Dziś w Biedronce przede mną jakiś facet kupował dużą wódę za 15 zł (Barmańska). Dla mnie to chore, że można mocny alkohol kupić za taką cenę. Powinno być u nas tak, że wóda jest minimum 0,7 l i państwo zabiera minimum 10 zł za każde 100 g wódy.


#alkoholizm

Komentarze (32)

@tosiu Ale to nie jest nawet wódka smakowa, nie znajdziesz słowa wódka na butelce. Minimalna zawartość alkoholu w wódce (także smakowej, też ma swoją definicję) jest określona przepisami i takim soczkom daleko do tego.


Tak samo jak na "herbatkach owocowych z hibiskusa" nie znajdziesz już słowa "herbata", a masło to ma być masło, a nie miks tłuszczy do smarowania.

@tosiu to nie jest wodka. Serio. Siedze w biznesie 15 lat. Jak mowie ze z wodka to huja ma wspolnego to tak jest. Idz do sklepu, wez ja w reke, i przeczytaj.

@Nemrod już to widzę jak millenialsi i pokolenia Z i kolejne chodzą po melinach za wódą. Menele przerzucą się na najtańszy poniewieracz czyli bełty.

@ErwinoRommelo @Nemrod a gdzie wady? Przecież to będą pić tylko patusy które nie mają żadnego wkładu w społeczeństwo a które trzeba utrzymywać różnego rodzaju socjalami

@JanPapiez2 Ale wtedy za to nie zapłacą państwu ¯\_(ツ)_/¯

Wpływy z akcyzy są znaczące dla polskiego budżetu.

[znajomy znajomego robi w domu spirol, a ma ma niezłą pracę i rodzinę, sprzedaje to po znajomych i to też żadne patusy - wystarczy sprawdzić ile kosztuje spirytus w sklepie]

@tosiu zdziwił byś się ilu młodych robi swój bimber, w sumie ja mogę załatwić a każdej chwili i to nie w melinie a u rolnika. Akcyza mogła by być większa ale z niej powinny być środki na leczenie alkoholików, a nie że niepijących też muszą płacić za leczenie

A jakby kupował wino to byś się też zbulwersował? Bo "Barmańska" to ma woltaż mocniejszego wina (albo i nie, zależy od tego jaka). Ot taki alkohol imprezowy typu "drink w butelce, dodać lodu", tylko z tych tańszych.

@poprostumort Carlo Rossi - 11%, Bamańska - 21%. Po prostu uważam, że w Polsce alkohol jest zbyt tani i zbyt dostępny.

@tosiu Z ceną się nie zgodzę, sensowny alkohol kosztuje. A tanie padło zawsze będzie tanie - najwyżej się spiryt zrobi gorszej jakości. A jak nie będzie opcji zrobić taniej to go zrobi Pan Mietek i sprzeda na lewo. Najwyżej komuś zgaśnie światło.


Z dostępnością - tu się zgodzę. To że w praktycznie każdym mieście masz co ~500m sklep monopolowy, alkohol sprzedawany na stacjach benzynowych itp. to rzeczywiście generuje więcej problemów niż pożytku.


Tylko powiedzmy sobie szczerze że zakazami za wiele nie wskóramy, podobnie jest z kosmiczną akcyzą. Edukacja i alternatywy - to jest rozwiązanie problemu. Zaczęliśmy z tym jakiś czas temu działać i mamy efekty - młodzież pije zdecydowanie mniej niż kiedyś. Stare alkusy wymrą i sporo z nich nie zostanie zastąpionych przez nowych alkusów.

@tosiu Tyle rzeczy niszczy nasze zdrowie i myślę, że warto opodatkować każdy kilogram nadwagi, brak wyrobienia normy ruchu w miesiącu czy zbyt długi czas na socjalach. Przydałby się również podatek od wykształcenia bo dobrze mieć lepiej wykształconych obywateli, może podatek od zbyt niskiej pensji bo każdy powinien zarabiać ponad średnią krajową #pdk


Mógłbym tak dalej ale powiem jedno, że zdecydowana większość z nas nie żyje idealnie i oczywiście dobrze byłoby mieć samych zdrowych obywateli, bez nałogów, dobrze wykształconych i zarabiających dużo ale czy każdy z nas chciałby robić codziennie 21,37km biegu, czytać 20 książek rocznie, spędzić jedynie 30 minut dziennie na socjalach czy przejść na zdrową żywność i picie wody? Jak pociągniemy ten temat wystarczająco długo to znajdziemy coś co każdego z nas zaboli i jest naszą małą lub dużą słabością. Mam wiele empatii do innych i mimo mojej niechęci do pijaków różnego typu prędzej wspierałbym programy mające uświadamiać o szkodliwości alkoholu czy pomagać uzależnionym niż zakazywał czy nakazywał jednego słusznego stylu życia.

Zaloguj się aby komentować