Komentarze (28)

@moll @maximilianan taa, takie same odczucia niestety mam, nawet jak patrzę tylko po swoim korpograjdołku Nawet ja tam poszedłem z polecenia na staż i jakoś tak się zasiedziałem 8. rok. Ale przyjmowali wszystkich, jak nie na juniora, to nawet właśnie na te staże, gdzie jak się człowiek wkręcił i wykazał to dostawał tak ot umowę. Dziś? Dziś gdzie nie popatrzysz to wszyscy chcą zatrudniać ludzi z 15 latami doświadczenia, próg wejścia dla nowych to jakiś nieśmieszny żart, a stażu to ja z 5 lat już nie widziałem u siebie w ogóle. I kurde jeszcze tak ze 2 lata temu miałem pomysły żeby może poszukać nowej pracy, nie że w tej jest mi źle czy mało zarabiam- ot jak to mówią dla sportu. Wyjdzie to wyjdzie, nie wyjdzie to i tak jest dobrze. Dzisiaj? Ni chuja, jak widzę co się odwala na rynku i jakie trzeba odwalić igrzyska w napierdalaniu fikołków, żeby haerówy cię w ogóle wzięły pod uwagę na wstępną rozmowę, plus jeszcze wiszące nad branżą zwolnienia plus to, że branża się strasznie zhermetyzowała względem ludzi wchodzących, których jest sporo to jakoś czuję się bezpieczniej siedząc sobie w obecnym miejscu. Źle mi nie jest, a robota stała i pewna.

Żebyś wiedział. Wywalili mnie bez słowa wyjaśnienia i szukam na gwałt roboty. Wysłałem setki CV, odzew zerowy, osiem lat w fotowoltaice. Dzisiaj mam rozmowę i w poniedziałek. Jeśli się nie uda, to jestem bankrutem, idę pod most.

@LITE Polecam nie rozsyłać CV, tylko dzwonić się umówić, albo po prostu przyjść. Oczywiście jeśli nie jest to korpo.


Te rekrutacje gdzie się dostaje tysiące cv, bo ludzie wysyłają jak spam i trzeba przesiewać, to naprawdę coraz mniej skuteczna forma. Jakakolwiek forma bezpośredniego kontaktu działa zdecydowanie lepiej, a na pewno przyspiesza znalezienie pracy.


Podobnie jak wejście od drugiej strony. Zamiast gadać z rekruterami, słać maile, to zagadać do kogoś kto tam pracuje. Po pierwsze dowiesz się sensownych informacji z pierwszej ręki, a po drugie to bliższa droga, żeby cię umówił z kimś bezpośrednio, a nie przebijając się przez tłumy.


Nawet na taką małą skalę jak u mnie. Dałem ogłoszenie, wywaliło mi 300 cv w pierwszy dzień. Nie odpowiedziałem na żadne, przyjąłem dziewczynę która zadzwoniła i jeszcze tego samego dnia podjechała. Mi pasowała, to zdjąłem ogłoszenie. Po prostu bezpośredni kontakt to jednak coś bardziej namacalnego niż te karteczki i przesiewanie anonimów.

Wysłałem setki CV, odzew zerowy


@LITE no widzisz, ja swoją pierwszą pracę jako specjalista dostałem przy użyciu książki telefonicznej, nawet nie miałem CV.

@NatenczasWojski a nie wiem, to @LITE pisał że jak roboty nie znajdzie to pod most. zabrzmiało to trochę tak jakby w jego sercu tylko PV, a ja może patrzę z perspektywy dużego miasta ale co chwila nowe twarze w lidlu czy biedzie, jakaś praca żeby nie żreć po śmietnikach jest.

@LITE wlaśnie słyszałem że w takiej sytuacji jest dużo ludzi w Polsce. Że nie mają oszczędności na 2/3 miesiące i jeśli dochodzi do takich sytuacji jak nagle zwolnienie z pracy to właśnie tak jest

@wonsz Generalnie jestem bardzo elastyczny, jeśli chodzi o to co robię, nie musi być PV, które leży. Może być lekka kurierka, mogę na taryfę iść, na lekką produkcję, handlowiec, przedstawiciel handlowy, pracownik biurowo-administracyjny, lekki magazynier (chudzielec jestem), telemarketer.

Dziwne, ja dostałem wypowiedzenie wczoraj, a dzisiaj podpisałem już następną umowę ᕙ⁠(⁠ ͡⁠°⁠ ͜⁠ʖ⁠ ͡⁠°⁠)⁠ᕗ

@Stashqo bo jest niskie, ale nie we wszystkich sektorach. Są duże przetasowania w paru gałęziach gospodarki i fotowoltaika jest niewątpliwie jedną z tych.


A no i spotkałem się też z paroma przypadkami, gdzie osoby siedzące w domach po pół roku albo dłużej po prostu nie chciały zejść z widełek, do których były przyzwyczajone.

Zaloguj się aby komentować