@GazelkaFarelka po wielu latach (jak zwykle za późno) zauważyłem, że to co wydaje nam się niemożliwe wypływa od naszych rodziców.
Dla mnie całe życie niemożliwym jest liczenie dużych liczb czy jakiś bardziej skomplikowanych równań w głowie, jednak jak nad tym pomyśleć to od 1 klasy podstawówki byłem uczony, że ja to historyk jednak jestem a nie matematyk... Oczywiście jak mi to weszło w banie tak do końca mojej edukacji z matmy i fizyki miałem mierny...
Po wielu latach jak zobaczyłem od tzw: umysłu ścisłego, że można proste wyniki do siebie dodawać na kalkulatorze i każdy ma to w c⁎⁎ju, odkryłem, że jednak matematyka może być moim hobby.
Nadal pewnie dla wielu jestem z matematyki lewy, ale jednak po wielu latach odzyskałem wiarę w siebie jeżeli o to chodzi i lubię sobie z nudów rozwiązywać jakieś zadania matematyczne których kiedyś bym nie rozwiązał, no bo przecież Ty to jesteś humanista a nie umysł ścisły, nie to co Twój brat
Edit: jak coś to jestem chemikiem z zawodu a "ledwo skończyłem zawodówkę ( to akurat temat na inny wpis), liceum zaoczne i maturę z poprawka z matmy xD