
Ina Kardasz, Białorusinka udająca opozycyjną dziennikarkę, zdołała dotrzeć do szczytów władzy w Ukrainie. Współpracowała z KGB od co najmniej 10 lat. Pracując od 2020 roku w Ukrainie, próbowała werbować dla KGB, używając swoich wdzięków. Zdobyła sympatię szefa ważnej agencji informacyjnej Ukrainy i zdobywała kontakty polityków. Planowała zatrudnić się w samym sercu ukraińskiej obrony, w wywiadzie wojskowym HUR i tam wykonywać zadania dla Mińska.
Białorusinka Ina Kardasz ma 35 lat. W styczniu została zatrzymana przez Służbę Bezpieczeństwa Państwowego Ukrainy (SBU), która wraz z wywiadem wojskowym Ukrainy rozpracowywała ją od pewnego czasu i kontrolowała jej posunięcia. Uwagę służb zwrócił między innymi fakt, że kobieta co jakiś czas udaje się do ambasady Chin w Kijowie. Kobieta wykazywała także dużą aktywność. Zdecydowano się jej przyjrzeć, a gdy dowiedziano się o współpracy z KGB, podsuwano fałszywe informacje, by dezinformowała białoruski wywiad, z którym współpracowała. Monitorowano jej działania także wtedy, gdy już próbowała dostać się do pracy w sztabie wywiadu wojskowego Ukrainy.
Ukraińskie media dotarły do nagrań rozmów kobiety z jej kuratorami z KGB, a także do filmów wideo. Służby przyznają, że uchwycenie jej na gorącym uczynku nie było łatwe - była bardzo ostrożna, na przykład na rozmowę z kuratorami z KGB podczas inwazji na Ukrainę umówiła się w kraju Unii Europejskiej, a po powrocie zgodnie z instrukcjami niszczyła telefon i kartę. [...]
#wiadomosciswiat #ukraina #wojna #bialorus #kgb #sbu #szpiegostwo #szpieg #politykazagraniczna #polskieradio24