Komentarze (63)

Policja oczywiście swoje. Nic nie wiedzą:


"Wobec pojawiających się pytań, asp. szt. Dariusz Stelmaszuk informuje, że aktualnie cała sytuacja jest przedmiotem analiz i ustalania dokładnego przebiegu. Dlatego policja nie chce na razie komentować pojawiających się w tej sprawie spekulacji i pytań".


Ale:


"Asp. sztab. Dariusz Stelmaszuk z Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach potwierdza, że we wtorek w godzinach rannych mieszkaniec Andrychowa złożył zawiadomienie, że jego córka wyszła rano z domu i nie dotarła do szkoły. Przekonuje, że policja „podjęła wszystkie możliwe czynności na podstawie posiadanych danych” w celu odnalezienia dziecka, w trakcie tych działań badając różne wątki".

@KLH2 jak zwykle- oni niewinni, oni nic nie wiedzieli, oni ofiary hejtu i szkalowania. I teraz będą sobie to tak analizować i ustalać przebieg aż się znajdzie kolejne gówno, którym to można przykryć, szybko się zamknie teczki, opisze jako "sprawa umorzona ze względu na niewykrycie sprawców" i pora na csa. Nie takie gówna już przykrywali, Szymczyk coś może o tym powiedzieć.

@smierdakow dzislala opieszale? Wystsrczylo namierzyc telefon przez operatora, taka jednostka zdolna do tego jest w Krakowie, wystarczyl jeden telefon i dziewczyne znaleźliby te kilka godzin wczesniej, może udałoby się ja uratować

@sierzant_armii_12_malp Oczywiście masz rację, tylko się zastanawiam czy tak można bez zgody prokuratury. Pomimo, że ojciec (strzelam, właściciel karty sim) wyraził na to zgodę.

@szczelamseczasem Potencjalne zagrożenie życia. Koniec i kropka. Jeśli by się okazało, że ojciec kłamał, to wtedy należałoby wymierzyć mu przykładną karę i podać to do publicznej wiadomości - no ale nie kłamał.

@smierdakow Tylko RMF zawiera mniej informacji niż źródło od OPa - oczywiście biorąc pod uwagę, że każdy może w tamtym portalu napisać co popadnie, to jest faktycznie bardzo słabe źródło.


Najwięcej kontrowersji budzi fakt, że ojciec dziewczynki od razu skierował się do komisariatu Policji w Andrychowie. Czekał ponad godzinę na dyżurnego. W końcu ten pojawił się i dopiero po kilku godzinach podjęto działania

Jeśli to powyżej jest prawdą, to jak najbardziej policja zjebała sprawę. Niestety każdy, kto miał kontakt z policją wie, że taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny.


Tak czy siak trzeba poczekać na więcej wyjaśnień od bardziej wiarygodnych źródeł. Rzecznik policji nie jest wiarygodnym źródłem.

@LondoMollari przecież policja nie rzuci się całymi siłami na poszukiwania nastolatki, która nie wiadomo gdzie jest, w jaki sposób by mieli ją niby znaleźć?

@sierzant_armii_12_malp 

Życie to nie jest serial z TVNu "Andrychów PD"., to nie jest tak że mają gorącą linię do operatorów komórkowych, a operator specjalnych ludzi do takich spraw. Nie patrzmy na pracę służb przez pryzmat tego, co mamy w filmach i serialach, bo to zupełnie tak nie wygląda.

@sierzant_armii_12_malp 

Gdzie w tym artykule jest o "gorącej linii"? Współpraca to nie znaczy, że szeregowy Marucha z Koziej Dupy Górnej może zadzwonić do Plusa i w 10 minut dowiedzieć się jaka jest lokalizacja w oparciu o triangulację telefonu. Dostęp do takich informacji jest z jakiegoś powodu chroniony przepisami i nie daje się tak ot na szybko.


Nie mówię, że tego się nie robi, bo się robi, ale są procedury i takie zapewne troszkę trwają.

przecież policja nie rzuci się całymi siłami na poszukiwania nastolatki, która nie wiadomo gdzie jest, w jaki sposób by mieli ją niby znaleźć?


@smierdakow Ojciec miał informację, że córka źle się czuje i nie wie gdzie jest. Przyszedł z tym na policję. Biorąc pod uwagę fakt, że temperatury w ostatnich dniach są sporo na minusie, ktoś mający kilka komórek mózgowych powinien zrozumieć, że to sytuacja zagrożenia życia. Wiemy, że policja działa wolno, wiemy, że potrafią umorzyć postępowanie mając tablice rejestracyjne sprawcy przyniesione przez poszkodowanego, a zupełnie czym innym jest sytuacja bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia. Wtedy jeśli pan posterunkowy nie ma zasobów, aby to ruszyć, powinien zadzwonić gdzieś wyżej.


