Nocna prohibicja w całej Warszawie już od poniedziałku. Jest jeden wyjątek

Turyści i mieszkańcy stolicy muszą przygotować się na wielką zmianę. Od poniedziałku 1 czerwca na terenie całego miasta zacznie obowiązywać nocna prohibicja. Zakaz sprzedaży alkoholu między 22 a 6 rano to efekt długiej batalii miejskich działaczy i części warszawskich radnych.


W poniedziałek wejdzie w życie uchwała rady miasta dotycząca wprowadzenia nocnej prohibicji na terenie całej Warszawy. Wcześniej jej projekt został poparty przez wszystkie dzielnicowe rady. Między godziną 22 a 6 rano obowiązywać będzie całkowity zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych. Radni zgodzili się na jeden wyjątek. Napoje wyskokowe będzie można kupić wyłącznie w strefie wolnocłowej Lotniska Chopina. [...]


#wiadomoscipolska #warszawa #handel #alkohol #prohibicja #radamiasta #gazetaprawna

gazetaprawnapl.pl

Komentarze (58)

@sireplama w Krakowie zakaz doskonale się sprawdza, żulerskie bydło przestało imprezować pod tymi gównosklepikami. Szkoda, że zakaz nie jest ogólnopolski i nie obowiązuje do godziny 10, bo teraz przed 6 rano widać pod sklepikami kolejki zdesperowanych alkusów

@enron 

kolejki zdesperowanych alkusów

O to to, pod Zabka obok mnie wszedzie syf - malpki leza po krzakach i paczki po fajach.
Ciekawe, ze alko patusy syfia najwiecej, kto by pomyslol

@Amebcio Jeśli koniecznie musisz kupić alkohol po 22 bo inaczej to olaboga to jesteś żulem. Deal with that. Może wysokofunkcjonującym, ale wciąż żulem.

@enron ale właśnie to jest problem że jedna osoba drugiej wmusza jakie ktoś ma potrzeby. To że Ty uważasz że nie ma jakiejś potrzeby to nie znaczy że ktoś inny jej nie ma. Żeby była jasność. Ja jestem przeciw wszystkim zakazom. Nawet zielsko bym zalegalizował choć sam nie palę.

@Astro rzecz w tym, że stutki społeczne i ekonomiczne alkoholizmu są bardzo odczuwalne i bolesne, dlatego też należy go na wszelkie sposoby tępić. Np. małpki powinny być całkowicie zalazane, nie miałbym nic przeciwko takim restrykcjom na sprzedaż alkoholu jak w Norwegii - w całym kraju jest mniej sklepów Vinmonopolet niż w samej Warszawie, czynne od 10 do 18. Słabsze alkohole typu piwo można kupować w zwykłych sklepach, ale tylko do 20:00.

@enron ale ja nie zaprzeczam skutkom społecznym. Po prostu uważam że zakaz dotyczący całego społeczeństwa jest niewłaściwa droga do naprawy sytuacji. Oczywiście teraz (tylko z obowiązku) przypomnę słynną prohibicję w stanach, zakaz sprzedaży alko przed 13 w poniedziałki w czasach słusznie minionych czy chociażby zielsko. I zakaz ten daje tyle że ludzie i tak jakoś to kupują, jakoś to palą i są szczęśliwi póki ich wysoko szkodliwa działalność antyspołeczna nie zostanie ukrócona wyrokiem sądu. No rewelacja. Zakazujmy wszystkiego! Niech zakaz rządzi nami.

@Astro 

Po prostu uważam że zakaz dotyczący całego społeczeństwa jest niewłaściwa droga do naprawy sytuacji.

Podaj przykład jak rozwiązać problem alkoholizmu i łatwego dostępu do alkoholu w Polsce.

@Ragnarokk bylem na nocy muzeow xd wyszedlem z pierwssego o 22:15 wiec idealnie zeby jeszcze kupic prowiant. Na reszte wieczoru xd no ale wwa stwierdzila ze nie kupie xD co uwazam za mocno chujowe 22 to dopiero poczatek wieczoru w tym miescie, o 23 I tak zamykaja sklepy, czemu nie od 23

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy może gdybyś nie zaczynał od wycieczek osobistych to inaczej dyskusja by się toczyła ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

@Sweet_acc_pr0sa Masz racje, przepisy powinni dostosować do Nocy Muzeum xD

Potrafisz zbajerować laski na tinderze, to chyba ogarnięcie prowiantu i procentów wcześniej to przy tym nieszczególne wyzwanie. Albo, nie wiem, przeżyć jeden dzień bez. Chyba że to skaza na honorze budowlanca

@Ragnarokk podalem tylko jako przyklad xD to przecież zwykła sobota, w krk jest of 24, IMO of 23 jest w dam raz bo zamykaja sklepy I tak, of 22 to debilizm I wprowadzanie niejasnych zasad

