Czy wpisy blackpillowe są akceptowane na hejto?

Nic wulgarnego, bardziej jako ciekawostki.

Mam kolekcje zbieraną latami (z wielu źródeł).


Jakby ktoś był zainteresowany to mógłbym regularnie coś dorzucać.


#blackpill

Komentarze (52)

@NatenczasWojski

Przegryw to raczej osobiste żale. Tematyka blackpill często wynika z mechanizmów ewolucyjnych - i to jest (wg mnie) bardzo ciekawe.

@Majestic12 z czystej ciekawości, możesz rozwinąć myśl? Przyznaję że skłoniłeś mnie do przeczytania co to.


I nie widzę żadnych badań potwierdzających tylko krytykę, selekcjonizm danych i czysty skrajny pesymizm.


Więc jeśli chcesz walczyć z tym ruchem i próbować pomoc biednym ludziom którzy w to wierzą masz moje pioruny i pełne poparcie. Szkoda każdego chłopa i kobiety którzy mogliby się wpędzić w tak straszne myślenie.

@RandomNick najpierw pasowałoby sprecyzować i ustalić definicje czym jest bluepill, redpill, blackpill. A później można wgłębiać się w tematykę, przytaczając opisy zachowań ludzkich w odniesieniu do ww nurtów poglądowych.


To już temat na osobny wpis był, lecz widzę, że tutaj ta tematyka nie jest mile widziana.

@Majestic12 tylko co złego jest w definicji z Wikipedii? Wspomniałeś o blackpill które z samej definicji jest bardzo szkodliwe i definiuje nieprawdziwą wizję świata.


Blackpill – termin oznaczający pesymistyczny światopogląd oparty na przekonaniu, że atrakcyjność fizyczna i genetyczne predyspozycje jednostki są decydującymi czynnikami sukcesu w relacjach międzyludzkich. W przeciwieństwie do koncepcji „czerwonej pigułki” (ang. redpill), która zakłada możliwość poprawy swojego losu poprzez samorozwój i świadomość społeczną, „blackpill” jest głęboko fatalistycznym podejściem, w którym jednostka wierzy, że nie ma kontroli nad swoimi szansami na sukces w związkach oraz życiu społecznym, ponieważ wszystko zależy od niezmiennych, biologicznych cech[1].

@RandomNick


Blackpill – termin oznaczający pesymistyczny światopogląd oparty na przekonaniu,


Bardziej pasuje tutaj słowo "realistyczny"


że atrakcyjność fizyczna i genetyczne predyspozycje jednostki są decydującymi czynnikami sukcesu w relacjach międzyludzkich.


Takie są założenia blackpill, ale nawet ja nie twierdzę, że tak wygląda rzeczywistość. Prawda jest taka, że życie to mieszanka wielu aspektów tego co nas otacza, a niestety we współczesnym świecie pogląd, że wygląd ma ogromne znaczenie, przez dekady był marginalizowany. Widać to po obecnych trendach związków nowych pokoleń; trendach które uwidocznił rozwój technologii typu Tinder: czyli, teraz kobiety mają większy i łatwiejszy dostęp do bardzo atrakcyjnych mężczyzn (a oni do kobiet), co zaburzyło całkowicie stosunek relacji między płciami.

Kiedyś było powiedzenie, że facet "wystarczy, że ładniejszy od diabła", byle nie pił, nie bił i pracował, a taki facet w latach 70-90 był uznawany za dobrą partie. Ludzie poznaeali się na dyskotekach, sąsiedniej wsi, miejscowości, ludzie celowali w partnerów podobnej urody, każdy kogoś znajdował. Teraz taki układ uległ rozsypce.


W przeciwieństwie do koncepcji „czerwonej pigułki” (ang. redpill), która zakłada możliwość poprawy swojego losu poprzez samorozwój i świadomość społeczną,


Sporo rzeczy z redpilla jest sama prawdą! Można poprawić statusy, trochę wygląd, lecz: pewnych rzeczy się nie poprawi (te na ktore nie mamy wpływu: np wzrost, cechy twarzy, układ oczu, etc).

Kolejna sprawa to jak poczułby się mężczyzna wiedząc, że kobieta jest z nim tylko dla jego zasobów/statusu/charakteru? Gdyby dowiedział się od kobiety, że ona w ogóle nie czuje do niego pożądania seksualnego, a każde zbliżenie dla niej to rodzaj "obowiązku"?

