Dyskusja użytkownika SuperSzturmowiec
fajna ta gra Star Wars Outlaws
taka co by kijem nie tykać bo się urazu psychicznego dostanie.
Po jakiemu to jest?
#gry

fajna ta gra Star Wars Outlaws
taka co by kijem nie tykać bo się urazu psychicznego dostanie.
Po jakiemu to jest?
#gry

@BurczekStefuha to jest "ciekawe". Fundusze inwestycyjne takie jak Blackrock czy Vangourd waloryzację firmy na giełdzie uzależniają częściowo nie od faktycznych cen rynkowych ale wskaźników takich jak ESG score. (Environmental, Social, Governance). Zatrudnia się firmy konsultingowe na własny koszt które szczegółowo oceniają ESG i w tej części Social firma dostaje ekstra punkty właśnie za np. promocję takiego języka jak tutaj. To się przekłada bezpośrednio na inwestycje i miliony dolarów trafiających na konto danej firmy dlatego próbuje się to wciskać gdzie się da.
My już tak naprawdę nie żyjemy w kapitalizmie, jak podmioty które sterują polityką fimy nie kierują się głównie zyskiem tylko głównie właśnie polityką. W mocno pośredni sposób, rzeczywiście pieniądze są dalej marchewką w łańcuchu decyzyjnym ale maksymalizacja zysku to nie jest główna motywacja. Nie pierwszy raz coś takiego w historii się dzieje zresztą.
Poza tym jedna mała rzecz, Bud Light stracił na popularności ale inne piwa od tego samego koncernu matki przejęły klientelę. Czemu nie zaryzykować i nie nastukać sobie wyższego ESG score skoro ryzyko jest zerowe, tego typu treści promują firmy z tak mocną pozycją na rynku że niezbyt mocno się przejmują stratami jednego oddziału. Taka strategia im się tak naprawdę opłaca.
Boli mnie mózg jak to czytam, tego się nie da normalnie przyswajać.
W polskim języku jest ona/on/ono. I tyle.
Ta gra ma i tak poważniejsze problemy.
Byłem zainteresowany, gdy zobaczyłem że robi to Massive - Division 2 to mój ulubiony looter shooter i nad optymalizacją ekwipunku i wyliczaniem procentów siedziałem kilkaset godzin (a to i tak mało).
Cieszyłem się, że robią Star Wars, liczyłem na coś jak Cyberpunk 2077, multum broni i fajną przygodę.
Zrobili średniaka z jedną bronią, jedną. Do tego idiotyczne skradanie, idiotyczne reakcje AI wroga i to debilne, nielogiczne walenie pieścią w kask by ogłuszyć. Jakby nie mogli dać do ręki paralizatora. To jest tak leniwa, durna, nielogiczna i nie immersywna gra, że odpuściłem po tych nagraniach rozgrywki.
Tak prostackich mechanik i rozwiązań się nie spodziewałem. Dlatego ten opis to jest tylko kropla w morzu błędów i w sumie mam to w tyłku. Za samo skradanie gra straciła moje zainteresowanie.
Głównie to się podnieca o te ekstremalnie postępowe klimaty w necie i na takich portalach, niżeli spotyka w życiu, nie mówiąc o jego utrudnianiu ale te zaimki to powinny być opcjonalnie (jesli op nie kręci i są) bo to dyskriminuje ludzi cis seksualnych czy jak to tam było. Nie dość, że się to trudno czyta to wywoluje to gownoburze o nic. Dziwne są te decyzje Disneya z perspektywy molocha, który ma robić zielone. Więc może faktycznie, dużo płaczu w necie, ludzi którzy mają czas na takie bzdury a karawana jedzie dalej bo jak na szybko sprawdziłem to im rośnie
Pomijam fakt wciskania na siłę nieistniejących zaimków do gry, które nic do niej nie wnoszą.
Chcę tylko stwierdzić, że tłumacz nie miał pojęcia jak się ich używa w zdaniach (i sumie to dobrze o nim świadczy :)).
Pierwsze zdanie:
"Dennion to rebeliancku szpieg".
Gdzie tu jest błąd? Odmiana powinna dotyczyć tylko słowa "szpieg". Nie "rebeliancki", bo to nie Rebelia jest dziwnobinarna, ale tenże szpieg.
Więc "poprawnie" powinno to brzmieć:
"Dennion to rebeliancki szpiegu" (o ile tak się to dziwnoodmienia).
ps: feministki nadal nie wiedzą jaki jest feminatyw od słowa "szpieg", bo widziałem już dwie formy, obie śmieszne: "szpieżka" i "szpiegunka". W sumie to pasuje tu też forma "szpiega".
Zaloguj się aby komentować