Komentarze (12)

@Lubiepatrzec Tyle, że będziesz spał spokojnie, jak stracisz pracę i wciąż będziesz miał na życie i rachunki przez kolejne 2-3 miesiące. Wiadomo, że im więcej, tym lepiej, ale żebyś nie poszedł w drugą stronę i odkładał za dużo, kosztem normalnego życia.

@Lubiepatrzec pytasz konkretnie więc odpowiem konkretnie.

Dla mnie tzw poduszka finansowa to nie tylko środki odłożone ale i w obrocie (np. Inwestycje).

Dla komfortowego w miarę życia jest to:


Ok 20k na koncie zawsze pod ręką.


Ok 20-30k w obcej walucie (dolar, euro) - tutaj nie ma musu to bardziej na wypadek wojny - czasy niestety mamy takie, że kiedyś każdy by się śmiał z tego założenia, a dziś to może się zdarzyć nawet jutro, że czołgi zaczną jechać przez granicę.


20-30k na giełdach - tutaj kiedyś zaczynałem od 1000 zł ale stopniowo dokładam i udaje się osiągnąć zyski więc kwota rośnie, ale i dużo pomagałem sobie tymi środkami gdy np. Mialem mieszkanie po kupnie i trzeba było zrobić remont to zostawiałem z 5-6k a resztę wybierałem i lokowałem dalej (w planach 50k i wielokrotność)


W gotówce myślę, że tak 30-50k starczy, nie liczyłem dawno ale myślę, że coś koło tego będzie


Wszystko co powyżej uzbieram to staram się inwestować, najwięcej w nieruchomości bo to generuje kolejne oszczędności i jak do tej pory skutecznie zabezpiecza forsę (wzrost wartości).

W ruchomości też inwestuję np. Auta ze stanów, w sumie jak tak teraz siadłem i się zastanowiłem to suma sumarum 3 duża bańka się zbiera xD a jeszcze niecałe 12 lat temu zarabiałem 1700 zł netto

Generalnie jak sobie założysz np. 100 tys i już masz tą kwotę odłożoną to chce się zawsze więcej. Czy to w walucie czy w inwestycjach. Nie ma określonego pułapu. Taka natura człowieka.

FYI dla osób tylko przeglądających wątek: takie kwoty jak pojawiają się wyżej to absurdalna rzadkość, nie czujcie się źle z tym co macie. Życie w Polsce jest drogie, rzadko kto ma odłożone więcej niż parę swoich normalnych wypłat, a i to nie jest normą.

Zaloguj się aby komentować