Święta, święta i po świętach.
I znowu trzeba iść, harować na tego prywaciarza (czyli mnie xD).
Zawsze się zastanawiałem jak to jest, że wielu ludzi mówi, że jakby wygrali w totka to by dalej pracowali "bo ja tak nie mogę bez pracy". Serio, to takie jest dziwne. Jestem w stanie wymyślić tyle rzeczy które można robić, a które nie są pracą zarobkową, że to się w głowie nie mieści.
Wszystko by było lepsze niż pracować.
Niestety kredyty same się nie spłacą.
I tak się żyje.
Podsumowując kończący się rok:
"Janusz Pawlacz, lat 50, nic w życiu nie osiągnął, nigdzie nie był, nic nie widział, nigdy nie żył."
#dziendobry #pracbaza