Do obstawy biur PiS i kurii kiedy były protesty kobiet, policja z całej małopolski potrafiła się spiąć błyskawicznie, więc niech nie ściemniają w tym Andrychowie, że szybciej nie mogli.


Drugą sprawą jest pytanie czemu żaden z przechodniów nic nie zrobił - choć być może leżała/siedziała w jakimś kompletnie niewidocznym miejscu.

@LondoMollari


i nie wie gdzie jest.


No właśnie, to gdzie mieli szukać? Na pewno nie w środku miasta, bo przecież ktoś by poinformował, że dziecko leży w śniegu i to słuszne założenie, śmierć na rękach mają przechodnie

@smierdakow Pojawił nowy artykuł z większą ilością szczegółów, i wychodzi, że to nie policja ją znalazła, tylko właśnie przechodzień zorganizował pomoc.


"Tylko jeden z mieszkańców zainteresował się jej losem. Przeniósł do ciepłego sklepu i wezwano karetkę" - czytamy. Według relacji, bardzo wyziębiona nastolatka została przetransportowana do szpitala. Życia 14-latki nie zdołano uratować.


https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art39495891-andrychow-zmarla-14-latka-ktora-czekala-na-pomoc-przy-sklepie


Co do przechodniów - dopóki po prostu siedziała na ławce przy sklepie, to większość pewnie nie zwracała uwagi.

No właśnie, to gdzie mieli szukać?


@smierdakow Mogli zacząć od przyjęcia zgłoszenia w miarę szybko, a nie wypytywania o narkotyki. Nawet gdyby brała, to co? Mają jej nie ratować?


Druga sprawa, jak najbardziej mogli, i powinni ściągnąć lokalizację od operatora. Z tego co znalazłem, w 2020 roku 1546326 razu wnioskowali o dane od operatorów, więc nie jest to raczej procedura wyjątkowa i nieogarnialna.


https://tvn24.pl/polska/podsluchy-i-kontrola-billingow-mswia-i-prokurator-generalny-przedstawili-sprawozdania-5158298

@LondoMollari oczywiście, że muszą pytać o takie rzeczy, strzelam, że zdecydowana większość zaginięć to impreza, która kogoś poniosła i nie mogą w każdym przypadku rzucić wszystkiego i szukać kogoś, nawet gdy ojciec jest roztrzęsiony


Oczywiście jakieś procedury mają i trzeba sprawdzić czy ich dotrzymali, ale to co wrzucił op to straszna manipulacja, nawet nie było wiadomo czy ta dziewczyna jest w tym mieście skoro miała gdzieś jechać indziej

@smierdakow Jak trzeba było szukać borysa to znalazło się tysiąc policjantów do stania przy płociew okół lasu. Dziesiątki tysiący roboczogodzin przeznaczone na to, że policjant przyjechał do lasu, postał pare godzin pod płotem i na tym kończyła się jego praca. Właśnie takie "pilne" i "skuteczne" zadania realizuje policja.

Ale gdy ojciec zgłasza zaginięcie po telefonie w którym zaginiona mówi, że źle się czuje, to nagle nie ma nawet jednej osoby która podejmie konkretne kroki dla ratowania tej osoby.

@LondoMollari 


Wiemy, że policja działa wolno, wiemy, że potrafią umorzyć postępowanie mając tablice rejestracyjne sprawcy przyniesione przez poszkodowanego, a zupełnie czym innym jest sytuacja bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia.


Otóż właśnie nie. Opierdalanie się w sprawach błahych powoduje przyzwyczajenie i opierdalają się potem również w sprawach "bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia". Taki, kurwa, policyjny etos pracy. "Służby"...

@Ragnarokk Oczywiście, że policja ma gorącą linię do operatorów w celu ustalenia przybliżonej lokalizacji urządzenia. Gdy pracowałem jako technik w call center, miałem gorące linie do operatorów obsługujących nasze oddziały. Rzeczy na które normalny kowalski czeka wiele godzin lub dni, dla nas były robione od ręki.


Jestem świadomy tego, że operator jest w stanie ustalić lokalizację wyłącznie przybliżoną lokalizację na podstawie mocy sygnału. Skuteczność zależy od wielu czynników, a im mniej nadajników w danej lokalizacji, tym mniej precyzyjna jest ta metoda.

Jednak nie w tym przypadku, ta dziewczyna umierała dosłownie 30 metrów od nadajnika. Gdyby podjęto jakiekolwiek działania poza wypytywaniem o narkotyki i problemy osobiste, dziewczynę udałoby się znaleźć.

Drugą sprawą jest pytanie czemu żaden z przechodniów nic nie zrobił - choć być może leżała/siedziała w jakimś kompletnie niewidocznym miejscu.

