
Był 13 lipca 2001 roku. Premierem był Jerzy Buzek, a prezydentem Aleksander Kwaśniewski. Telefony komórkowe w niczym nie przypominały smartfonów. Filmy oglądało się w kinach albo w telewizji, bo o streamingu nawet nikt nie marzył. Wtedy właśnie nad Wisłą pojawił się on – zielony, momentami gburowaty, ale na swój sposób uroczy. Choć trudno w to uwierzyć, mija 25 lat od polskiej premiery „Shreka”. #ciekawostki