To jest bardzo ważna kwestia.


„blackpill” jest głęboko fatalistycznym podejściem, w którym jednostka wierzy, że nie ma kontroli nad swoimi szansami na sukces w związkach oraz życiu społecznym, ponieważ wszystko zależy od niezmiennych, biologicznych cech[1].


Niestety często tak jest. Piękni ludzie wystarczy, że istnieją, a od razu zdobywają zainteresowanie, tzw..efekt aureoli: przypisuje im się pozytywne cechy, jak dobroć, odwaga, uczciwość. Dlatego m.in. łatwiej nawiązują kontakty, ludzie bardziej im ufają, dostają łagodniejsze wyroki w sądach, więcej zarabiają. Przystojny mężczyzna może powiedzieć obleśny dowcip a kobiety i tak będą się śmiać. Ten sam dowcip opowiedziany przez nieatrakcyjnego mężczyznę będzie odebrany jako niesmaczny czy obrzydliwy.


Zastanawiałeś się np. dlaczego w bajkach Disneya dobrzy to zawsze ci piękni a brzydcy to co źli? Księżniczka vs wiedźma.


Wygląd ułatwia życie. Problem jest taki, że gdy całe życie od dziecka wpaja się w umysły ideologię "liczy się tylko wnętrze" (ideologia bluepil) to głównie mężczyźni gdy dorastają i dowiadują się, że życie tak nie wygląda, to brutalnie zderzają się ze scianą rzeczywistosci i niepotrzebnie cierpią. Zostali zaprogramowani do wiary w coś co nie do końca jest prawda. Już Prus o tym pisał w Lalce (gdy Wokulski zarzuca, że od młodości pojono go poprzez literaturę ideami jakoby kobiety to anioły).


Tak więc blackpill to nie tylko bajanie , obrażanie kobiet i użalanie się. Blackpill to rodzaj wiedzy, która niestety jest niewygodna.

Może nie jest prawdą absolutną, ale istotnym elementem, który niestety jest niewygodny.

@Majestic12 czytając Twój wpis mam wrażenie, że sam potwierdzasz że Blackpill jest najbardziej i wręcz zbyt ekstremalnym podjęciem.


Redpill oraz blackpill brzmią do siebie sprzecznie i nie mogą obie być prawdziwe.


Mam nadzieję, zrozumiesz dlaczego jest taki wielki sprzeciw dla Blackpill który jest po prostu szkodliwy.


Żeby bardziej podkreślić o czym mówię:

Zauważ, że redpill zakłada, że można coś zrobić a blackpill wg tej definicji nie dopuszcza takiej możliwości, co tylko potwierdza skrajny pesymizm tej ideologii.

@RandomNick


Wygląd (blackpill) otwiera szeroko drzwi na szansę poznania kogoś i nawiązania bliższej relacji.


Status, cechy charakteru, etc (redpill+ trochę bluepill) to jak wytrych, który trzeba używać długo i mozolnie, aby zyskać aprobatę i szansę na bliższą relację.


Słowem: to co przystojniak dostaje w życiu z automatu, na pstryknięcie palcami, to osoba nieatrakcyjna musi wypracować swoim statusem czy charakterem.


Nad tym się skupiam analizując i zestawiając te nurty poglądowe.

@tomasz-frankowski

Czarnolisruj mnie. Już.


Jak mnie coś się nie podoba na hejto to od razu daje na czarną listę, zarowno tagi i osoby. Polecam

Aż musiałem sprawdzić co to jest... No czyli to takie bzdury i użalanie się nad sobą - mamy kilku takich userów i jakoś żyją, więc tylko przyjmij dobrą radę - wymyśl sobie jakiegoś swojego taga i zawsze takie wrzutki nim oznaczaj. Kto będzie chciał, to będzie czytał a kto nie zechce, to sobie zablokuje i wszyscy będą zadowoleni. A my tutaj dbamy o to, by kazdy czuł się dobrze - kto tego nie kuma, nie poczuje się jak u siebie 😉 Szanuj innych, to inni będą szanować Ciebie 👍

@bojowonastawionaowca

Nawet jeżeli są oparte na badaniach naukowych? Np. że kobiet wola wyższych mężczyzn? Albo że symetria twarzy informuje o dobrych genach i zdrowiu osobnika?

