Dyskusja użytkownika smierdakow
Na Hejto powinien istnieć jakiś tag z przepisami, codziennie jakieś super dania w gorących, a przepis dać, to tylko moll się zdarzy
#gotujzhejto
Na Hejto powinien istnieć jakiś tag z przepisami, codziennie jakieś super dania w gorących, a przepis dać, to tylko moll się zdarzy
#gotujzhejto
@koszotorobur w telegraficznym skrócie - teść nazwał mnie głupią kurwą za to że kazałam młodemu posprzątać grę zanim wyciągnie kolejną zabawę. Potem rozkręcił awanturę i wywaliłam go z domu.
Przez rok udawał że nie istnieję, płaczu płaczu czemu wnusie go nie odwiedzają, bo on tu przecież nie przyjedzie.
A jak mu mąż przypomniał, że ma mnie przeprosić, to stwierdził, że on to mówił do siebie pod nosem (jest głuchy, aparatu nie nosi i to było słuchać w całym pomieszczeniu), a jak już usłyszałam to powinnam zignorować.
W ogóle po rodzinie obrobił mi tyłek, że nazwał mnie "złą matką" i za to kazałam mu się z domu wynosić
@Pomidor__ oj tam oj tam, za bardzo nic nie wrzucam, ot raz naleśniki (tylko by pianę ubić do przepisu) i coś tam jeszcze, ale jak mam wrzucić albo coś fajnego widzę to przepis chętnie.
Można zwiększyć liczbę piorunów poprzez fotkę i danie w wątku, a przepis w komentarzu. Wtedy piorun za wątek i komentarz
@koszotorobur nieprawda, przepis jest w linku prowadzącym do zewnętrznej strony, także autor sam sobie winny - klikam w link to się nie będę cofał by dać pieruna, leniwy jestem.
Trzeba przepis dać w wątku lub komentarzu, a nie wysyłać użyszkodnika w podróż poza portal i się dziwić, że nie piorunuje
@smierdakow sypnąć barszczu z torebki + dodać ten sok z buraka czy coś w płynie. Jak za słodkie dodać też wodę z ogórków.
Zalać wrzątkiem - barszcz na szybko już jest.
Teraz makaron. Oczywiście najpierw grzejesz wodę a potem jak wrze rzucasz większą łyżkę soli do wrzątku a potem makaron. Makaron gotujesz tyle ile masz tam na opakowaniu makaronu napisane.
Zalać barszczykiem i gotowe.
@smierdakow Oczywiście @smierdakow można sobie popanoramixować,ale ile w tej kuchni mam spędzić... Nie żebym był aż tak rasowym konfederatą/incelem/mizogonem/itp by się obrażać i twierdzić,że kuchnia to miejsce wyłącznie dla kobiety,ale robienie żarcia porządnie to robienie tego na duże porcje. A nie ma za bardzo komu bo moja matka ma specyficzną dietę (miała wycinanego raka w jelicie),a ojciec to by narzekał pewnie i na 5 gwiazdek Michelin - ma zaburzone wyczucie smaku przez palenie więcej jak przeciętna lokomotywa.
Zresztą nawet jakby miał prawidłowe,to narzeka na to ile ja daję pieprzu i kminku do potraw - no błagam a co z dobrym trawieniem ?
Zaloguj się aby komentować