Komentarze (32)
Dziwen ma rację. Często przez fora przetacza się dyskusja o zbędności lektur w szkole tudzież ich interpretacji. Inżynierowie z IT dowodzą, jak wielką marnacją czasu młodego człowieka jest pochylanie się nad ramotami literackimi, oraz jak bardzo jest to nieprzydatne w życiu.
No więc to życie ciągle jeszcze ma różne meandry. Czasem ocenianie go wymyka się schematowi 0/1 a spytanie AI prowadzi na manowce. No i wtedy przydaje się coś o tak nieostrej definicji jak "smak". On się tworzy na bazie znajomości kodów kulturowych, średnio, niestety, dostępnych w językach programowania. Smak pomaga, gdy trzeba się zachować jak człowiek, a nie ma twardych danych do podjęcia decyzji.
Choć teoretycznie można i trzeba śmiać się ze wszystkiego, znajomość kodów kulturowych i smak powodują, że w granicach normalności mieszczą się memy o rzułtej mordzie i matce Madzi, a ten przytoczony po prostu nie.
Zaloguj się aby komentować
