Czy są jakieś pieśni, piosenki, melodie, które Was wzruszają za każdym razem, gdy ich słuchacie? Ja mam tak przy dwóch:
-
Hymn Polski - Mazurek Dąbrowskiego
-
Ewa Bem - Lulajże że mi lulej
Jeżeli chodzi o Hymn, to zapewne dlatego, że nie słucha się go w playliście tylko w podniosłych chwilach, na stojąco. Wtedy człowiek rozmyśla o historii naszego wspaniałego kraju i w moment zapomina o aktualnym politycznym syfie.
Co do Misiowej kolędy, to nie mam pojęcia co w niej jest, ale autentycznie łzy potrafią pocieknąć, gdy się jej słucha. Może to jakaś sztuczka psychologiczna kompozytora i wokalu Ewy Bem... nie wiem.
Macie też takie utwory? Piszcie!
https://www.youtube.com/watch?v=8bEkDAIC_Hk
#muzyka #kacikmelomana (sorki jeżeli zaśmiecam tag)