Co nie działa:
- Synek, nie rozrzucaj zabawek, bo będzie bałagan
Co działa:
- Synek, nie rozrzucaj zabawek, bo będziesz potem sprzątał to wszystko po sobie
#dzieci #rodzicielstwo i trochę #heheszki
Co nie działa:
- Synek, nie rozrzucaj zabawek, bo będzie bałagan
Co działa:
- Synek, nie rozrzucaj zabawek, bo będziesz potem sprzątał to wszystko po sobie
#dzieci #rodzicielstwo i trochę #heheszki
@ZygoteNeverborn można chcieć go zracjonalizować. Mi pomaga patrzenie w dalszą perspektywę - nie nauczę sprzątać teraz, nie poradzę sobie z syfem u nastolatka, będzie dorosłym bałaganiarzem. Nie nauczę radzenia sobie z trudnościami, samodzielności, nie da sobie rady jako dorosły. Dlatego niech to zrobi po swojemu, czasami byle jak i 3 razy dłużej niż by to zajęło mi, ale SAM. A potem ją mogę być dumna, ja mogę pochwalić i ja jestem spokojna, że nie wychowuję kaleki życiowej
@moll Noo, moja wie wszystko co teraz powiedziałaś, ale instynkt jest silniejszy. Ile razy ja jej mówiłem, żeby nie podłączała mu konsoli. Nie podłączy sam, nie będzie grał. W szczególności, że co najmniej dwa razy mu pokazywałem co trzeba zrobić, i przy PS4 i PS5. Poza tym jakby się za to zabrał sam i miał problem to mu bym przecież pomógł. Nie, zawsze zrobi to za niego.
@ZygoteNeverborn ale tu nie chodzi o to czy wie, tylko czy to przyjmuje do siebie... Zacząć analizować za każdym razem czy to co robię to pomoc czy wyręczanie. Bo pomoc jest potrzebna, to mały człowiek - jest niezdarny jak Niemcy w filmach wojennych i trzeba go wspiera, czasami za niego myśleć, bo szybciej działa niż myśli, ale wyręczanie to krzywda. I uświadomienie sobie, w którym momencie moje zachowania stają się krzywdą to jest ten krok, od którego powinna zacząć.
@moll Wie, nie przyjmuje, choć udaje. To jest INSTYNKT, z tym się nie wygra. A mój syn już nie jest taki mały, a ciągle nieporadny i przyzwyczaił się już do tego, że robi się za niego. A jak ja nie chcę robić za niego to uuuu, awantura. I nie, moja żona nie jest jebnięta, wręcz przeciwnie uważam że jest bardzo stabilna psychicznie i w naszym związku to ja jestem tą sfochowaną połową, ale jak przychodzi do tego to dosłownie jej odbija - wściekła lwica broniąca młodego. Młodego, bo córka ma inny charakter i sama rwie się do robienia różnych rzeczy.
@ZygoteNeverborn sorry, ale po prostu jest głupia i robi dużą krzywdę dziecku. Gadanie o „instynkcie” to bajka dla samej siebie. Taki kit to możesz wciskać se, nie mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Po prostu wybiera swoją strefę komfortu (brak konieczności autoanalizy i panowania nad swoim zachowaniem) kosztem wychowania swojego dziecka. Nie mówiąc już o tym, że podkopuje Twoją pozycję jako rodzica i szkodzi waszemu związkowi.
@Anteczek Ale to nie jest JEJ bajka. JA tak mówię. Ona w ogóle uwielbia dzieciaki. A odkąd jak ma swoje to w ogóle. Moja pozycja jest od dawna podkopana i nie do uratowania bo ja jej od początku wiedziałem i mówiłem że dobrym ojce nie będę. Nie uważam, żeby szkodziło związkowi. Po prostu już teraz mówię jej, że ona się z księciem będzie później bawić.
@Byk Masz jakiś strych, piwnicę ew. szafkę poza zasięgiem dziecka? U nas w domu mamy działa: dzieciaki, macie 20 min na posprzątanie (tu wymień kolejno zabawki). Co nie trafi na swoje miejsce, to na tydzień ląduje na strychu/w piwnicy/ w szafie.
Ze 2-3 razy schowaliśmy zabawki i teraz już działa. Fakt, trzeba mówić konkretnie o każdej zabawce, bo tak to wg. ciebie jest syf, a wg. dzieci wszystko jest ok
Zaloguj się aby komentować