Lądowanie na greckiej wyspie Rodos, 16 maja 2025 roku. Boeing 737-800 (SP-ESE) polskiej linii Enter Air, przylatujący z Gdańska, odbił się na pasie startowym i był bardzo bliski uderzenia o pas silnikiem i skrzydłem. W momencie lądowania samolot, a raczej pilot, zmagał się z wiatrem porywistym o prędkości 65 km/h, czyli 18 m/s.


#ciekawostki #samoloty #kupawgaciach

Komentarze (20)

w sumie często są takie lądowania że się za pierwszym razem odbija od pasa, ale tutaj już było trochę ryzykownie


btw enter - najlepsza tania/czarterowa linia jaką leciałem pod względem jakości samolotów, umiejętności pilotów i żarcia na pokładzie, ostatnio leciałem czarterem ryana to mnie debile nawet nie dopisali do listy lotu i czasowo na styk przeszedłem kontrolę bezpieczeństwa i do gate'u xD

@festiwal_otwartego_parasola o, mam flashback z Belgradu. Wracałem do kraju i miałem przesiadkę na LOT tamże. Byłem pierwszy na lotnisku, bo przyleciałem z samego rana jakieś 3 godziny przed czasem, a wsiadłem do samolotu w ostatniej chwili...

Kilka razy próbowałem się odprawić, ale za każdym razem był jakiś problem i chyba nie było mnie na liście pasażerów, czy coś w tym rodzaju. Ostatecznie pani gdzieś podzwoniła i powiedziała, żeby przeprawić się przez kontrolę, a kartę pokładową dostanę na bramce. Tam czekałem jeszcze dobre pół godziny, aż w końcu pani zdyszana przylatuje i wręcza mi kartę wystawioną przez.... Austrian.

Chyba nigdy nie zrozumiem, co tam się odje*bało ¯\_(ツ)_/¯

@boogie podmuchy podmuchami, ale tutaj jest przyziemienie bez wytrzymania. Przykleił się jak gówno do rynsztoka.

Jak się przyziemia z taką prędkością pionową to zawsze z tego wyjdzie kangur.

@groman43 raczej dużo umiejętności. Na "fart" to by było zbyt ryzykowne. W ostateczności odeszliby na obwód i wrócili. Pilot niemal na pewno dostanie po dupie od ludzie, którzy to kontrolują.

Zaloguj się aby komentować