#kolej #pociagi
Wakacje, lato, słońce. Wspominajmy więc miło #lata90 porzućmy malkontenctwo i realizm tagu #preczzmitologizacjalat90 zanurzmy się w #nostalgia #hejto40plus #hejto30plus
EN57 czyli popularny "kibel" na którego, z racji malowania, mówiło się u mnie "żółto-niebieski". Zawsze będę wspominał te wyjazdy z rodzicami, pierwsze samodzielne wypady z kumplami... nie byłoby tego gdyby nie EN57 Latem zero klimy (to chyba oczywiste) a w zimie potrafił tak grzać, że można było jechać w samych majtkach. Dodatkowo później zaczęto w nich montować plastikowe siedzenia, które niemal parzyły w tyłek zimą a latem też potrafiły się nieźle nagrzać od słońca. Przejechałem EN57 tysiące kilometrów - nad pobliskie jezioro z kolegami, z rodzicami do pobliskich miast na jakieś weekendowe mini wycieczki, z tatą na Śląsk, gdy jechał coś załatwić z roboty i zabierał mnie ze sobą, na koncerty z ekipą, na studia...
Był syfiasty, śmierdział ale i tak mam do EN57 ogromny sentyment.