Autor: Europa walczy 1939-1945. Nie takie proste zwycięstwo
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 687
Ocena: 7/10
Autor stawia sobie za cel naprostowanie zachodniocentrycznego sposobu patrzenia na drugą wojnę światową, a więc przykłada więcej uwagi na temat tego co się działo na wschodzie Europy i podkreśla, że to tam się działa przede wszystkim ta wojna, tam były największe bitwy, to Związek Sowiecki był najważniejszym przeciwnikiem Rzeszy. Walczy również z wybieleniem Sowietów i Stalina, co przed długi czas miało na zachodzie miejsce. Davies chce nauczyć wszystkich ludzi zachodu, że wojna zaczęła się w 1939, a anglosaska część świata przez długi czas raczej tylko się przyglądała lub ponosiła porażki.
Z perspektywy Polaka raczej nic zaskakującego, ale może na początku XXI wieku Amerykanom potrafiło pokazać coś nowego (książka z 2006), że 2WŚ to nie to co widać u Ambrose'a i Spielberga (obrywa się w refleksjach temu duetowi).
Pierwsza część książki to w miarę krótki opis całego przebiegu wojny w Europie. Dalej jest seria kilkudziesięciu krótszych i dłuższych rozdziałów o bardzo różnych aspektach wojny od spraw polityki, walki, życia cywilnego czy jakichś refleksji z perspektywy pracy historyka.
Jak komuś się temat 2WŚ nigdy nie nudzi, to powinien być zadowolony.
Kolejni milionerzy PiSu - tym razem Prokuratura Krajowa:
Kiedy nie wiadomo o co chodzi, jak zwykle - idzie o pieniądze, gigantyczne pieniądze.
Wynagrodzenia, nagrody i dodatki specjalne w @PK_GOV_PL za okres 2022/2023.
Zapnijcie pasy‼️
B. prokurator krajowy 𝗗𝗮𝗿𝗶𝘂𝘀𝘇 𝗕𝗮𝗿𝘀𝗸𝗶:
wynagrodzenie: 974 639 zł
nagrody: 32 900 zł
Z-ca prokuratora generalnego 𝗥𝗼𝗯𝗲𝗿𝘁 𝗛𝗲𝗿𝗻𝗮𝗻𝗱
wynagrodzenie: 996 638 zł
nagrody: 26 900 zł
Z-ca prokuratora generalnego 𝗞𝗿𝘇𝘆𝘀𝘇𝘁𝗼𝗳 𝗦𝗶𝗲𝗿𝗮𝗸
wynagrodzenie: 997 579 zł
nagrody: 26 900 zł
Z-ca prokuratora generalnego 𝗠𝗶𝗰𝗵𝗮ł 𝗢𝘀𝘁𝗿𝗼𝘄𝘀𝗸𝗶 za okres 21 listopada - 31 grudnia 2023r.)
wynagrodzenie: 48 321 zł
Z-ca prokuratora generalnego 𝗕𝗲𝗮𝘁𝗮 𝗠𝗮𝗿𝗰𝘇𝗮𝗸
wynagrodzenie: 884 371 zł
nagrody: 26 900 zł
Z-ca prokuratora generalnego 𝗧𝗼𝗺𝗮𝘀𝘇 𝗝𝗮𝗻𝗲𝗰𝘇𝗲𝗸 za okres 21 listopada - 31 grudnia 2023r.)
wynagrodzenie: 48 321 zł
- a jego poprzednik 𝗣𝗿𝘇𝗲𝗺𝘆𝘀ł𝗮𝘄 𝗙𝘂𝗻𝗶𝗼𝗸
wynagrodzenie: 885 560 zł
nagrody: 26 900 zł
Z-ca prokuratora generalnego 𝗞𝗿𝘇𝘆𝘀𝘇𝘁𝗼𝗳 𝗨𝗿𝗯𝗮𝗻𝗶𝗮𝗸
wynagrodzenie: 714 387 zł
nagrody: 19 400 zł
Do tego każdy z wyżej wymienionych - otrzymuje comiesięczny ryczałt mieszkaniowy, diety, zwrot kosztów przejazdów itp w wysokości ok 5 000 zł czyli jakieś dodatkowe 60 000 zł rocznie.
Ale to nadal nie koniec.
