@Half_NEET_Half_Amazing czemu? Jak na kompresję stratną to 320kbps ogg jest całkiem spoko, tak samo 256 AAC - porównywalne z 320kbps mp3/ogg.
Przez pierwsze lata używałem Spotify free i rzeczywiście, była pewna różnica jak przeszedłem na najwyższą jakość w premium, szczególnie że wtedy używałem głównie poczciwych Superluxów na których dużo słychać, ale też nie mordowało uszu - przy czym nie wiem, czy te 8-9 lat temu ten bitrate wyglądał tak samo, czy były takie mocne lejce dla biedoty xD. W dobrze zgranej mp3 (bez j-stereo, ripowane przeze mnie z płyty za starych czasów) wychwytywałem zniekształcenia na przeciętnym sprzęcie gdzieś do 192kbps, oczywiście zależy też od materiału, ale 256, 320, to już było git. Płyta brzmiała pełniej (chociaż też bezpośrednio z płyt słuchałem raczej nie przez kompa), ale nie ze przy dobrej mp3 słyszałem błędy kompresji, czy coś. Nie wiem co bym powiedział teraz, bo to było dekadę i więcej temu, ale na pewno 128 czy 160 mp3 dawało o sobie znać w moim uchu, a to Spotify free raczej nie.
320kbps ogg dla 95% ludzi będzie just fine, nawet na trochę lepszym sprzęcie.
A i tak najlepsze winyl ripy, bez chorego loudnessu xD