Ale jaja...


Pamiętacie mój wpis o darciu ryja sąsiadki z góry? Właśnie wracałem na chatę i jechałem w windzie z Panią policjant i mniemam z Panią z mopsu, pojechały na górę


#dzieci #patologia


Edit: chodzi o ten wpis: https://www.hejto.pl/wpis/podpierdole-sasiadke-z-gory-do-mopsu-czy-gdzies-j⁎⁎⁎na-caly-czas-sie-drze-na-dzi

Komentarze (59)

@cebulaZrosolu Spoiler alert: nic nie zrobią. U mnie w klatce też jest sąsiad, który podnosi rękę na rodzinę, u mnie w mieszkaniu nie słychać, ale sąsiadka z piętra niżej mówi, że często ma "koncert".

Co robi policja? Przyjeżdza dzień później podpytać sąsiadów w godzinach, kiedy ludzi nie ma w domach, bo o dziwo pracują. Albo zostawia im wizytówkę w drzwiach, bez informacji o co chodzi i liczy, że ludzie się sami zgłoszą do jaśnie pana dzielnicowego.

@WujekAlien myślę, że to zależy od przypadku. Jak ja zgłosiłem to przyjechały 2 osoby z mopsu, potem z opowieści wiem że krzyki ustały i że urzędnicy przyjeżdżali regularnie na kontrolę, niedługo potem tamci ludzie się wyprowadzili więc ciężko powiedzieć co było dalej.


Ogólnie kiedyś miałem sąsiada, który właśnie pracował w mopsie i to był chłop o złotym sercu i brał bardzo na poważnie swoją robotę, więc nie można wrzucać wszystkich do jednego wora.


PS między innymi dlatego zgłaszałem to tylko do mopsu, a nie na bagiety, rozum mi podpowiadał że bagiety mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc.

@WujekAlien Dużo zależy od osób w Urzędzie Gminy/Miasta, które zajmują się tematyką. Jak trafi na nieroba to faktycznie temat jest zlewany, ale jak trafi na kogoś z zacięciem to droga do niebieskiej karty jest aktualnie szybka

@cebulaZrosolu no i prawidłowo. Z ciekawości: anonimowo czy się podpisałeś? Bo gdzieś czytałem, że często nikt nie reaguje na "anonimowe" maile/donosy

@kitty95 to im je odniose, bez przesady xD


Nie wiem jakich ty spotkałeś sąsiadów w swoim życiu bo przy wcześniejszym wpisie też pisałeś podobne rzeczy :D

@cebulaZrosolu oj. Mieszkając długie lata w stołecznym tygielku nie chciałbyś wiedzieć jakich sąsiadów spotykałem. Buractwo i wieśniactwo potrafi być porażające i bez znaczenia czy to tani blok, czy apałtamentowiec.


Inna sprawa, że ja zawsze zwracałem uwagę, jak ktoś coś odpierdalał, a na patusiarnie to często jak płachta na byka działa. Kupy co prawda nie miałem (kolega miał), ale np. bywały pomazane drzwi, guma w dziurce od klucza albo tajemnicze kopy w drzwi w środku nocy.

@kitty95 tutaj raczej wątpię by coś takiego się zdarzyło. Zresztą teraz w czasach kamerek w Judaszu takie rzeczy robić? :D


Kolejna sprawa to wiem jak ten gość wygląda, mała pyza, dał bym mu radę :D


Wcześniej po sąsiedzku mieszkalo 2 kolesi co lubiło śpiewać pijackie piosenki o 1 czy 2 w nocy, kilka razy do nich chodziłem osobiście wykasniać sprawę i nigdy nic w zamian nie miałem :)


Jestem dobrej myśli

@cebulaZrosolu to wbrew pozorom dużą różnicę robi. Ludzie się bardziej znają, mniejsza wyjebka ogólnie jest. W dużym city anonimowość, kupa frustratów i srał was pies.

Jak mieszkalismy w bloku to tez sie sasiadka darla na dzieciaki, te plakaly, wiec moja kobita poszla tam do niej osobiscie pogadac. Wyszlo na to, ze typiara juz ledwo zipie jako samotna matka, sama tam plakala, moja dziewczyna dala jej namiar na Program umacniania rodziny, tam jest swietlica dla dzieci, pomoc psychologa dla rodzicow i dzieci, zajecia na temat emocji, jakies wyjazdy, kolonie i inne gowna. No i pomoglo, bo poszla tam i wincyj wszaskow nie bylo. Sie obylo bez bagiet i mopsu, a kto wie, moze ta pomoc pomogla na dluzsza mete znacznie bardziej niz wizyty opieki spolecznej.

@cebulaZrosolu No nie, nie przeszło by mi to przez gardło. Ostatnio poprosiłem młodego o zrobienie ciasta na chleb, wpadł w taką histerie że nie byłem wstanie nad nim zapanować. Dostał zakaz tygodniowy na wszelkie przyjemności typu xbox/telefon, te przyjemności miał na godzinę.

@paulusll no widzisz, jakby ona też czasem się wydarła "uspokój się" czy coś to rozumiem, puściły nerwy zdarza się wiadomo.

Ale jak ta go wyklina to już nie mogłem nie zwrócić na to uwagi

Zaloguj się aby komentować