Dyskusja użytkownika Al-3_x
Dość często porównuje się Putina do Hitlera. Osobiście średnio kupuje taką analogie, ale jednocześnie nie miałbym problemu porównać współczesną Rosję do 3 Rzeszy. Wynika to z faktu, że gdy Niemcy przegrały 1 wojnę światową znalazły się w dość podobnej sytuacji do Rosji po rozpadzie ZSRR. Upadek Cesarstwa wiązał się z faktem jej utraty części terytorium na rzecz nowo powstałego państwa,a dokładniej Polski, straceniem statusu mocarstwa na arenie międzynarodowej, hiperinflacją, zależnością od zachodnich mocarstw i poważnym osłabieniem armii. Niemcy czuli się upokorzeni tamtą porażką i nic dziwnego, że pojawił się ktoś kto na nostalgii za dawną potęgą zbudował swój kapitał polityczny. Chodzi oczywiście o Hitlera. Z drugiej strony Rosja w latach 90 również utraciła znaczną część dawnych terenów oraz status supermocarstwa, stała się zależna od zachodnich mocarstw, popadła w poważny kryzys ekonomiczny za Jelcyna, a jej armia stała się cieniem dawnej świetności. Znowu mamy tu do czynienia z nostalgią za dawną mocarstwowością i pojawieniem się człowieka obiecującego odbudowę utraconej potęgi. Tyle dobrze, że Rosja podczas swojej wojny, którą zaczęli zaliczała poważny falstart i zatrzymała się na Ukrainie zanim w ogóle była wstanie pójść dalej. Ta analogia daje jednak też pewne pozytywne rokowanie na dalszą przyszłość. Po drugiej wojnie światowej Niemcy w końcu utraciły aspiracje bycia mocarstwem i zamiast rozwijać się militarnie bardziej skupili się na ekonomii. Oczywiście dalej dążyli do poszerzania swoich wpływów jednak robili to w bardziej pokojowy sposób. Możliwe, że Rosja po zaliczania całkowitej porażki na tej wojnie również pójdzie tą drogą. Dlatego tak ważne jest pokonanie jej w tym konflikcie. Oczywiście może to być kompletnie fałszywa nadzieja, ale nie należy z góry odrzucać takiej opcji.
#wojna #ukraina #rosja
