@Stashqo obejrzałem całość i to parokrotnie niestety, bo za każdym razem cringe rósł bardziej.
Trudno się nie zgodzić z tym, że jego postawa była nieadekwatna do sytuacji. Problem jest w tym, że to nie z postawą jest problem, a z sytuacją. Nie znamy szczegółów postanowień, nie wiemy czy nie próbował wyciągnąć więcej z dealu, który w tamtym momencie mógł być tragiczny. Opieramy się na szczątkowych informacjach medialnych i na cyrku, gdzie w jawny sposób poniża się prezydenta suwerennego kraju, który próbuje nie ugiąć się przed agresorem. Nawet nie wiadomo właściwie, czy ten "deal" był w jakikolwiek sposób realny, a to dużo zmienia w kontekście przyczyn takiego, a jej innego zachowania.
Ja tu nie postuluję bezkrytycznego podejścia Zełeńskiego, żeby była jasność. Nie znam człowieka, opieram się tylko na szczątkowych, suchych danych z sieci i przekazie medialnym. Ja tu postuluję, żeby nie koncentrować się na zachowaniu człowieka w absurdalnie trudnej sytuacji, kiedy to nie on nawet jest problemem.