Raczej chodzi o tendencję ludzi do robienia długich wymyślonych historii, zbudowanych na kilku faktach, ale tak naprawdę nie wynikających z nich.


Te historie można podsumować jednym zdaniem "this is why I can't be at peace right now". Wyolbrzymiają jakieś rzeczy, żeby zrobić większą dramę, albo usprawiedliwić własne negatywne emocje. Albo, też są formą mentalnej masturbacji. Krytykujesz innych, żeby samemu poczuć się lepiej.


Czemu widzisz dźbło trawy w oku twojego brata, a nie widzisz belki w swoim oku? Bo jak krytykujesz innych, to automatycznie chwalisz siebie - w domyśle ty nie robisz tych złych rzeczy, więc jesteś lepszy.


Taki mechanizm dowartościowania się kosztem innych.


Oczywiście, dopóki tego nie zobaczysz, będziesz święcie przekonany, że walczysz ze złem i zbawiasz świat. Bo jesteś w tripie. Ale tak naprawdę tylko tworzysz cierpienie dla siebie i innych.


Ludzie, którzy nie są razem z tobą w tripie, nawet jeżeli nie widzą wyraźnie tego mechanizmu, podświadomie czują że coś jest nie tak i ich od tego odpycha. A czasem będą sami czuli potrzebę atakowania - ot ta sama negatywność, tylko w innej formie, szukająca kolejnej negatywności, żeby się nią karmić.


Lepiej napisz co u ciebie i z czym się męczysz. A my cię wysłuchamy i spróbujemy pomóc, albo chociaż zrozumieć.

@Majestic12 gdyby wszyscy byli idealni to by tak było pewnie. Ale nie jest.


Jakkolwiek, wydaje mi się, że jednak w systemie relacji babki mają przejebane. Geny decydują o wszystkim. Facet może pracować nad sobą. Chodzić na siłkę i być, nawet będąc łysym brzydalem, atrakcyjny seksualnie dla przynajmniej połowy kobiet.

Brzydka babka? Może pracować nad sobą itd, ale max trafi na gościa, w którego typie jest i tyle. Ćwiczenia dużo nie zmienią.


A hipergamia ma głębsze korzenie. Nietzsche już powiedział, że zabiliśmy Boga i żadna ilość wody nie zmyje tej krwi z naszych rąk. Relatywizm moralny typowy dla 20 wieku wywołał dwie wojny światowe i komunizm. 80m zabitych. Tyle ludzi nie żyło nawet na ziemi do chyba 18 wieku.

@Legendary_Weaponsmith


ystemie relacji babki mają przejebane. Geny decydują o wszystkim. Facet może pracować nad sobą. Chodzić na siłkę i być, nawet będąc łysym brzydalem, atrakcyjny seksualnie dla przynajmniej połowy kobiet


Jest zupełnie na odwrót! Nawet nieatrakcyjna kobieta znajdzie partnera, facet na jej miejscu będzie miał większe problemy.

ystemie relacji babki mają przejebane. Geny decydują o wszystkim. Facet może pracować nad sobą. Chodzić na siłkę i być, nawet będąc łysym brzydalem, atrakcyjny seksualnie dla przynajmniej połowy kobiet



Jest zupełnie na odwrót! Nawet nieatrakcyjna kobieta znajdzie partnera, facet na jej miejscu będzie miał większe problemy.


@Majestic12 na stałe czy na jedną noc?

@Legendary_Weaponsmith

To już ich problem. Jak wybierają takiego co na jedną noc. Szukają wrażeń czy dobrych genów, niech ponoszą konsekwencje swoich decyzji.

@Majestic12 no ale to ty twierdzisz, że nawet przeciętna kobieta nie ma problemu ze znalezieniem faceta. I teraz piszesz, że to ich problem. WTF? Gdzie tu logika? To napisz jeszcze raz, dokładnie.


Uważasz, że nawet nieatrakcyjna kobieta nie ma problemu, żeby znaleźć sobie ONS? Czy znaleźć sobie męża? Co ty o tym wiesz? Czym popierasz te informacje? Ile masz lat w ogóle i jakie masz kwalifikacje, żeby tutaj tak pouczać ludzi?

