Rok temu znalazłem dziwną muchę na szybie, ale wtedy nie byłem pewien co to. Niedawno naukowcom udało się jednak zrekonstruować ostatnie godziny życia takiej muchy-zombie kontrolowanej przez grzyba. Symptomy pasują - na oknie prawdopodobnie eksplodował mi Owadomorek muszy.

To podstępny patogen powodujący u much tzw. "chorobę szczytową" (summit disease) - tuż przed śmiercią ofiary są zmuszane do poszukiwania wysokich miejsc, gdzie będą czekać na śmierć o konkretnej, wybranej przez grzyba porze. Ten bowiem lubi zabijać... wieczorem.

Pisząc wcześniej o eksplozji wcale nie przesadzam - to nie jest brud na szybie, a chmura lepkich zarodników, których wyrzut był tak silny, że niczym w kreskówkach, na szkle odbił się nawet kształt muszych nóg.Zarodniki dojrzewają na przypominających armatki wodne strukturach grzybni, które wystrzeliwują je z ogromną siłą na odległość nawet kilku metrów. Cel jest jeden - trafić i skutecznie zakazić inną muchę.Gdy się uda, zarodnik szybko kiełkuje i wnika do wnętrza organizmu owada, gdzie pożera tzw. ciało tłuszczowe (odpowiednik m. in. wątroby) i rozrasta się, docierając w końcu do mózgu. Zauważono, że zainfekowane muchy zawsze umierają o podobnej porze, w okolicy zachodu słońca, nawet jeśli są trzymane w całkowitym zaciemnieniu. Podobny efekt występuje u innych, spokrewnionych grzybów, które celują np. w południe lub też porę tuż przed wschodem słońca. Jak to robi?W mózgu dociera do neuronów zegarowych, regulujących rytm okolodobowy muchy. Nie wiadomo do końca, czy sam również potrafi odmierzać czas, czy tylko zuchwale przejmuje zegar biologiczny ofiary i "ustawia" na nim godzinę śmierci.

Po dostaniu się grzyba do mózgu, mucha ma jeszcze około 48 godzin życia. Ten w tym czasie atakuje kolejne jego obszary, odpowiedzialne m. in. za wydzielanie hormonów, przerywa barierę krew-mózg i wydziela do krwi (hemolimfy) owada substancje o nieustalonym do końca składzie. Ich pobranie i wstrzyknięcie zdrowym muchom zaczyna wywoływać objawy przejęcia przez grzyba, charakterystyczne dla muchy-zombie,ale nie ustalono jeszcze mechanizmu, który za to odpowiada. Na 24 godziny przed śmiercią odpowiednie struktury mózgu owada są już jednak całkowicie przejęte przez grzyba, dzięki czemu na ok. 2,5 godziny przed śmiercią stymuluje on nagły wyrzut tzw. hormonu juwenilnego, który "ożywia" wyczerpaną, zmorzoną głodem muchę. Zwiększona na krótko przed śmiercią ruchliwość pozwala odszukać i zająć jakieś wysokie miejsce, gdzie ofiara przysiada i sama przykleja się, np. do szyby, lepką substancją wypływającą z otworu gębowego, po czym rozkłada skrzydła tak, by nie stawały na drodze zarodnikom i... kona. Grzybnia przebija wtedy ciało muchy i dosłownie eksploduje tysiącami armat nabitych zarodnikami.


Źródło: Dariusz Dziektarz


#roznoscidziwnosci #ciekawostki #natura #nieprzyjedzeniu

4b957337-1b9c-46e3-bae3-a7b7d0e568c2
42db4004-847c-4f12-bf59-ed68edc52ebf
4bb477f6-842e-49db-a3d9-e47c17388610
48370fed-8bd2-4037-9169-e08a8093667c
43588eea-81ae-4b84-8213-3a64119acff4

Komentarze (34)

@michalnaszlaku nic dziwnego. Człowiek zagarnia coraz więcej terenu, wycinane są coraz większe połacie lasów, giną kolejne gatunki.

Albo taki grzyb zmutuje na człowieka albo zginie.

A chyba nie muszę wyjaśniać co jest podstawą każdego organizmu żywego? Przeżycie.

To wcale nie jest taka bajka, że natura obróci się przeciwko ludziom kiedyś - niekoniecznie jesteśmy szczytowym gatunkiem, który nigdy nie upadnie

@michalnaszlaku chyba nie słyszałeś o epidemii Jeleniowatych, które zamieniają się w zombi (przypadłość podobna do choroby wściekłych krów). Szczególnie na terenie USA, ale pojedyncze przypadki odnotowano, także w Skandynawii.

@Kahzad jak nie natura to my sami siebie sars-cov-2 na pewniaka wydostał się z laboratorium w Wuhan, a co nas czeka, gdy przykładowo w Rosji Putinowi odwali, zmobilizuje pracowników tamtejszych laboratoriów, a ci już nie podpalą magazynu pod Moskwą, ale uwolnią jakieś gówno?

Dziwne, że jeszcze nas nic nie zdziesiątkowało

Zastanawiałem się co się odwali w 2024, oby ten grzyb nie zmutował i nie nabył zdolności zarażania człowieka

@Ravm to tak się ta książka nazywała. Czytałem ją dawno temu, ciągle pamiętam motyw z łysym który się cieszy że mu włosy odrosły...

@Kahzad jesli jest jakas znana fobia na ciala obce wyrastajace z innego organizmu zywego, to mam to w najbardziej zaawansowanej formie. Obrzydliwe

@Belzebub życie takie jest. Raz Ty jesz grzybki, a raz grzybki jedzą Ciebie. A potem wysadzają twoje zwłoki w powietrze.

@Kahzad Widziałem raz coś podobnego - taka mucha przykleiła się na zewnątrz okna mojego mieszkania... Na 14 piętrze. Wpięła się nie tylko nóżkami ale ssawką też, po śmierci zostawiła podobną chmurę jak ta pokazana na zdjęciu

Zaloguj się aby komentować