Komentarze (30)
Znaczy się, część maszyn da się pewnie połatać, skanibalizować i coś tam uratować. Około 30-40 poszło z dymem, ale z tego, co podawane jest przez osoby analizujące zdjęcia sat., nagrania od ruskich i z ukraińskich dronów, to atakiem była objęta większa ilość maszyn (samolotów i śmigłowców) i zapewne znajdą się i takie, które tylko się osmoliły, bądź mają uszkodzenia, które da się naprawić.
@Ciuplowski to nie takie proste. W przypadku zaawansowanej elektroniki, czułej mechaniki, kilometrów kabli itp coś co sie osmaliło bądź przyjęło jakieś odłamki jest mocno podejrzane i wymaga tak czy siak szczegółowego sprawdzenia i testów. Mikroskopijny odłamek w płycie głównej może nie zostać wykryty, jakiś kabel przypieczony przepali się za miesiąc. Nawet penetracja opony jest niebezbieczna a można nie zauważyć. To zawsze wielki ból doopy dla serwisu. To stare konstrukcje, wielu części już nie produkują podobno. Czyli jak nie znajdą zamiennika to cały samolot idzie na kanibalizację.
No to można się spodziewać zwiększonej ilości spadających samolotów u kacapów w przyszłości. Bo można składać, drutować i klepać ale tych samolotów i części do nich już nie produkują a te złomy mają po kilkadziesiąt lat i nawet przed atakiem z uwagi na wiek i intensywne zużycie były latającymi trumnami.
Zaloguj się aby komentować


