Komentarze (43)

 dla mnie trauma licealna xD

@moll opowiedz coś więcej. Ta trauma związana jest z tak samo przesraną sprawą, jak @entropy_ załatwiający nam nowy kolor rangi?

@damw nie xD


Jak szłam do ogólniaka wyglądałam średnio wyjściowo - przez problemy zdrowotne byłam na sterydach, zatrzymanie wody w organizmie i inne takie i byłam trochę szersza niż powinnam (chociaż BMI w normie). Udało mi się ten narzut zgubić, głównie w klasie maturalnej, bo dużo stresów i zjechałam z wagą dość mocno. No i jak już zaczęłam lepiej wyglądać to mi dość dobra koleżanka powiedziała, że gdybym w pierwszej klasie, przy całej sympatycznej reszcie osobowości, wyglądała tak jak teraz - czyli w tej trzeciej - to one (znaczy dziewczyny w klasie) solidarnie by mnie zniszczyły, bo za duża konkurencja xD


Od tamtej pory, jak pracuję w damskim środowisku staram się wyglądać nieszkodliwie niewyjściowo. Zdziwiłbyś się jak to bardzo robotę z babami ułatwia, jak nie widzą w Tobie konkurencji xD

solidarnie by mnie zniszczyły, bo za duża konkurencja xD


Od tamtej pory, jak pracuję w damskim środowisku staram się wyglądać nieszkodliwie niewyjściowo. Zdziwiłbyś się jak to bardzo robotę z babami ułatwia, jak nie widzą w Tobie konkurencji xD

@moll no baby to 8====o

@moll nie bez powodu mowi sie, ze pieklo kobiet to kobiety kobietom potrafia zgotowac, czy to w pracy, czy prywatnie

@3t3r bo tak jest. Miałam popierdolonych przełożonych płci obojga, ale to szefowe baby były lepsze w byciu gorszymi nawet jeśli były kompetentne w tym co robiły, to postawa wobec pracownika to dno. Panowie za to przeważnie byli po prostu niekompetentni, z wydatnym ego

@3t3r dokładnie. Dlatego freelancerka to był dla mnie szok kulturowy i zupełnie nową jakość pracy. Szefowa co prawda też pojebana, kazała siedzieć po nocach nad projektami, ale za to posiłek regeneracyjny w postaci tabliczki czekolady przeważnie był na szychcie

@3t3r ta czekolada? Tak, sama sobie ją targałam ze sklepu i kładłam obok komputera xD jak wzięłam zlecenia do pisania, miałam czas tylko jak mały poszedł spać, więc jak po dwudziestej zaczynałam pisać, to potrafiłam kłaść się o trzeciej spać. A potem coś koło 6-7 pobudka, razem z dzieckiem xD


Ogólnie fajny system, bo pisałam po nocach, w ciągu dnia na mailu siedziałam z klientami i kolejnego dnia rano już były gotowe poprawki w plikach.

Planuję do tego wrócić, jak mi się w życiu poukłada


Zazdroszczę, ja na tyle różnych prac, nigdy nie trafiłam na normalnych bezpośrednich przełożonych

@moll ja planuje ruszyc z fotografia na boku jak mloda pojdzie do szkoly, bo obecnie to tez dopiero mam czas po tym jak mloda zasnie (a im jest jasniej tym pozniej zasypia)

To trzymam kciuki, zeby sie ulozylo i zebys mogla do tego wrocic.

A managerowie to pierwszy raz mi sie tacy trafili, na pewno nie sa idealni ale maja ludzkie podejscie

@UncleFester niestety tak xD


Z drugiej strony kocham tą konsternację na twarzach otoczenia w pracy jak się od wielkiego dzwonu odstawię jak szczur na otwarcie kanału... Raz mnie kolega z innego działu zaczął podrywać, bo mnie nie poznał

@jajkosadzone

Jak nie pójdę do dentysty to będzie bolało, a jak nie pójdę na panienki to też nie będzie bolało. A jak pójdę to może boleć.


Wolę płacić za to, że nie będzie boleć

Zaloguj się aby komentować