@onpanopticon Aż mi się przypomniał dzień, w którym odbierałem kuzyna z lotniska w Rębiechowie, standardzik, Q glodny i pojechaliśmy na pstrąga w jadlodajni przy oszołomie obok obwodnicy trojmiasta. Po posiłku na małe zakupy do oszoloma, Q nie mógł się doczekać by pochrupać paluszki, w NO tego nie ma, przynajmniej 25 lat wstecz nie było. Podchodzimy do kolejki i stoimy za trzema gosciami z ABS(absolutny brak szyi) i jeden taki wannabe. Karki podchodzą do taśmy i kładą na nią 3 toporki o dlugości trzonka okolo 30-40cm, wątpię, że jechali do lasu pozyskiwać drzewo