W okresie 2022/2023 w @PK_GOV_PL wypłacono prokuratorom łącznie 𝟒 𝟏𝟕𝟐 𝟑𝟏𝟖 𝐳ł tytułem tzw. dodatków specjalnych, w wysokości do 40% wynagrodzenia.
Nie wierzcie więc, że prokuratorzy Barski, Hernand, Ostrowski i tych pozostałych 44 prokuratorów krajowych kwestionujących uprawnienia prokuratura generalnego - walczy o prokuraturę.
Ich motywacja jest dużo prostsza - wręcz banalna - „Kasa misiu, kasa”..
Donald Tusk nie wystartuje w wyborach prezydenckich - zapewnia Jan Grabiec, szef KPRM.
Wybory prezydenckie 2025 r. to będzie wyjątkowo ciekawa rozgrywka. Dlaczego? Co najmniej z dwóch powodów:
- Jeśli ekipa rządowa PO-3D+Lewicy nie będzie mieć swojego prezydenta, to rząd będzie atrapą rządową i zacznie się sypać
- Jeśli kandydat PiS nie wejdzie do II tury, to obóz PiS zacznie się sypać
Co wobec tego?
PiS staje przed wielkim dylematem: czy kreować nową, perspektywiczną twarz (jak np. były wojewoda łódzki i mazowiecki - Tobiasz Bocheński, który jest, jak mówią w obozie PiS, "najnowszym eksperymentem Jarosława Kaczyńskiego), czy postawić na jedną z tych doskonale znanych (Mateusz Morawiecki, Beata Szydło, Mariusz Błaszczak)?
Wariant z "eksperymentem" ma potencjał na wykreowanie wręcz nowego lidera prawicy, ale jest ryzykowny, bo jeśli nie wejdzie do II tury, to będzie potworna klęska PiS-u i wręcz zagrozi istnieniu tej formacji.
Wariant ze znaną twarzą jest bezpieczniejszy, bo taki kandydat pójdzie po "swoje" ponad 30 proc., co daje dużo większą szansę na II turę.
A więc tak:
- wariant nr 1: "nowa twarz" to ryzyko, ale daje perspektywę
- wariant nr 2: "znana twarz" daje bezpieczeństwo, ale ogranicza perspektywę
Jarosław Kaczyński tuż po przegranej 15 października zarysował model kandydata PiS: około 40-tki, taki "nowy Andrzej Duda [2.0]". To sugerowało, że jest gotów grać ryzykownie, ale o większą stawkę, a więc wybrać wariant 1. Wcześniej jednak Kaczyński chciałby sprawdzić ten "eksperyment" w mniejszej skali, czyli wystawić Bocheńskiego w wyborach na prezydenta Warszawy, gdzie zetrze się z obecnym prezydentem Rafałem Trzaskowskim. Jak "eksperyment" wypali (czyt.: będzie II tura), to może iść dalej i wystawić właśnie tę nową twarz w walce o Pałac Prezydencki.
"Eksperymentami" prezesa mogą być też inne osoby (pisałem również o Kacprze Płażyńskim, choć ten się zapierał w mediach, że nie myśli nawet o kandydowaniu na głowę państwa). Casting nie jest zakończony.
A kto z obozu rządowego stanie w szranki w 2025 r.?
Rafał Trzaskowski? Jego celem od lat jest Pałac Prezydencki, a nie ratusz (do roli prezydenta stolicy się nie nadaje i wszyscy w PO też to wiedzą), bo ze swoją zdolnością do błyszczenia (w świetle żyrandola) jako prezydent jest wręcz sformatowany (żeby nie powiedzieć: stworzony). Ma wokół siebie całą ekipę, która chce z nim iść w ministry do Pałacu. Sławomir Nitras (może nawet najbliższy jego współpracownik, niedawno w wywiadzie, gdy z nim rozmawiałem, wprost wypalił: "wiem, że bardzo konsekwentnie przygotowuje się do kampanii [prezydenckiej 2025]" - i ja mu tutaj wierzę.
Szymon Hołownia? On chce być prezydentem. Chciałby nim być w 2025 r. W moim wywiadzie w @gazetapl_news (polecam!) marszałek Sejmu mówi to wprost. Całe to bycie marszałkiem jest obliczone na to, aby Hołownia przestał się kojarzyć z błyskotliwym zgrywusem z telewizji i politycznym eksperymentem, ale awansował w oczach ludu na polityka z najcięższej kategorii (ma na to dużą szansę, choć parę błędów już popełnił).
