Komentarze (34)
Mój kumpel ma bardzo silną potrzebę wyciągania mnie na wyjazdy i nie może zrozumieć, że mi to do szczęścia k⁎⁎wa nie potrzebne i mi naprawdę pasuje siedzenie w domu. "K⁎⁎wa sknero j⁎⁎⁎ny, byś poleciał wreszcie z nami na wakacje". No i do typa nie dociera, że k⁎⁎wa jakbym miał taką potrzebę, jakbym chciał, to by się pieniądze znalazły. A że nie potrzebuję i nie chcę, to szkoda mi pieniędzy, a gdybym miał nadmiarowy hajs na bilet, który nagle pojawiłby mi się w kieszeni, to i tak wolałbym go wydać na coś innego.
Z 5 lat już mu tłumaczę i 5 lat się k⁎⁎wa sra, pajac j⁎⁎⁎ny. Bo jak mogę nie chcieć a oni nie mają z kim jeździć.
Po co o tym mówi? Tak sobie pi⁎⁎⁎⁎lę bez powodu
@Rozpierpapierduchacz a co jest fajnego w Panamie? Bar na lotnisku, bar w hotelu i bar na basenie,
Napierdolić się można i w domu (wygodniej i taniej).
Jak jeździć na wakacje to z sensem. Zaproponuj mu coś z tego i jak mu się nie spodoba to niech spada
https://pomorskie.travel/artykuly/szlak-zabytkow-hydrotechniki/
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Szlak_Orlich_Gniazd
https://www.nocowanie.pl/wielka-petla-bieszczadzka---najciekawsze-miejsca-na-trasie.html
https://jaktodaleko.pl/szlaki-turystyczne-na-podlasiu-6-propozycji-na-weekend/
http://www.szlaki.sgpm.krakow.pl/szlak-umocnien-walu-pomorskiego/
https://www.klubmilakamien.pl/hotel/aktualnosci/szlak-wielkich-jezior-mazurskich
Albo jakikolwiek spływ kajakiem xD
@Rozpierpapierduchacz Jakkolwiek lubię podróżować, zwiedzać, to dla mnie nie ma nic to wspólnego z wypoczynkiem i absurdem jest koncepcja jeżdżenia gdzieś i robienia tego, co można nieporównanie taniej, bez problemów i nerwów związanych z pakowaniem i podróżą robić u siebie w domu - np. położyć się na leżaku w ogrodzie, z książką, popijając kawę
No kurde rozumiem jak ktoś w mieście mieszka i nie ma nawet balkonu, ale mając własny dom z ogrodem jechać gdzieś, żeby sobie posiedzieć, zrobić grilla, wypić piwo - zupełnie rozwala mi mózg
@ColonelWalterKurtz to chyba nie widziałeś rejsów turystycznych, gdzie spędzasz 3 miesiące na statku, żeby zobaczyć kilkanaście miast portowych, każde po kilka godzin xD i to za grubaśne hajsy.
Tak, jeśli alternatywą dla spędzenia 26h we względnej wygodzie w trasie żeby zobaczyć wymarzone miejsce, którego w innych okolicznościach by nie dał rady zobaczyć, to to jest dosłownie podróż życia.
Mam znajomych, co dlugi czas jeździli co roku mercedesem e klasą do Sines (3500km). 6 dni trasy, 7 na miejscu.
Zaloguj się aby komentować



