A co mi tam, witam na nowym tagu #codziennykimdzongun , na którym będę pokazywał w miarę codziennie zdjęcia Kim Dzong Una z północnokoreańskiej agencji prasowej. Zdjęcia będą mam nadzieję bawić i budzić kreatywność, zachęcam do traktowania ich z humorem, nikt nie zostanie za karę rozstrzelany przez działo artylerii przeciwlotniczej
Następuje uroczyste przecięcie wstęgi, dokona tego nasz specjalny gość!
@eloyard patrzę na te zdjęcia i on jest taki nasz Makłowicz, tylko północnokoreański. Kupcie mi tu kilo sera, siatkę kartofli i dorodną flądrę. Cudowny kraj.
Nie zostanę rozstrzelany przez działo artylerii przeciwlotniczej to nie samo co "nie zostanę rozstrzelany". Wciąż pozostaje dużo możliwości, ja tam nie będę ryzykował obserwować tag
@Belzebub nie wiem czy nabijanie się z Kimów to ocieplanie wizerunku, a tak to ja widzę
A że część wyklętych to byli bandyci i zbrodniarze prześladujący ludność cywilną to było oczywiste. Szkoda że wrzuca się ich razem pod tę samą nazwę co tych co walczyli tylko z funkcjonariuszami władzy komunistycznej
@Belzebub nikt, absolutnie nikt nie próbuje sugerować, że Kim to dobry człowiek, lub wódz, no może poza idolem prawaków Trumpem, który go podziwia.
Za to mamy wokoło nas masę skończonych debilów, którzy nie mają prawie żadnego pojęcia o historii własnego kraju, ale chwalą i promują zbrodniarzy, morderców cywilów i dzieci.
@Belzebub następny co nic nie wie o własnym kraju?
Pomnik ku czci czterech „żołnierzy wyklętych”, w tym Romualda Rajsa ps. „Bury”, odsłonięto w gminie Poświętne (powiat białostocki) w lipcu 2018 roku.
„Żołnierze wyklęci”. Odsłonięcie pomnika z PiS i IPN
Uroczystość odsłonięcia pomnika odbywała się przy udziale miejscowych władz samorządowych, wicewojewody podlaskiego, posła Prawa i Sprawiedliwości Dariusza Piontkowskiego (potem pełnomocnika PiS w Podlaskiem i ministra edukacji) oraz katolickich duchownych. Apel poległych i list od syna „Burego” odczytywał pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, wcześniej zaangażowany w marsze nacjonalistów w Hajnówce Bogusław Łabędzki.
Jest jeszcze kwestia Armii Krajowej i polskich partyzantów, którzy brutalnie mordowali ukraińskich cywilów i dzieci. Nigdy nie rozliczeni. Dalej nazywani bohaterami, a jak się wspomni, że część z nich była zbrodniarzami wojennymi, to ludzie zatykają uszy, albo dostają piany w ustach.
Wyniki śledztwa IPN jasno określały winę bandy Burego, a ostatni komunikat IPN (z czasu kiedy był już obsadzony przez nacjonalistów, gdzie zaczęto nawet zwalniać historyków, którzy pisali o niewygodnych tematach, żeby cenzurować historię) próbuje tylko rozmyć odpowiedzialność Burego, bo może i mordowano cywilów, dzieci oraz gwałcono nastolatki, ale niby Bury to niewiniątko, bo nie wydał każdego rozkazu zabicia i gwałtu.
To jest dokładnie to samo co mówić, że "nie ma dowodów na to, że Adolf Hitler wiedział o obozach koncentracyjnych".
Do tego ten komunikat skupił się na wcześniejszym nazwaniu tych zbrodni ludobójstwem i polemizował, że było to niesłuszne, pomimo że zbrodnie rzeczywiście miały miejsce, ale wg nich zabito jeszcze zbyt mało ludzi...
Jest tam nawet tak absurdalny tekst! We łbie się nie mieści.
Miał przecież możliwości, by puścić z dymem nie pięć, ale znacznie więcej wiosek białoruskich w powiecie Bielsk Podlaski.
Spaleniu uległa córka Bazyla i Tatiany Leończuków – nie ochrzczone, 7 - dniowe dziecko, gdyż matka zostawiła je w domu, będąc przekonana, iż niezwłocznie wróci z zebrania (zeznanie Piotra L). Podczas ucieczki ze swojego płonącego domu został zastrzelony Grzegorz Leończuk wraz z dwójką małych dzieci: Konstantym w wieku 3 lat i 6 - miesięcznym Sergiuszem). Jeszcze przed podpaleniem wsi zastrzelono Fidora Sacharczuka za odmowę wydania owsa dla koni.
W jednym z domów dokonano gwałtu na kobiecie (zeznanie k. 1939 ). Wymieniona poddała się napastnikom, gdyż wcześniej Maria Pietruczuk (18 lat), która stawiała opór napastnikom została postrzelona w okolicy klatki piersiowej i pleców. Zmarła w wyniku odniesionych ran w dniu 6.02.1946 r.
Mieszkańców, którzy usiłowali wydostać się z płonących domów zapędzano z powrotem lub strzelano do ludzi wybiegających z palących się budynków i próbujących uciec ze wsi