W I turze w 2020 r. Trzaskowski zdobył 30,5 proc. Hołownia - 14 proc. Ale potencjał Hołowni rośnie - widać to po sondażach (jest liderem zaufania,. detronizuje Trzaskowskiego!) i pytaniach taksówkarzy "pan to dziennikarz jest? No to co Pan sądzi o tym Hołowni? Dobrze Sejm prowadzi? Bo mnie się podoba".
Donald Tusk - jak zapewnia Jan Grabiec - nie będzie kandydował w 2025 r. na prezydenta. Wydaje się to oczywiste - ma zbyt duży elektorat negatywny i mógłby przegrać także z Hołownią. A poza tym, kiedyś tak gardził prezydenturą mówiąc, że to bycie "strażnikiem żyrandola".
W wyborach prezydenckich ani kandydatura z Lewicy nie ma szans (przypomnę: 2,22 proc. - to wynik najbardziej znanego polityka Lewicy w Polsce, Roberta Biedronia), ani Władysław Kosiniak-Kamysz. Owszem, Kosiniak jest w oczach wyborców sympatyczny, ale prezydenturę prędzej wygra ktoś z wąsem, niż nawet największy nawet "tygrys" PSL-u.
Obóz rządowy jest na fali. Rzeczą dość naturalną byłoby odbicie Pałacu Prezydenckiego. Temu będzie służyć najbliższe półtora roku pokazywania, że rząd Donalda Tuska robi, co może, ale by w pełni "rozliczyć, naprawić i pojednać", to potrzebuje jeszcze prezydentury.
Jeśli ktoś sądził, że po wyborach 15 października będzie spokojnie, to przypominam hasło tak PO jak i PiS "tu jest Polska!".
Ja bym jeszcze dodał że ktoś tu zapomniał o Bosaku w tej całej układance.
I nie żeby on liczył się w wyborach jakoś mocno, ale gość już pokazał że potrafi sobie zjednać ludzi i będzie trochę rozgrywającym - pytanie tylko czy zabierze więcej elektoratowi PiS czy KO (bo Hołownia tu jest relatywnie bezpieczny moim zdaniem).
Ja bym obstawiał na PiS, bo oni się dość mocno do siebie ostatnio ślinią (tzn bardziej konfa do pisu ale zawsze).
rząd Donalda Tuska ma chcieć wywrzeć presję na Amerykanach, by prócz swojego know-how zaangażowali w budowę projektu także finanse, czego na razie nie chcą zrobić. Amerykanie nie zamierzają objąć udziałów w projekcie, przez co podwyższają ryzyko odbiorcy projektu.
Ustawodawcy głosowali 320 do 276 za projektem ustawy mającym na celu przezwyciężenie blokady Sądu Najwyższego Wielkiej Brytanii w sprawie planu dla Rwandy. Jednak kontrowersyjna polityka imigracyjna, na której Sunak oparł swoją władzę, wciąż napotyka przeszkody polityczne i prawne.
@smierdakow ja bym to sprostowal, ze chodzi o nielegalnych i ma to przedewszystkim byc straszakiem, i prostym przekazem, ze nie ma co nielegalnie jechac do uk.
Nie można powiedzieć, że się kogoś nie lubi, chyba że jest się białym heteroseksualnym to wtedy można. Wszytko można podciągnąć pod tą definicje, w jakich czasach ja żyję jprdl.
Jest to odpowiedź na wtorkowy atak Iranu, w którym wystrzelono rakiety w siedziby beludżystańskich separatystów w Pakistanie. Pakistan ostro potępił atak i naruszanie jego granic.
Dziś w nocy Pakistan dopuścił się identycznej odpowiedzi i ostrzelał siedziby separatystów na terytorium Iranu.
Zarówno Pakistan, jak i Iran od dawna walczą z bojownikami w niespokojnym regionie Beludżów, wzdłuż ich 900-kilometrowej granicy, ale ostatni incydent oznacza poważną eskalację między dwoma sąsiednimi mocarstwami i ma miejsce w miarę nasilania się regionalnych działań wojennych na Bliskim Wschodzie w związku z trwającym izraelskim konfliktem w Gazie.
