @Wrzoo @plemnik_w_piwie @PaczamTylko @Dziwen

@UmytaPacha trzeba będzie zaktualizować bo ilość członków znacznie się zwiększyła no i awatary też trochę się zmieniły. Czeka masa pracy

@splash545 szczerze, to liczyłem na Ciebie, że wpadniesz na mój trop, zwłaszcza po ostatnim wytworze. Ale.nie chciałem się też za bardzo odsłonić. Jak wrzuciłeś emotkę jako komentarz to czułem, że się domyślasz

@Piechur dlaczego Mongoł tak mało pisze?! Skandal. Uwielbiałem Jego wstępy, kiedy otwierał naczteryrymy i zawsze Mu kibicowałem. @DiscoKhan wracaj do pisania

@bojowonastawionaowca Ty to lubisz mnie podpuszczać:P Oczywiście, że szkalowanie moderacji a Ty jesteś na pierwszej linii ognia.

Ale co do planów to może trochę je przeorganizuję ale generalnie miałem plan zrobić teraz wjazd i wyjazd a wrócić gdzieś na wiosnę (masz jeszcze trochę czasu na sonet). Ostatni mój wytwór był prosto z serducha ale nie jestem zadowolony do końca ze stylu, bo mnie głowa bolała jak go pisałem.

@anonymoose

Oczywiście, że szkalowanie moderacji a Ty jesteś na pierwszej linii ognia.

Dawno tego nie było. Niech piękne czasy powrócą. XD

@CzosnkowySmok


Niedowiarek jeden, doświadczy na wskroś

Że nie podrabiany, jam prawdziwy Łoś

Zapadnie Mu zaraz przed oczami zmrok

Gdy dostanie z roga ten @CzosnkowySmok

@anonymoose

Przyszedł tu na hejto @anonymoose

Taki grzeczny jakiś dziwny taki ktoś

Czy to aby nie jest podrabiany Łoś?

Nie wyruchał ofcy, dam mu czas czy coś

@anonymoose i powiem Ci, że przy tym syrenim sonecie co mi się tak spodobał też już miałem taką myśl, że ktoś tu nie mógł dołączyć do edycji jak każdy pisał syreni sonet i koniecznie chciał to nadrobić. Ale jakoś tak nie chciałem się z domysłami wyrywać bo sądziłem, że podpucha. Potem po podsumowaniu też chciałem pisać, że to Ty, ale poszedł dosyc logiczny trop w stronę @KatieWee i pomyślałem, że no faktycznie bo żadnego sonetu nie napisała. Nie chciałem sobie ani innym nadziei robić takimi domysłami. Ale po podsumowanie pisałem do Smoka, że te sonety to mogła napisać albo ona albo Ty nikt inny bo nie znam tu nikogo innego kto byłby w stanie 9 sonetow w trakcie jednej edycji trzasnąć na takim poziomie.

@splash545 pisząc Syrenę, miałem w pamięci Nimfę, ale finalnie poszedłem w innym kierunku. Przyznam Ci się , że mimo iż chciałem do końca zostać anonimowy, to jednak po cichu liczyłem, że Syrenę ktoś rozszyfruje. Liczyłem najbardziej na Ciebie, nie wiem dlaczego ale stwierdziłem, że albo Ty albo nikt.

Ostatnim utworem odkryłem najwięcej a Twój komentarz był dla mnie wymowny ale nie byłem pewien do końca Sądziłem, że trop pójdzie w moją stronę też po ilości wytworów ale nie spodziewałem się, że jedna z osób, która jest w stanie napisać dużą ilość, nie weźmie udziału. Śmiesznie było, wspaniała edycja.

@CzosnkowySmok było tego tyle, że naprawdę nie pamiętam. Przeglądając archiwalne podsumowania i czytając tytuły, zastanawiałem się, co tam mogłem stworzyć. Ale Nimfę i kilka innych mam zachowanych.

@CzosnkowySmok nie chce robić nikomu niepotrzebnych nadziei ale raczej zniknę znowu na jakiś czas. Niemniej, bawiłem się wyśmienicie i fajnie było znów poczuć kawiarenkowy klimat.

@Piechur zapomniałbym Ci napisać, korzystając z sytuacji. Bardzo podoba mi się Twój ostatni utwór. Błyskotliwy tytuł jak i sama treść. Z przyjemnością się to czyta.

Z resztą doskonale też pamiętam Twój pierwszy sonet, też był błyskotliwy Albo cykl cztery pory roku, dzięki któremu wygrałeś. Fajnie się czyta.

@anonymoose Dziękuję! Bardzo się cieszę, że mogłem Cię znowu poczytać, chociaż przyznam szczerze, że nawet nie przyszło mi na myśl, żeby typować właśnie Ciebie


Btw, mu tu o sonetach/utworach, ale może uda Ci się coś jeszcze szybko skrobnąć #nakolanie ? @splash545 kilka miesięcy piękną laurkę Ci zrobił

@Piechur aaa, ten sonet, w którym stopniowo schodziłeś z ilości zgłosek to majstersztyk.


Czytam wszystko na bieżąco, widziałem popisy Splasha, fajnie wyszło.


Nakolanie wbrew pozorom, zajmowało mi masę czasu ale dawało równie dużo satysfakcji. Nie mówię tak, nie mówię nie

Zaloguj się aby komentować