@Legendary_Weaponsmith

Chyba problemy ze wzajemna komunikacja mamy: ja pisałem że jak znajdzie tylko takiego co ją wyrucha i rzuci ją, to jest jej problem!


Wysoko atrakcyjni mężczyźni najczęściej wiążą się z bardzo atrakcyjnymi kobietami. Kobiety średnie i poniżej średniej mimo to zawsze celują w najprzystojniejszych, myślą, że takiego usidlą, że "zmienią łobuza". Życie pokazuje, że dla najbardziej atrakcyjnych mężczyzn takie kobiety to ONS.


Myślisz, że pozniej taka kobieta obniży wymagania i zacznie celować w chłopa 5/10? Skądże. Ona będzie jeszcze bardziej gardzić takim 5/10, bo przecież już raz miała przystojniaka, więc wychodzi z założenia, że jeszcze raz uda się takiego usidlić.


Wielu facetom taka 5/10 by bez problemu wystarczyła. Nawet i mniej atrakcyjne potrafią znaleźć partnerów na całe życie jeżeli tylko obniżą swoje wymagania względem atrakcyjności fizycznej.

Prawda jest taka, że kobieta wystarczy, że ma poprawne BMI i już z automatu jest 5/10 i wyżej. ¯\_(ツ)_/¯

@Majestic12 Chyba problemy ze wzajemna komunikacja mamy: ja pisałem że jak znajdzie tylko takiego co ją wyrucha i rzuci ją, to jest jej problem!

Raczej komunikacja idzie nieźle. Może miejscami ze zrozumieniem. Ale jak na młodego człowieka, to piszesz bardzo dobrze i nieźle jesteś w stanie się wysłowić. Dużo młodzieży teraz nie jest w stanie napisać poprawnie 3 zdań. I kiedy chcą napisać coś dłuższego, to nie da się ich zrozumieć bez użycia LLMa do tłumaczenia, poprawy gramatyki i ortografii.


Argumentacja "to jej problem" i taka zmiana tematu/ucieczka od problemu stawianego wcześniej - to chwyt erystyczny. Powiedz jeszcze raz. Czy uważasz, że nieatrakcyjna kobieta nie ma problemu ze znalezieniem ONS czy męża? Btw, idąc taką logiką, to że nieatrakcyjny (haha, ale zaraz napiszę dlaczego się z tego śmieję) nie może znaleźć ONS, to jego problem, a nie temat do dyskusji na forum.

Wysoko atrakcyjni mężczyźni najczęściej wiążą się z bardzo atrakcyjnymi kobietami. Kobiety średnie i poniżej średniej mimo to zawsze celują w najprzystojniejszych, myślą, że takiego usidlą, że "zmienią łobuza". Życie pokazuje, że dla najbardziej atrakcyjnych mężczyzn takie kobiety to ONS.

Całkiem nieźle opisujesz zjawisko hipergamii. Coś tam na ten temat oglądałeś. Ale jedną rzecz źle zrozumiałeś. Nie mówi się tylko o atrakcyjności, ale ogółem o STATUSIE. Czyli, faceci wiążą się (zazwyczaj) z kobietami o tym samym i niższym statusie. Np. biznesmen zakochuje się w ładnej kelnerce itp. A kobiety, z natury hipergamiczne, zazwyczaj z facetem o tym samym lub wyższym STATUSIE społecznym. Sama atrakcyjność to za mało tutaj.

Myślisz, że pozniej taka kobieta obniży wymagania i zacznie celować w chłopa 5/10? Skądże. Ona będzie jeszcze bardziej gardzić takim 5/10, bo przecież już raz miała przystojniaka, więc wychodzi z założenia, że jeszcze raz uda się takiego usidlić.

Tutaj są twoje domysły. Nie są poparte żadnymi faktami. To że kobieta przespała się z CHADEM nie znaczy, że się później nie zwiąże z kimś innym, nawet takim o niższym statusie społecznym.

Wielu facetom taka 5/10 by bez problemu wystarczyła. Nawet i mniej atrakcyjne potrafią znaleźć partnerów na całe życie jeżeli tylko obniżą swoje wymagania względem atrakcyjności fizycznej.

