#samochody #motoryzacja

Postanowiłem w nocy się chwile przejechać, żeby pierwszy raz zobaczyć jak moje auto się zachowuje w poślizgu, i jak je z niego wyprowadzać.


Tutaj efekt wjechania w zakręt przy zatrważających 20km/h. Krawężnik ocalił znak, oraz mój samochód XDD

Chyba najtańsze oponki całoroczne w taką pogodę odpadają

60a2e8dc-fe35-4263-9e89-fadac2361c87

Komentarze (50)

@cebulaZrosolu tutaj akurat nie próbowałem driftować, a po prostu wejść w zakręt XD

Przyczepność istnieje tylko jak jedziesz na samym sprzęgle, bez gazu

@redve what… przyczepnosc nie istnieje na sprzegle, nigdy sie tak nie wchodzi w zakret, zawsze na biegu


Trzeba wyczuc moment do ktorego mozna skrecic kola nie tracąc przyczepnosci.

@bartek555 źle napisałem, miałem na myśli że już puściłem sprzęgło i jadę na biegu, ale nie używam w ogóle gazu

@utede ja to wiem, ale mając do wyboru to, albo 10 letnią gumę to chyba i tak nieźle. Poprzednie opony były głośne wg brata (ja wsm nic nie słyszałem xD)

@PlatynowyBazant20 byłem na 2 takich dachowaniach, nic mi nie mów xD Miałem kumpla co po pijaku zawsze kurwa z nienacka ręczny zaciągał z tylnego siedzenia. Jedno dachowanie golfem 2 a drugie Passatem xD

@PlatynowyBazant20 u mnie jeden dach w niedzielę pod kościołem. Auto wskoczyło na murek i teren kościoła, murek wysoki na 1m. Drugi dach to wszyscy z butów wylecieli przez okna w drzwiach...

@roadie ja łożysko tył ratując się z aquaplaningu jak gość przede mną nagle zahamował na pełną pizdę jak tylko światło zmieniło się na żółte, mimo że był praktycznie pod sygnalizatorem. Zrobiłem lewo-prawo, klama, wjazd na stację, krawężnik xD ciężki kloc bo RAV4 z pięcioma chłopami w środku, ale w gościa bym się wbił konkretnie jakby nie to. Z krawężnikami nie ma żartów dojechałem na miejsce tylko trochę chrupało xDD

@Jarem nie stracisz przyczepności jeżeli nigdy jej nie będziesz miał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Przy gwałtownych ruchach też sie nic nie działo, po prostu auto nie skręcało XDDD

Raz odzyskałem przyczepność w trakcie poślizgu, ale że miałem skręcone koła to pojechałem "gwałtownie" (na ile to możliwe przy takiej prędkości) w bok.


Pierwszy raz też mi hamulec podskakiwał że sie go nie dało wcisnąć. ABS pracował na pełnych obrotach, i aż słyszałeś pompke przy hamowaniu xD

@redve Całoroczne są, ok, ale najtańsze jakiekolwiek opony będą tutaj do d⁎⁎y. Na wielu rzeczach można cebulić, na oponach nie.


W miejskiej pierdziawce mam Micheliny Cross Climate+ i idą pięknie (już drugi sezon), w terenówce też (teoretycznie) całoroczne BFG AT KO2, i wyciągałem parę razy ludzi z rowów w zimie.


Jeśli jebnąłeś bokiem w krawężnik, to sprawdź sobie geometrię, i stan wahacza, żebyś nie miał niespodzianki podczas jazdy.

@LondoMollari jebnąłem niemal prosto, ale tą geometrie chyba i tak sprawdze, bo i bez śniegu coś mi autem rzucało na ostrych zakrętach

@LondoMollari najlepsza przyczepnosc na sniegu i blocie jaka mialem w zyciu, mialem na najtanszych mozliwych oponach zimowych - nalewkach firmy MARKGUM. Zero poslizgów, auto przejeżdżało przez WSZYSTKO, nawet jak mnie pług zasypał na chodniku, niewazne czy ulica byla świeżo zasypana śniegiem, w błocie pośniegowych czy z bielutką-ubita warstwą śniegu - przez wszystko szedł jak przecinak. Minusem było to, że po drugim sezonie wyskoczył bombel na boku oponu i były w kurwe głośne.

@hesuss Wiesz, Tobie się może trafi dobra firma, ale 5 innym trafią się nalewki typu śmietnik, i skończą w rowie. Zaletą nalewek może być bardzo świeża guma, która nie zdążyła się zdegradować od zmian temperatury - ale to działa tylko w wariancie nowych nalewek co sezon.


Zaoszczędzić się pewnie da, ale po prostu uważam, że lepiej zaoszczędzić na czymś innym i móc w miarę polegać na ogumieniu w krytycznej sytuacji, niż zaoszczędzić na oponach, i przez pierwsze parę dni na śniegu się zastanawiać, czy wylecę z zakrętu czy nie (albo jeździć wszędzie 2x wolniej niż byłoby to możliwe).

@LondoMollari Mam te same ateki, mega ujowe na ubitym śniegu ale u mnie terenówka jest do zabawy, więc zmieniłem na MT i mam spore nadzieję co do sypkiego ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Ale co do zasady zgoda. Do osobówki też nie oszczędzam na oponach. Braciak zawsze cebulil i przekonałem go w zeszłym roku do porządnych zimówek. Był w ciężkim szoku jaka różnica.

no właśnie stawiałbym na to drugie - 4x4 w zimie robi olbrzymia różnice

@grzmichuj_gniezno Zależy jakie i zależy jaka zima. Najgorzej, jak masz dołączane i bez centralnego dyfra, a droga jest odśnieżona w kratkę - raz idealny asfalt/raz śnieg i trzeba raz dołącząć, raz odłączać.


