Mój młody ma dzisiaj wycięcie migdałków. Niby nic wielkiego ale starzy stresik mają.
Czymta kciuki.
#rodzicielstwo #zdrowie #dzieci #jebacnfz #panstwozkartonu
Mój młody ma dzisiaj wycięcie migdałków. Niby nic wielkiego ale starzy stresik mają.
Czymta kciuki.
#rodzicielstwo #zdrowie #dzieci #jebacnfz #panstwozkartonu
Trzymam kciuki. Warto wiedzieć:
Jakoś do godziny po operacji młody może się wybudzić i panikować. Nie trafi do niego wtedy żaden argument słowny, działa pierwotny instynkt. To naturalne zachowanie i trwa około pół godziny, później znowu zaśnie.
W kilka godzin po operacji najprawdopodobniej będzie wymiotować, więc jeśli tego samego dnia Was wypiszą, to lepiej, żeby ktoś jechał obok niego w samochodzie, miał w pogotowiu woreczek i czuwał (ja wracałem z młodą sam i chlusnęła jak byliśmy na skrzyżowaniu).
Przejebany jest moment samego odpływania, do dzisiaj mam flashbacki.
Trzymam kciuki, ja niestety w latach 80 miałem rzeźnię na znieczuleniu miejscowym w pełni świadomy przywiązany sznurkiem od snopwiązałki do fotela zabiegowego ręce i nogi, ubrany w gumowy fartuch wydłubywali mi, na szczęście dziś jest normalniej, 2 razy miałem ten zabieg pierwszego nie pamiętam a chcieli 3 raz mi to zrobić bo odrastał
Mój młody miał to rok temu. Podpisuje sie pod tym co napisał @Piechur .
Pamiętam, że po wybudzeniu to czego najbardziej potrzebował to mojej obecności. Po prostu tuliłem go tak długo jak tego potrzebował. Trwało to około 2 godziny. Gdy już sam stwierdził, że czuje się lepiej poszliśmy wybrać maskotkę (kliknika oferowała takie coś dla kazdego pacjenta) i pojechaliśmy do domu.
Zaloguj się aby komentować