Moje Cinquecento w Bieszczadach pod sklepem. Chyba się niechcący przeniosłem w lata 90.

#bieszczady #cinquecento #lata90 #turystyka #mojezdjecie

6bfb6e90-0ad1-41a9-a063-aa94d4233816

Komentarze (30)

@Heheszki niestety nie piję, ale wszędzie widzę te etykiety - w sklepie, na butelkach, ale i jako plakaty, jako naklejki xD

@burt ehh. No cóż

To sprawdź chociaż czy istnieje jeszcze pektowin Jasło (xd) bo producent amareny z biedronki ukradł im kiedyś ten znak handlowy i przy drugiej wycieczce bardzo się z kolegami zawiedliśmy xd

@burt Ach, Ustrzyki Górne! Pamiętam dokładnie ten sklep, spędziłem kiedyś pod nim 5 godzin bezskutecznie czekając na kolegę, który miał do mnie dojechać i przywieźć pieniądze, które mu pożyczyłem. Byłem tak przekonany, że przyjedzie, dlatego w tym sklepie wydałem resztkę swoich pieniędzy na jakiegoś batona, banana i picie. To były jeszcze czasy bez komórek.

Potem przez następne 3 dni żyłem zupełnie bez pieniędzy. Rozbiłem namiot na dziko i żywiłem się pierogami z jagodami, które sam zbierałem. Nie stać mnie było nawet na rozbicie namiotu na kempingu PTTK, w którym teraz gniazdujesz.

@kejdzu ich lokal (czy tam „concept bar”) był też w Krakowie, ale się zamknął. Bywałam, by choć na chwilę przenieść się w Bieszczady.

Zaloguj się aby komentować