Beludżowie żyją na styku Pakistanu, Afganistanu i Iranu. Zawsze czuli się urażeni, że są rządzeni zarówno przez Islamabad, jak i Teheran, a przez nieszczelny region przygraniczny od dziesięcioleci szerzą się rebelie.
Obszar, na którym żyją, jest również bogaty w zasoby naturalne, a separatyści z Beludżów skarżą się, że ich mieszkańcy, niektórzy z najbiedniejszych w regionie, nie widzieli, jak niewiele bogactw spływa do ich społeczności.
Może to teoria spiskowa, ale mam wrażenie, że ostatnio Iran dostaje ciosy z różnych stron.
Jest awantura chyba z każdym sąsiadem, a w kraju powróciły zamachy bombowe. Amerykanie nie chcą płatać się w kolejną wojnę i próbują uciszyć Iran, z drugiej strony są kraje, które uważają, że wciągając Iran w jakąś rozpierduche, przestanie on wysyłać broń do Rosji. Do tego dochodzi Izrael i jego odwieczną wojna z Arabami i spory pomiędzy danymi arabami na lini sunnici i szyici. I jeszcze Turcja
Awantury nie było, ale była mocna różnica zdań. Niektórzy posłowie, jak Przemek Czarnek, Robert Telus czy Wojciech Szarama twierdzili, że głosowanie za odwołaniem Bosaka to błąd. Czarnek mówił na przykład, że można nie brać udziału w głosowaniu albo się wstrzymać, ale Błaszczak się z tym nie zgodził. Zarządził bezwzględną dyscyplinę: mamy głosować za odwołaniem Bosaka. Błaszczak i inni liderzy PiS twierdzą, że Konfederacja jest sprzymierzeńcem Koalicji Obywatelskiej i cichym koalicjantem rządu, więc my Bosaka nie możemy popierać.
Zagłosuję przeciw odwołaniu Krzysztofa Bosaka z funkcji wicemarszałka Sejmu. Jest wartość z obecności w prezydium takiej osoby, głos opozycjny jest potrzeby. Często głosuję w prezydium sejmu inaczej niż wicemarszałek Bosak i dowiódł, że z pewną kulturą polityczną i merytorycznym przygotowaniem jest gotów spór prowadzić.
Żeby było śmieszniej, to w pisie ponoć ma być dyscyplina partyjna i mają głosować ZA odwołaniem.
Oczywiście wiadomo, że chodzi o to, żeby w prezydium nie było żadnego przedstawiciela obecnej opozycji, dzięki czemu pis będzie mógł o tym pierdzieć w mediach i na mównicy sejmowej.
No i ma racje kotłownia, bardzo dobrze mówi - bez głosu każdej ze stron nie będziemy mieć debaty i bedzie jak w poprzednich rządach pisowskich pachołków - brak głosu mniejszości, radykalne zmiany które są przeciwko wolności i polityce dialogu.
Iran pomylił odwagę z odważnikiem - ostrzelał terytoria Pakistanu, Iraku i Syrii.
Iran stwierdził, że obrał w Pakistanie za cel bazy grupy bojowników Jaish al-Adl, czyli „Armii Sprawiedliwości" grupy, która dąży do niepodległego Beludżystanu i rozprzestrzeniła się po Afganistanie, Iranie i Pakistanie.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wystrzelił rakiety balistyczne w kierunku izraelskiej „siedziby szpiegowskiej” w irackim regionie kurdyjskim i uderzył w cele rzekomo powiązane z ISIL (ISIS) w północnej Syrii, twierdząc, że broni swojego bezpieczeństwa i przeciwdziała terroryzmowi.
MSZ Pakistanu oświadczyło, że pod koniec wtorku wydało ostry protest wraz z Ministerstwem Spraw Zagranicznych Iranu i wezwało irańskiego dyplomatę do Islamabadu
Oglądałem wczoraj Kandahar (ten na amazonie prime) - dobry film troche pokazuje jak wyglądają relacje szpiegów i krajów.
Nie lubimy się, walczymy ze sobą, wzajemnie sobie wysyłamy szpiegów na podpierdolkę - takie frienemies często tam są relacje. Iran chyba dostanie wpierdol z tego co widać bo za bardzo fika.