Hejto.pl

Rok temu w moją firmową Pandę a.d 2013 której przebieg zbliżał się do odległości Ziemia - Księżyc wjechał z podporzadkowanej staruszek w Porsche. Oczywiscie prawo bogatych ludzi nie tyka więc odmówił przyjęcia mandatu i argumentował że Panda miała niesprawne oświetlenie więc jej nie mógł dojrzeć. Wydał zaliczkę na biegłego 2815zł który stwierdził iż żarówki ulegly uszkodzeniu wraz z lampą w czasie wypadku ale nie wykazują przepalenia żarników.

Dziś doręczono mi wyrok, z posiadanej wiedzy wiem że nie będzie odwołania bo im się nie chce, więc mogę wyruszyć na batalię z PZU które stwierdzilo iż za skasowaną Pandę należy się 3350zł i 880zl za wrak mimo iż wartość rynkowa nie skorodowanej sztuki oscylowała w granicach 12k-15k


Uwielbiam tą zabawę z ubezpieczalniami ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Liczę że na chama wyrwę 15-20 k doliczając utratę dochodu za brak auta XD


#motoryzacja #ubezpieczenia

e43f18b7-01a4-44c1-8893-a999fc89e62d
0d2f3eb3-5353-4d85-98e6-c25f7ed22e6a

Komentarze (36)

@jajkosadzone PZU i Warta to dwie ubezpieczalnie, w których masz spore szanse na odzyskanie kasy.


Każda kręci na wstępnej wycenie, ale te dwie praktycznie nie kręcą jak im dasz rachunki


Źródło: pracowalem w wypożyczalni samochodów z OC sprawcy. A statystyki z neta tylko to potwierdzają

@dzek Warta sie zgodze, jest bardzo spoko.

Z mojego doswiadczenia w branzy ubezpieczeniowej to wlasnie warta,ergo hestia,compensa( kolejnosc losowa) cieszyly sie najwiekszym uznaniem i najchetniej byly odnawiane polisy po szkodzie.

Pzu moze i odda,ale bedzie to trwac,trwac i trwac. Stracilem sporo klientow,ktorzy mieli szkody w pzu

@jajkosadzone miałem w warcie dom, poszło sprawnie przy szkodzie, ale wycena na kolejny rok x2, a i tak byli najdrożsi

@sireplama no właśnie nie brałem, ale robię pismo o utratę dochodów. Auto robiło dysyrybucję lokalną i zostawało z niego na plusie około 3.5 -5 tys miesięcznie. Nowe odebrałem we wrześniu więc potencjalnie mamy cały maj+czerwiec+lipiec+sierpien + 20 dni września.

@Ten_koles_od_bialego_psa chciałbym żeby to było takie proste, ale już przerobiłem trochę z ubezpieczycielami i szanse na ugranie tego są średnie. Niemniej trzymam kciuki.

@Ten_koles_od_bialego_psa aj szkoda Pandy, miałem taką z 2004. Fajne, dość pojemne, proste auto - tak proste że nawet wspomagania nie miało i to w sumie aby z minusów wspominam. Stała kilka lat w stodole aż znajomy wpadł mi zrobić zadaszenie wiaty, zrobił elegancko więc pytam ile - 2k zł albo tamta Panda xD Szerokości więc życzyłem długo się nie zastanawiając. Po roku pytam jak tam fura bo coś na mieście nie widzę - coś krzywo stała, to podniosłem koparką zobaczyć o co chodzi i koło zostało na ziemi tak przegoniło xD

@Niv pande II też miałem Van-a z salonu. Silnik spadł na ziemię w czasie jazdy bo się rozpadła poduszka silnika przy 320k XD

Pancerne to było gówienko, jak zalałeś progi olejem pełzającym to reszta była jakimiś dupsami po 12.40zł naprawa.

@Ten_koles_od_bialego_psa powodzenia! Mi z motocykla o wartości rynkowej 14k udało się wyciągnąć jakieś 22k na czysto. A że motocykl I tak chciałem sprzedać, to w sumie się dobrze złożyło

Na moją korzyść zagrało to, że bmw bardzo drogo liczyło sobie za części a na szkodę całkowitą się nie zgodziłem, tylko chciałem naprawiać. Oczywiście na własną rękę

@Ten_koles_od_bialego_psa ubezpieczalnie to k⁎⁎wy, odc. 2137


straciłem już do nich cierpliwość jak ostatnią szkodę likwidowałem przez ponad 9 miesięcy


zaryzykuję stwierdzenie, że ten rynek jest obecnie spierdolony do takiego poziomu jak żaden inny

@Legendary_Weaponsmith mógłbym napisać konkretnie, ale po pierwsze nie wiem kogo tu na hejto mamy, a po drugie tak naprawdę to nie ma większego znaczenia, bo po zgłębieniu tematu okazało się, że praktycznie każda z największych ubezpieczalni działa dokładnie tak samo, a mianowicie wysyłają Ci jakiś popierdolony, zaniżony x5 kosztorys, na którym bez problemu naprawę wykona Ci ich blacharz typu "krzak", skutecznie utrudniają Ci naprawę we własnym zakresie, kwestionują kosztorysy ASO i opóźniają ich akceptację do ostatniego możliwego ustawowego dnia. i to jest strategia systemowa, chcą wywrzeć na Tobie wrazenie, że niewiele masz do gadania i liczą na to, że dla świętego spokoju powiesz "ok niech będzie"


wszystko po to, żebyś stracił jak najwięcej czasu i cierpliwości i żebyś przypadkiem nie zarobił na tym ani złotówki, bo inaczej korporacje będzie piekła dupa jak obywatel cokolwiek zyska na i tak już stratnej sytuacji, bo auto uszkodzone nawet naprawione w ASO i tak traci na wartości.


w moim przypadku naprawa za którą chcieli mi wypłacić 5,5kzł i ani grosza więcej nawet po odwołaniach, finalnie w ASO zamknęła się w 23k + auto zastępcze


dodatkowo ASO zrobiło naprawę średnio na jeża i później klapa nie domykała mi się z dociągiem, tylko trzaskała jak w żuku. poprawki gwarancyjne nie przyniosły rezultatu


nawet nie chcę myśleć co się odpierdala przy odszkodowaniach z auto casco

@festiwal_otwartego_parasola dzięki że odpisałeś. Kurde, nie mam auta ani prawka. Czasem słucham z boku jak ludzie o tym gadaja. Wiadomo kiedyś się przymierzam, ale jeszcze nie ma dzieciaka i można poczekać.


Tylko chciałbym w miarę możliwości uczyć się na cudzych błędach .


Tylko u mnie auto jest mega drogie (Norwegia). Jakieś 10x tyle co autobus by wyszło.

@Legendary_Weaponsmith spoko, myślę że akurat Norwegia jest jednym z tych krajów, gdzie prywaciarskie patologie mające na celu systemowe dymanie obywateli są trzymane bardzo krótko i sprowadzane do poziomu. To też mega solidarne społeczeństwo, które nawet nie ma takich zapędów.


Ale uważać i znać swoje prawa i tak warto na całym świecie

3 rozprawy bo ślepy staruch nie chciał się przyznać do winy. Ja bym się odwołał i zamiast ubezpieczalni jego na odszkodowanie przeciągnął. We wniosku apelacyjnym domagać się zabrania uprawnień.

@Ten_koles_od_bialego_psa "dzwoni papuga, mówi że musi się udać..." Jechanka tam z nimi nie odpuszczaj! J**€**BAĆ to skórwiałe pzu

Zaloguj się aby komentować