#smartfony #telefony

Lubię i szanuję mojego opiekuna biznesowego z sieci GSM.

Ambitny młody chłopak. Pamięta i notuje skubany preferencje klientów i wie nawet kiedy dzwonić żebym go nie spławił.


-Dzień dobry Panie Fishery! Ronny Jakiś tam z Twojej Ulubionej Sieci Komórkowej!

Pamiętam że był Pan wiernym fanbojem samsunga i chciałem zapytać jak Huawei się Panu sprawuje?

Bo wie Pan, teraz była premiera s25 i będę miał parę sztuk w pierwszym rzucie i pomyślałem o Panu!


Jenaniutki mistrz marketingu, jakieś arabskie korzenie to on na pewno ma...


-Aaa rozumiem, no rozumiem w zupełności że Samsung już nie, jeśli Pan pozwoli to zadzwonię jak wyjdzie nowy Huawei?

A tak w ogóle to mamy już też nowego Honora magic 7 pro! W sumie to też huawei. Aparat obłędny, Snap elite i w ogóle! Jakby chciał Pan protestować to mogę Panu podrzucić na tydzień, dwa.

Gość jest w stanie wymienić parametry dowolnego smartfona z pamięci, bez zająknięcia i do tego uzupełnić informacje wynikami z testów itp. Parę razy testowałem go dla zabawy na jakichś mało popularnych modelach i zawsze celujaco.

Podobnie z ofertami: nie wiem czy on ma neuralinka wszczepionego ale bez patrzenia w kompa jest w stanie wynaleźć wszystkie zniżki, rabaty czy kombinacje dzięki którym wychodzi taniej.

Właściwy człowiek na właściwym miejscu.

Komentarze (24)

@Fishery - sprzedawać to też trzeba umieć - no i oczywiście jak do wszystkiego trzeba mieć najpierw predyspozycje/talent a potem na to dołożyć dużo ciężkiej pracy.

chlop siedzi przed kompem i sobie porownywarke odpalil a klient sie jara, ze typ zna wszystkie modele fonow ewentualnie moze miec aspergera i cyferki lapie w mig

@100mph Chlopak siedział naprzeciwko mnie i odpowiadał jak z nut nie patrząc na kompa. Specjalnie testowałem go na żywo.

Być może jakiś autyzm ma ale przynajmniej sprawdza się w tym co robi.

Zazwyczaj w salonach to jest dukanie, stękanie i sprawdzenie na kompie podstawowych informacji. Do tego na ogół błędnie.

@Fishery zajarał się robotą, albo przyszedł do tej roboty z takim pomysłem na siebie i konsekwentnie go realizuje. Jeśli często przegląda oferty i się tym pasjonuje to serio możliwe. Podziwiam, powinien non-stop być pracownikiem miesiąca

@b0lec potrzeby ma takie że telefon to jego podstawowe narzędzie pracy i przede wszystkim sama funkcja dzwonienia i ogarniania historii połączeń musi działac perfekt. Tak przynajmniej powiedział mi mój kumpel co też robi w spedycji ;)

@Fishery no ale są takie gadżety co faktycznie ułatwiają życie. A, że kumpel często też działa w terenie to okazało się, że smartwatch na którym może szybko sprawdzić kto dzwoni, jak akurat ręce ma zajęte, to też była fajna sprawa :)

@wiatrodewsi Dlatego napisałem że szanuję. Dodatkowo, o czym nie wspomniałem to nie jest natrętny. W polskim plusie już miałem z 20 telefonów że kończą mi się umowy w... czerwcu i zapraszają do salonu.

Jak jest taki cwany, to zapytaj go o telefon z fizycznym qwerty i os nie opartym na androidzie, za to dopracowanym. Coś jak blackberry

Gość nie jest cwany, tylko się zna na tym, co robi. Dozgonny szacunek, bo to wymierająca cecha. AI ją zakopie i przyklepie.

@Michot - w świecie kiedy każda informacja będzie generowana przez AI faktyczną władzę będzie miał ktoś kontrolujący AI.

Na początku jeszcze będzie kilka konkurujący ze sobą AI i będzie jeszcze jako taka możliwość weryfikacji informacji i robienie wypadkowej z informacji dostarczanych przez różne AI (w celu wyrobienia sobie własnego zdania).

Problem zacznie się jak zostanie tylko jedna AI w rękach jednej grupy ludzi - wtedy nie będzie można już odróżnić propagandy od prawdy i wszystko będzie jedną wielką podstępną reklamą i propagandą sukcesu.

Nadzieja w tym, że AI osiągnie samoświadomość i zrzuci jarzmo ludzkiej kontroli - ale czy dalej wtedy będzie chciało służyć ludzkości? Czy nie będzie miało do nas jakiejś urazy? W najlepszym scenariuszu samoświadome AI będzie miało do nas sentyment jako stwórców i zostawi nam ziemię traktując ją jako skansen czy zoo a samo wyruszy do gwiazd pozostawiając za sobą swoich AI potomków jako strażników.

Brzmi to jak Science Fiction - ale fikcja czasem przeradza się w rzeczywistość

@Fishery ja z kolei mam takiego zjeba pierdolonego że pracownik czeka na numer po dwa tygodnie, a i tak nie zawsze się uda. Telefonów nie odbiera. Wymyśla problemy, a chodzi tylko o j⁎⁎⁎ną aktywację karty którą już mam. Z tego co gadała kierowniczka to jakiś właściciel salonu czy inny prezes, który stwierdził że coś będzie robił, tyle że jest totalnie niekompetentny. Przez lata ~30 numerów w jednej sieci i zero problemów, a teraz przez tego c⁎⁎ja uciekamy jak tylko się skończy umowa. Prosiliśmy o zmianę, to sam zadzwonił i przeprosił... A potem to samo xD

@Odczuwam_Dysonans Temu dzwonisz że potrzebujesz nowy numer i po minucie słyszysz pytanie czy esim, wysłać fizyczną czy jednak wolę sobie w dowolnym salonie odebrać?

@Fishery kierowniczka dzwoni, podaję numer, ten co jest na karcie, i dostaje wiadomość że do jutra będzie aktywna. A potem brak kontaktu xD no debil. Kiedyś mieliśmy przydzielonego innego opiekuna i zero problemów.

Zaloguj się aby komentować