Mam te same ateki, mega ujowe na ubitym śniegu

Może jakieś inne mieszanki puszczali? Bo spotkałem się ze skrajnie odmiennymi zdaniami ludzi w zimie - jedni je bardzo chwalą, inni mówią, że słabo. Kiedy jest testowałem w śniegu, w górach było git, jedyne sytuacje kiedy te opony mnie zawiodły to głębokie błoto.

@redve jakie opony wariacie? Dla przyczepności równie ważny, co model opony, jest również jej wiek. Po 10 latach to żadne opony, nawet jeśli mają mały przebieg, nie będą oferowały przyczepności na śniegu.

@KierownikW10 tegoroczne całoroczne imperiale, 750/komplet. Jedna z tyłu jest o jakies pół roku młodsza od reszty, ale ten sam model

@redve jakoś specjalnie mi się te opony nie podobają. Mają od zatrzęsienia małych lameli zygzakowatych, ale są to za małe rowki do jakiejś dużej adhezji śniegu. Opony takie typowo do jazdy po mokrym i ew błotku pośniegowym w mieście.


W porównaniu do opon całorocznych premium wyglądają słabo. A o mieszance w nich użytej nic nie wiem.


Dębice Navigator 3 (również budżetowe całoroczne) śmigaja na śniegu jak szalone. Nowe opony dają rezultat zbliżony do średniej klasy opony zimowej (że zużyciem będzie to się pogarszać). Wiem bo śmigałem na nich bokiem jak był śnieg w ubiegłym roku. No ale te opony mają znacznie korzystniejszy bieżnik do śniegu.

@redve a i jeszcze jeden wniosek na ich podstawie można wyciągnąć - oferują w miarę ok przyczepność na prostym, podczas przyspieszania i hamowania. Jednakże podczas zakrętu dają mniejszą przyczepność, a hamowanie i skręcanie to już w ogóle abba fatima.


Zaoszczędziłeś parę dyszek na oponach i teraz jest jak jest.

@KierownikW10 i tak jest lepiej niż było, jak miałem wcześniej kilkuletnie (może 10+) opony. Wypadły mi jako nagły wydatek, to wziąłem po taniości

@redve nowe opony zimowe nawet ekonomiczne to jest niebo a ziemia. Całoroczne nawet na deszczu nie dają rady.


Ja kupiłem 2 lata temu frigo za 1000 i śmigom.

@Pseudoanon z jakimi oponami całorocznymi masz doświadczenie?


W większości wypadków na mokrej nawierzchni (nie oblodzonej czy zaśnieżonej) opony całoroczne spiszą się lepiej niż zimówki, co jest całkiem logiczne i co udowadniają testy.

@redve poszukaj sobie jakiegoś dwupasmowego ronda, wtedy spokojnie może Cię wyrzucić na drugi. Albo parkingu płaskiego jak patelnia, chociaż tutaj jest niebezpieczeństwo jakiś niespodzianek pod śniegiem. Za późno wziąłeś zakręt, to jest naturalne że w trakcie poślizgu lekko Cię wyniesie.

@jedzczarnekoty ja nie leciałem na ręcznym. Po prostu próbowałem skręcić, i auto nie skręcało. Sunęło jak jakieś kurwa sanie mikołaja.


Z ronda mnie wypierdalało juz wcześniej xD

Opony zimowe to niestety ciężka sprawa


Sezon pierwszy - ja nie wjadę? Potrzymaj mi piwo - i wjeżdżasz wszędzie


Drugi - no pod te stromą górkę nieodśnieżoną od zera coś w tym roku nie dał rady, ale ogólnie jeżdżę wszędzie i wyprzedzam te zawalidrogi co się boją jeździć


Trzeci - pod duże górki podjadę jak są cokolwiek odśnieżone i jest chociaż odrobina miejsca na rozpędzenie


Czwarty - jeździsz jak ci, których dwa lata temu nazwałeś zawalidrogami, bo opona niby jeździ po śniegu ok, ale szału już nie ma


W teorii nie widzę potrzeby zmiany opon więcej niż raz na posiadanie auta, ale jak chcesz mieć najlepszą wydajność to 3 sezony to góra

@redve mi to się wydaje że Ty masz coś nie halo ze zbieżnością albo kątami, pisałeś że na mokrym też jest słabo. Wiadomo, na śniegu trzeba bardzo delikatnie i najlepiej dosyć szeroko żeby nie musieć mocniej skręcać, ale aż tak źle to się nie powinno zachowywać. No chyba że te gumy są aż tak słabe ¯\_(ツ)\_/¯

Nie wiem czy mnie tu zdjęcie robi w c⁎⁎ja ale wydaje mi się żejl jechałeś z wciśniętym hamulcem, co jest najgorszym możliwym rozwiązaniem. Nawet nie widać śladów by ABS działał bo łuk jest zbyt mało 'kwadratowy'

@green-greq jak pamiętam właśnie miałem wtedy hamulec, bo to był w zasadzie mój pierwszy dzień jazdy w takich warunkach po zdaniu prawka

Zaloguj się aby komentować