Prawda jest taka, że kobieta wystarczy, że ma poprawne BMI i już z automatu jest 5/10 i wyżej. ¯\_(ツ)_/¯

Tutaj też spłycasz temat. Kobieta bez urody, a z poprawnym BMI, ale nie zadbana, obleśna, z problemami psychicznymi i biedna i niewyedukowana nie znajdzie sobie Chada.


A.d. Atrakcyjność: Widzę, że ten blackpill to taki fixed mindset. Pokażę ci gdzie jest błąd w tym rozumowaniu. Ale głównie chodzi o growth vs fixed mindset.


Na atrakcyjność składa się wiele

czynników. I różnią się między płciami. Tj, różne czynniki mają różne wagi (ważność) dla facetów i kobiet.

Masz takie, których nie zmienisz - twój szkielet, twój charakter. Resztę możesz wypracować. Na wygląd składają się cechy fizyczne genetyczne. A dalej ćwiczenia - siłka, i takie budujące sylwetkę jak np. joga. Dalej zadbanie o siebie, czyli odpowiednia higiena, kremy, paznokcie. Dalej ubranie - ze skillem w modzie możesz tanio i ładnie się ubrać. Do tego doliczmy umiejętność sprzedania się - niektórzy lepiej grają w Tinder Game.


Czyli z części wyglądowej atrakcyjności - mała (ale też ważna) część to wrodzone cechy, i do tego duża część cechy na które masz wpływ. Blackpill : 0, Rzeczywistość : 1.
Problem blackpillowców i innych takich to oczekiwanie, że im się coś należy, podczas gdy sami nie chcą dać od siebie, chociażby pracy nad tym na co mają wpływ. Łatwiej siedzieć i narzekać na wszystkich i czuć współczucie do siebie, niż wyjść na świat i pracować nad sobą i ryzykować, że się może nie udać.


A u kobiet? W kwestii wyglądu dużo większą wagę ma genetyka i nawet ciężka praca tak dużo nie załatwi. Ale dużo zrobi.


Nie chcę opisywać teraz części nie wyglądowej atrakcyjności (gdzie blackpill polegnie jeszcze bardziej), bo chciałbym, żebyśmy najpierw wyjaśnili część wyglądową.


Co myślisz o moich argumentach? Jakbyś się odniósł do nich? Zgadasz się z czymś, z czymś się nie zgadasz?
Możesz odpowiedzieć na temat tego łatwości nieatrakcyjnych kobiet w znajdywaniu męża z wyższym od swojego statusem społecznym?

@Majestic12 Ogółem bardzo miło mi się pisze, może powinniśmy to przenieść do innego wątku. Myślę, że jeżeli jesteś w stanie tak ładnie się wypowiadać, to jesteś też w stanie zrozumieć argumenty. Jakkolwiek, obalają one twój światopogląd i przyjęcie ich wymagałoby od ciebie ogromnej kontroli własnego ego, oraz umiejętności detachmentu (nie znam polskiego odpowiednika) od wyznawanych (może przez długi czas) przez ciebie wierzeń i ideologii. A zmiana map mentalnych jest bardzo trudna i dla wielu wręcz niemożliwa.

@Legendary_Weaponsmith


nieatrakcyjna kobieta nie ma problemu ze znalezieniem ONS czy męża? Btw, idąc taką logiką, to że nieatrakcyjny (haha, ale zaraz napiszę dlaczego się z tego śmieję) nie może znaleźć ONS, to jego problem, a nie temat do dyskusji na forum.


Nieatrakcyjna kobieta znacznie szybciej znajdzie ONS czy też ma wiekszą szansę na związek, niż nieatrakcyjny mężczyzna.

Jeżeli w pogoni za księciem na białym koniu, zostaje traktowana jako ONS, to jest jej problem - o tym pisałem.


facetem o tym samym lub wyższym STATUSIE społecznym. Sama atrakcyjność to za mało tutaj.

Atrakcyjność otwiera szansę na bliższe poznanie człowieka. Kto ma większe szanse na poznanie wielu osób i znalezienie życiowego partnera:

Przystojny męzczyzna, czy średniak, a może brzydki?

@Legendary_Weaponsmith


Ps. Czy Ty zakładasz, że ja uznaje Blackpill za wyrocznie rzeczywistości? Bo chyba nadal tak myślisz.

