@youmpjet spal dom i okolicę…
A tak serio to musisz się uzbroić w cierpliwość. Te małe skurwiele mają okres inkubacji wynoszący kilka miesięcy. Zabijesz jedną gromadę, a za jakiś czas wykluje się nowa partia, także walka będzie kilkuetapowa.
Przede wszystkim zgłoś to w administracji, niech zarządzą dezynsekcję i może znajdą źródło jakiegoś sąsiada brudasa.
Zrób gruntowne sprzątanie, koniecznie z odsuwaniem szaf, nawet kuchennych jeśli się da.
Gdy będzie Ci się wydawać, że wytłukłeś wszystko, pozabezpieczaj wszelkie szpary - dokręć kontakty jeśli wiszą, zasylikonuj wloty rur w ściany, możesz się pokusić o założenie np. bandaży/gazików na kratki wentylacyjne. Te małe gnoje chowają się w takich miejscach, warto im odciąć jak najwiecej wejść.
Kup chemię. Kilka płytek z klejem powykładaj w ustronnych miejscach - pod lodówką, pralką, kanapą.
Ze środków trujących na studiach pomógł nam Globol - żel. Nie wiem czy jest jeszcze do kupienia, ale pewnie są podobne. Karaczany to jadły i potem zbieraliśmy tylko zwłoki.
Ważne - sprawdzaj za każdym razem ciuchy i walizki gdy wyjeżdzasz, bo możesz komuś przypadkowo podrzucić lokatora