Zakaz sprzedaży alko jest całkowicie bezsensowny. Nie dość że poszerzy szara strefę to jest „edukacja” przez zakaz jest mało skuteczna. Tak, są argumenty że spada ilość interwencji ale dalej twierdzę że gdyby wcześniej ilość interwencji była skuteczna to problemu by nie było. I piszę to jako człowiek który ma „pod nosem” nocny. I tak, zadziało się że było to kłopotliwe. I tak, zdarzało mi się wracać w nocy do domu (taki tryb życia), i tak. Zdarzało mi się w nim robić zakupy. Nie zawsze alkoholowe. A teraz sklep zlikwidują, kilka osób pracujących na minimalnej/czarno (to moje domysły) nie będzie miało gdzie zarobić na kieliszek chleba.

@Astro zakaz jest potrzebny. Pomieszaj koło nocnego / monopolowego to ci się zmieni postrzeganie na to.


Niestety, ludzie to bydło, i trzeba dla nich zakazów i nakazów.


teraz sklep zlikwidują, kilka osób pracujących na minimalnej/czarno (to moje domysły) nie będzie miało gdzie zarobić na kieliszek chleba.


To będą na rano czy na drugą zmianę przychodzić handlować.

@Astro dodam jeszcze że jak komuś "nagle" po 22 się zachce alkoholu i nie dostanie go, to nawet takiej osobie to wyjdzie na zdrowie.


I jeśli nie potrafisz sobie kupić np 4 paka piwa albo jakieś flaszki, i trzymać w domu, bo od razu znika, to problem jest z tobą, nie z zakazem.

@Astro @Astro to jest w ogóle mydlenie oczu wymyślonym problemem żeby ukryć prawdziwy - lenistwo i niekompetencję policji i straży miejskich.

@sireplama Skoro można jednym rozporządzeniem / uchwałą zminimalizować ilość osób, do których trzeba wzywać patrole, to możesz ich przekierować do bardziej poważnych spraw, a nie zajmować się pijakiem, którego trzeba odeskortować na wytrzeźwiałkę.


A siły policji czy też straży miejskiej są ograniczone. Jeśli masz czekać na patrol przy kolizji kilka godzin to się zdenerwujesz, prawda? Jeśli nie będzie się policja zajmowała pierdołami, to ten patrol szybciej przyjedzie.

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy gdybyś przeczytał co zauważyłbyś że właśnie w pobliżu mieszkam. Bardzo w pobliżu.

Ludzie nie będą pracowali tylko sklepik do zamknięcia. A ja lubiłem kupować w małym, osiedlowym sklepiku. A nie w wujowej Żabce gdzie obsługa polskiego nie zna. I to że mam możliwość to nie znaczy że codziennie po pólnocy muszę być w tym sklepie. Ale lubię mieć świadomość że mogę jakbym np muszynianki potrzebował. Albo i pół litra a nawet cały!

Ależ potrafię kupić i mieć na zapas! W jednym domu mamy pewnie ze 40 butelek wina nawiezionych z całego świata. I nie myl proszę swobody czy wolności do zakupu z jego koniecznością.

Skoro można jednym rozporządzeniem / uchwałą zminimalizować ilość osób, do których trzeba wzywać patrole,

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy pewnie że można - wprowadźmy godzinę policyjna

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy ale to że siły są ograniczone to jeszcze nie podwód żeby ktoś ograniczał nam jakiekolwiek swobody obywatelskie. Jak pisałem wcześniej ja jestem za jak najmniejszymi zakazami a jak największa wolnością.

@Astro @sireplama Ale stety bądź niestety, ale z Polakami nie można inaczej niczego niż zakazami albo nakazami. To że my się potrafimy zachować, to nie znaczy że inni także. I to przez nich cierpi ogół.


Masz jak z samochodami i OPP. Jak by ludzie nagminnie nie przekraczali prędkości typu 200 na ograniczeniu 120 to by nie było żadnego OPP. Proste.

@Astro To co piszecie z @sireplama to takie niekonkretne memlanie, że nie chce mi się.

Masz statystyki policji, lekarzy, masz poparcie mieszkańcow, ale to "wydaje się". To niemal definicja bycia bezsensownym

Dobry ruch. W kilku miastach na Śląsku zakaz funkcjonuje od jakiegoś czasu i to niesamowite, jak bardzo uciszyły i uspokoiły się te miasta nocami. Dużo mniej najebanego bydła łazi po ulicach. Dużo mniej darcia ryjów i patusów szukających zaczepki pod sklepami.


fajnie by było gdyby po prostu zmieniała się kultura picia, ale jako Polacy jesteśmy tak rozpijaczonym narodem, że pewnie będą musiały minąć dekady.

Zaloguj się aby komentować