Ja uważam, że wygląd jest niezmiernie ważny, i blackpill karnację w tym, że należy o tym śmiało mówić gdy chodzi o związki i szukanie partnera.

Niestety dzisiaj młodzi mężczyźni, wychowani w ideach bluepilla, jak Wokulski w Lalce, wierzą, że liczy się tylko wnętrze, Wokulski szlachetny człowiek był, wnętrze nie wystarczało, myślał, że majątkiem i statusem zdobędzie Łęcką (redpill), a jak wiemy to nie pomogło...


Liczy się wygląd, bardzo. Bo to ułatwia poznawanie ludzi. Kobieta widząc atrakcyjnego faceta sama zaczyna z nim flirtować.

Nieatrakcyjny mężczyzna musi pajacować, aby pokazać swoją wartość.

@Majestic12 no ale nie odniosłeś się do tego, że brak atrakcyjności, to nie jest jakaś cecha wrodzona. To brak włożonej pracy. A "pajacowanie" to nic innego jak skill we flirtowaniu, który też można przygotować i wyćwiczyć.


Dalej masz fixed mindset. Chczesz wszystko dostać bez pracy. I jesteś zły ca cały świat, że ci wszystkiego bez tej pracy nie daje. No nie, to tak nie działa.


Zawsze są pojedyncze jednostki, które radzą sobie w danej dziedzinie nieproporcjonalnie dobrze do włożonego wysiłku. Odkryłeś zasadę Pareto.

@Legendary_Weaponsmith

no ale nie odniosłeś się do tego, że brak atrakcyjności, to nie jest jakaś cecha wrodzona

Na niektóre cechy fizyczne mamy wpływ, na inne nie. Niski facet, że słabą szczeką, oczami ofiary, etc, - taka osoba nie zmieni swoich genów. Nawet najwiekszy grind (wysiłek włożony w poprawienie cech wyglądu) nie zmieni tych bardzo waznych elementów atrakcyjności.

7b51317b-a815-4c0c-8d3d-82ed3601704e
a8f20d9e-074d-4559-a312-c8c2e9ecdba9

Blackpill to kolejna forma darwinizmu społecznego którego nie jestem fanem. Sprowadzanie ludzi do zwierząt zawsze się źle kończy patrz obozy zagłady i tak dalej

@Majestic12 facet, który nie pije, nie bije, dba o siebie, ćwiczy i ma stałą pracę nie może znaleźć partnerki do związku?


Czy masz na myśli, że na Tinderze przeciętniak nie ma szans?

@Majestic12 byku, pomijając wszystko inne - to jest portal ze średnią wieku +30. Z tego co widzę to większość ludzi ma jakoś tam ogarnięte życie. Nawet gdybyś miał rację w każdym twierdzeniu, to raczej nie spotkasz się tu z większym zainteresowaniem społeczności, a nadto będzie ona podejrzliwa co do tego, czy nie siejesz tu wykopowego syfu, który przyjdzie zebrać za kilka lat. Rób co uważasz, natomiast jakoś nie widzę tu potencjalnych fanów blackpilla.

@Deykun

W świecie wrażliwych płatków śniegu, niewygodne fakty są mową nienawiści.


Ps. Póki co to na hejto to ja spotykam się z nieeleganckim zachowaniem.¯\_(ツ)_/¯

Człowiek widzi potencjał w serwisie, ale widać tutaj też beton jak na wykopie, ale trochę inaczej umieszany...

@Majestic12 cała „psychologia ewolucyjna” próbuje sprawdzić losowy mechanizm selekcji naturalnej do implikacji logicznej, co z założenia sprawia, ze nie mówi o psychologii, tylko usprawiedliwia swoją teorie historyjkami z d⁎⁎y.


Pisać możesz, ale musisz się liczyć z tym ze to nie Wykop i raczej nikt nie będzie klepał po pleckach.

Dołączę do osób, które mówią "nie".
Żaden ewolucjonizm, żadne darwinizmy, tylko sobie banda 4chanowców znalazła narracje, dlaczego im w życiu nie wyszło (spoiler: bo loszki to kuhwy a oni są niewinnymi ofiarami)

Zaloguj się aby komentować