Kancelaria Prezydenta uważa, że trzeba rozpocząć prace przygotowawcze do wejścia do Rady Pokoju — powiedział w środę szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Dodał, że KPRP chciałaby uzyskać stanowisko rządu w tej sprawie oraz poznać opinie wszystkich ugrupowań sejmowych.

Prezydent USA Donald Trump zainaugurował w styczniu w szwajcarskim Davos powołaną przez siebie Radę Pokoju. Państwa członkowskie mają być wybierane przez Trumpa na trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą ponad 1 mld dolarów za stałe członkostwo. Trump ma być dożywotnim prezesem Rady o niemal nieograniczonych uprawnieniach.

Zatem sonda - co o tym sądzicie?

#polityka #radapokoju #politykazagraniczna

Czy Polska powinna przystąpić do Rady Pokoju?

100 Głosów

Komentarze (10)

@zuchtomek tylko, że Prezydent to wielki przyjaciel Trumpa, stąd to ciśnienie. Trzeba się odwdzięczyć za pomoc w wyborach.

@Banan11 Patrząc na szanse na skręt bardziej w lewo w USA, które są nikłe, rozsądniej będzie być w tym tworze, nawet jeśli jego proweniencja jest wątpliwa. Wiem, że to dyskusyjny pogląd, ale tutaj liczy się pragmatyzm.

@ataxbras Pragmatyzm moze skonczyc sie w momencie gdy Trump wpadnie na pomysl, ktorego jako czlonek rady nie jestes w stanie zaakceptowac. Co zrobisz jak Trump wpadnie chocby na absurdalny pomysl, ze pokoj swiatowy wymaga przejecia przez USA czesci Kanady i calej Grenlandii, a kazdy kto sie z tym nie zgadza ma wypierdalac, dostanie po glowie clami, a jesli stacjonuja u niego wojska USA to zaraz zaczna pakowac walizki? Uczestnictwo w tej radzie to legitymizowanie glupich pomyslow Orangemana, a dama rada, wedlug mnie, ma sluzyc jedynie temu by dostal tego Nobla xD Kraje UE powinny sie skrzyknac i zaproponowac, ze cala Unie reprezentowac bedzie specjalny przedstawiciel xD To by Trumpa zabolalo bo okazaloby sie, ze gra na rozbicie UE przynosi namacalnie odwrotny skutek.

@100mph Nie będąc w tej radzie masz taki sam problem, ale nie masz donośniejszego głosu.
Poza tym, działania Trumpa nie są aż tak absurdalne, jak mogłoby się wydawać. Choćby kwestia Grenlandii - tu nie chodzi o zatknięcie tam koniecznie amerykańskiej flagi, a o przyczółek obserwacyjny i obronny najdalej wysunięty w kierunku północy rosji. Trwają rozmowy o daniu USA autonomicznych baz w tamtym rejonie. A jest to o tyle istotne, że Kanada ciąży ku Chinom, Dania dała się konkretnie zastraszyć, a wokół Grenlandii kręcą się ruscy i chinole. Teatr dla gawiedzi to co innego, niż kwestie bezpieczeństwa strategicznego. Pozwolenie Chinom, czy rosji na zainstalowanie się w tamtym rejonie skutkowałoby pokryciem rakietami średniego zasięgu interioru USA i możliwość zablokowania północnych szlaków atlantyckich. Podobny scenariusz był ćwiczony za Kennedy'ego na Kubie. Nie chce mi się więcej pisać, ale flankowanie ruskich zabraniem Wenezueli i presją na Iran (zwiększającą się) też nie jest bez sensu.
Więc uczestnictwo w jakimś ciele decyzyjnym mającym nieco większy wpływ na kierunki rozwoju sytuacji może być pragmatycznie właściwe.
@Thereforee Haracz za nieco bardziej liczący się głos.

Planem Trumpa jest stworzenie alternatywy dla bezużytecznego obecnie (od dekad) ONZu. O ile ten nowy twór wygląda pokracznie, to ONZ nie wygląda lepiej.

@Banan11 AHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH XDDDDD


HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH XDDD


XDDDDDDDDD


Tusk chyba przewidział co planują, stąd ten ruch z epsteinem xD

Oczywiście, że powinniśmy pozorować ruchy, że chcemy, że my bardzo lubimy USA, no ale wiecie te złe Tuski i UE utrudniają.

Zaloguj się aby komentować