#modelarstwo
Jestem walnięta, oficjalnie walnięta. Siedzę przy tym cusiu od 18 poprzedniego dnia i kończę "na dzisiaj" dopiero o 6. Wciągnęło mnie do reszty. XD
No fajnie to rośnie, ale niektóre tycie elemenciki doprowadzają mnie do sporadycznego płaczu, ale i tak jest gitówa. Nie ustrzegłam się paru błędów, które naprawiałam pilnikiem. No i paluchy bolą, bo większość elementów wymaga siłowego spasowania.
Jeszcze trochę przede mną, ale myślę że w 4 dniach się zmieszczę. I tak najbardziej boję się tych kabelków od świateł.






