Komentarze (29)
@LondoMollari @WujekAlien "a bo się może kiedyś przydać"
@WujekAlien Firewire tam gdzieś jest pod spodem... I, tu zaskoczenie ... kiedyś się przydał. Znajoma miała starą kamerę, którą wyszperała w szpargałach, i potrzebowała zgrać filmy z jakiegoś wydarzenia rodzinnego, a nikt nigdzie nie wiedział jak. Zostałem bohaterem, bo miałem kabel firewire, starego ThinkPada z odpowiednim portem i potrafiłem to ogarnąć za pomocą VLC.
Na zdjęciu jest jeszcze jeden ciekawy osobnik - jack do 3xRCA. Kabel był w komplecie ze świętej pamięci Nokią N900, i pozwalał na podpięcie telewizora/monitora za pomocą na wyjścia jack, i klawiatury na micro USB, czyniąc z telefonu minikomputer przenośny. Można też był też tak grać w gierki, bo telefon w miarę bez hacków wspierał gierki na PSP.
@LondoMollari no tak, tylko wiesz- to jest case "będę trzymał ten obcięty 1cm kawałek kątownika w szpargałach na zawsze, bo a nuż za 50 lat się może przydać jak będę potrzebował na podkładkę". I tak się to trzyma i magazynuje. A potem po kilku latach wchodzę do szopy i połowa jest zastawiona takimi "przydasiępóźniej". I żeby nie było- fajnie, że znajomej udało się to odzyskać, ale no widać to nagranie wcale nie było dla niej jakieś niesamowicie cenne, skoro tyle lat się tym tematem nie interesowała, a dopiero wtedy poczuła potrzebę. Bo tak na serio- co by się stało, jakbyś wtedy nie miał i tego kabla i laptopa z takim portem? No pewnie nic, kamera poleżałaby jeszcze w pudełku pewnie kilka lat i umarła śmiercią naturalną razem z nagraniem, a wtedy cała rozmowa skończyłaby się na "no trudno". ¯\_(ツ)_/¯ To jest niestety problem z takimi szpargałami, nieważne czy takimi "cyfrowymi", czy jakimiś kablami, czy ścinkami ze złomu, rurkami, podkładkami i jakimiś deseczkami- to wszystko bardzo fajnie wygląda na papierze, że to masz i "możesz tego użyć", ale im im więcej tego masz i im dłużej ci to zalega, tym jest mniejsza szansa, że raz- faktycznie tego użyjesz i dwa- nawet będziesz pamiętać, że to w ogóle masz. Już nie zliczę ile razy robiłem coś w warsztacie i mówiłem "kurde, potrzebowałbym taki klucz, będę musiał kiedyś kupić", a potem długo później robiłem coś innego i w jakiejś szufladzie albo szafie złapałem się na tym, że kurde, cały czas taki miałem i dobrze, że nie kupiłem kolejnego.
Zaloguj się aby komentować

