
Bójka pilotów po próbie rozbicia samolotu miała spowodować przypadkowe nadanie sygnału uprowadzenia samolotu
OnetPiloci samolotu linii Flydubai wdali się w bójkę na pokładzie samolotu i przypadkowo nadali sygnał uprowadzenia samolotu — podaje "Jerusalem Post". Samolot bezpiecznie wylądował na lotnisku w Arabii Saudyjskiej.
#wiadomosciswiat #izrael #samoloty #owcacontent
Nota moderatora @bojowonastawionaowca : Zgodnie z najnowszymi ustaleniami, pilotami mieli być jednak obywatele Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Poprzednia wersja artykułu informowała o pilotach z Ukrainy i Rosji, przepraszam za wprowadzenie w błąd
Do zdarzenia doszło dziś w godzinach porannych, gdy maszyna nadała najpierw kod alarmowy 7700. Jest to międzynarodowy, uniwersalny sygnał używany w lotnictwie, oznaczający ogólną sytuację awaryjną (General Emergency) na pokładzie maszyny. Pilot ustawia go w przypadku bezpośredniego zagrożenia, np. awarii silnika, pożaru, dekompresji lub nagłej choroby pasażera, co natychmiast informuje kontrolerów ruchu lotniczego o takim zdarzeniu i nadaje samolotowi priorytet przy awaryjnym lądowaniu.
Samolot następnie nadał jeszcze groźniejszy sygnał alarmowy — 7500, który zazwyczaj oznacza porwanie maszyny. Następnie piloci ponownie zmienili kod transpondera na 7700. W odpowiedzi Izrael poderwał swoje myśliwce i wysłał je w pobliże samolotu, ale, jak podają izraelskie media, przyczyną całego zamieszania miała być ostatecznie bójka pilotów.
Pojawiły się nowe informacje w sprawie feralnego lotu. Według izraelskiego Kanału 12 jeden z pilotów próbował celowo rozbić samolot, co miało być przyczyną bójki w kokpicie maszyny. Te doniesienia potwierdza też lot samolotu, który w pewnym momencie nagle zaczął tracić wysokość.
Według innych informacji, w obezwładnieniu pilota pomagali także inni pasażerowie oraz obsługa samolotu. — Usłyszeliśmy krzyki. Potem otworzyły się drzwi kabiny i zobaczyliśmy krew. Ktoś dźgnął pilota nożem. Zaczęliśmy się modlić — mówi jedna z pasażerek, cytowana przez serwis 9tv. — Izraelczycy wraz z innymi członkami załogi obezwładnili napastnika. Były chwile, kiedy myśleliśmy, że nie wyjdziemy z tego żywi — dodaje.
Izraelskie media dodają, że jeden pilot jest z Omanu, drugi ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.