@LondoMollari Bo ludziom się wydaje,że jak ktoś leży na ulicy to albo narkoman/pijak albo żebrak lub bezdomny.

Albo każdy liczy,że zajmie się tym ktoś inny. No i w tym kraju nie ma kultury pomagania przypadkowych ludziom.

@dsol17 Od czasu tego wpisu wyszło trochę więcej informacji. Oryginalny brzmiał, jakby to policja ją znalazła. Okazało się jednak, że to właśnie przechodzień ją znalazł i zadzwonił po karetkę.

@binarna_mlockarnia Jedyne co tu można napisać " Wina kobiet" bo żaden mężczyzna nie podszedł bo się bał o to że zostanie oskarżony o molestowanie i tryliard innych oskarżeń. Też bym przeszedł obojętnie by zaoszczędzić sobie kłopotów.

Albo pomyślał bym że to prank.

Można się rozejść.

@binarna_mlockarnia Tak.? To proszę bardzo.

O tym pisałem że są pranki testujące ludzi jak małpy.

Chcesz to weź udział.

Ja nie mam ani chęci ani czasu na takie pierdoły.

A potem OOOooo jej zmarł ktoś z zimna.

Jest taka bajka- Wilk, wilk...

347eb317-5582-4624-a498-a1fefa55dd96

Noż k... W życiu zdażyło mi się być jeden jedyny raz na policji kiedy zajebali mi katalizator. Na komendzie zostałam potraktowana jak debil, policjant z lekkim uśmieszkiem dopytywał czy jestem pewna że do tego doszło a potem kazał czekać 2-3 godziny aby przyszedł ktoś kto przyjmie zgłoszenie. Finalnie machnęłam ręką bo fakt kradzieży był wystarczająco obciążający aby się jeszcze na posterunku wściekać. Ale od tego czasu zastanawiam się co by było jakbym musiała zgłosić coś na prawdę poważnego jak np gwałt, gdzie słyszałam że stopień poniżeń na posterunku potrafi być zatrważający.

@Shivaa miałem podobna sytuacje jak tablice mi zawineli i ukradli paliwo. Na komisariacie robili ze mnie debila i oskarżali o użyczenie tabli. Policja to dno i tyle. Nie mam do nich zaufania. W takiej sytuacji jak ten pan, to bym od razu sam wziął się za robotę, skrzykną rodzine i znajomych, instagram, fb. Na policję nie ma co liczyć. I bonus… kiedyś szwagra zawineli na 48h bo reanimował jakiegoś typa i ten zmarł. Zanim się dowiedziałem o co chodzi, to na komisariacie znowu robili ze mnie debila i gadali głupoty, że jest podejrzany o morderstwo. Banda debili, nikomu nie życzę kontaktu z policja. Ta instytucja jest śmiechu warta. Ogółem 4x chciałem coś od nich i 4x potraktowany byłem jak szmata. Życzę aby ten mundur zgnił.

Jak czytam niektóre komentarze to szlak mnie trafia, jak w tej sytuacji można nie dostrzegać chociaż "odrobiny" winy policji. Schody pilnować, strajki pacyfikować, komendy rozwalać, a ludzi mieć w d⁎⁎ie

@binarna_mlockarnia najświeższe informacje tutaj: https://m.youtube.com/watch?v=d8DfYi4G4yI


Znam to miejsce i dziwię się jednego - wiadomo, policja działa jak działa, ale to jest kilka metrów od DK52, środek miasta, kilka metrów od parkingu przy Aldi - tam przejeżdża mnóstwo samochodów i przechodzi mnóstwo ludzi - obok są sklepy, galeria, główna droga do Krakowa... I nikt dziewczynki nie widział, nie słyszał przez kilka godzin?

Onet właśnie dodał aktualizację


"Gdy 14-latka trafiła do szpitala w Krakowie Prokocimiu, temperatura jej ciała wynosiła zaledwie 22 st. C."

Mi bardziej przeraża, że ona była koło tego sklepu i nikt nie podszedł? Miałem kilka takich incydentów gdzie nawet menelowi pomogłem i zadzwoniłem po karetkę jak był na mrozie, bo głową walnął o chodni i zemdlał.


Była w niewidocznym miejscu czy jak?

@VanQuish o tym pisałem tutaj: https://www.hejto.pl/wpis/polska-policja-znow-daje-popis-swojego-profesjonalizmu-niestety-przez-ich-niekom?commentId=da4ea1c2-2d80-41b2-8aca-4cf2cb14a1da

Na filmie widać, że to kilka metrów od parkingu, kilkanaście od drogi głównej, a na filmie mówią, że obok gdzie leżała jest skrót do Aldi z wydeptaną ścieżką.

Zaloguj się aby komentować