Odmówiłem właśnie zaproszenie na ostatnie wesele z paczki kumpli z lat młodości.
Trochę mi przykro, ale samemu isc i co tam robić niby..
Ehh
#gownowpis
Odpisal mi tak


Odmówiłem właśnie zaproszenie na ostatnie wesele z paczki kumpli z lat młodości.
Trochę mi przykro, ale samemu isc i co tam robić niby..
Ehh
#gownowpis
Odpisal mi tak


@kopytakonia Hehe, chyba nie przyjął tego do wiadomości. Jeśli paczka kumpli na weselu to na pewno coś do roboty się znajdzie xD.
@sireplama no ale wiesz same pary beda a ja taki odludek jedyny niezamezny z paczki i nie dzieciaty xd
Jakoś sobie to tak wyobrażam ala przegryw choć nacodzien nim nie jestem
@kopytakonia czyli w sumie jesteś jedynym który nie musi na nikogo zwracać uwagi i opieki, który nie musi zastanawiać się czy ktoś go obserwuje, który ryzykuje ewentualną pogadankę później za "coś" - możesz po prostu siedzieć, dobrze się bawić i spotkać z ziomeczkami. Mordo, to brzmi jak wygryw.
@kopytakonia e tam gadasz....moj ziomek ostatnio byl bez pary na weselu. Wrócił do uk i do mnie z tekstem "stary! Dawno na tak zajebistym weselu nie byłem. Pol nocy przetańczyłem z dwiema dziewczynami. Jedna miala 8 a druga 9 lat" mowil ze nie chcialy mu dac spokoju xD
@Statyczny_Stefek Dokładnie tak. Rozsiadasz się jak panisko, jesz i pijesz do woli i nikt ci tyłka nie będzie zawracał jak przesadzisz.
@kopytakonia też jestem niezamężny, chociaż mam żonę
a nas to nikt nie zaprasza, już nie pamietam kiedy byłem na weselu
z 10 lat na pewno
@kopytakonia i dlatego właśnie jesteś sam. Bo może jakbys poszedł to byś kogoś poznał ale wiadomo lepiej siedzieć w piwnicy i się nad sobą użalać a ziomkowi zrobić przykrość xD
Przejrzyj kontakty i zaproś osobę towarzyszącą. Bez spiny, na luzaku jakaś kumpela się znajdzie
@Eber no ja ogólnie alkoholu nie pije bo nie umiem - agresywny tylko jestem po nim
Ale jedzonko itp wiadomo, ze zacheca.
Przejrzę kontakty masz rację
A czy napisze to nie wiem
@kopytakonia kto tu mówi o alko (przereklamowany
Nie pi⁎⁎⁎ol, jakby to byly jakas « rodzina » czyli dojenie kasy to rozumiem ale do kumpla? Jak serio cie boli to zapros byle jaka kumpele po kolerzensku, ja tak raz bylem, ubrala sie ladnie pojedlismy fajnie bylo, a jak nie to idz sam nie widze gdzie problem.
@kopytakonia Płaci się za stolik, przynajmniej ja z takiego założenia wychodzę. 400zł za jedną osobę, no może do równości 500 będzie ok.
@kopytakonia ile dasz tyle dasz. Ja nigdy nie patrzałem na innych, zawsze dawałem wedle uznania i posiadania pieniędzy, żeby pozniej było za co do gara włożyć xD
Nawet sam bym poszedł

@peposlav dałem pioruna, ale może niekoniecznie to, że spotkałeś żonę wpłynęło pozytywnie na Twoje życie i ten komentarz tylko to było ostrzeżenie?
@kopytakonia - zachęcam do pójścia.
Dużo na weselach się tańczy w kółku razem - więc partnerka nie jest wymagana.
Polecam nie pić alkoholu - najlepsze wrażenia są z wesel na trzeźwo i głupoty nie przychodzą do głowy.
Jak masz jakieś samotne zbajome to zaproś niezobowiązująco. Jak nie masz to może kobiet z rodziny czy takie zajęte koleżanki znają jakąś co chętnie pójdzie.
Ważne jest być tam dla kolegi w jego ważnym dniu.
Do tego się najesz i poznasz ludzi - każdy potrzebuje od czasu do czasu spędzić trochę czasu z ludźmi - a to jest doskonała okazja.
@kopytakonia Są opcje, oglos gdzieś na grupie że szukasz panny do zabawy. Naje się i napije za friko.
@kopytakonia
Pierd01!sz jak jakiś znerwicowany prawiczek.
Pójdziesz sam, wrócisz z kimś, to tak działa, w piwnicy zacnej niewiasty nie poznasz.
Pakuj wroty i czyste majtosy i na wesele marsz!
Przyrost naturalny sam się nie zrobi.
@UncleFester Heheszki heheszkami, ale ja swoją różową poznałem na weselu znajomego, na które poszedłem sam.
@LondoMollari I się nie dziwię, atmosfera święta i zabawy, dobre żarcie, trochę wina, muzyczka, nic tylko działać.
@UncleFester Ja do zabaw akurat ostatni, a na dodatek nie piję, ale cała impreza była "dla znajomych" nie "dla rodziny" więc jakoś dobre warunki do tego były. Ale w dużym skrócie, w młodości jako ultrapiwniczak postanowiłem chodzić na wszystkie imprezy na jakie dostaję zaproszenie, niezależnie od tego jak bardzo nie chcę, żeby trochę społecznie się wyrobić. Generalnie zadziałało.
Co robić? Chlać z kolegami jak za dawnych lat. Ich partnerki /żony będą wkurwione, a Ty unikniesz tych nieprzyjemności.
@kopytakonia z wszystkich wesel na jakich byłem, najlepiej się bawiłem jak byłem sam xD dajesz koniu, nie pi⁎⁎⁎ol!
Zaloguj się aby komentować