Tytuł: Szczelina
Autor: Jozef Karika
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Stara Szkoła
ISBN: 9788366013100
Liczba stron: 412
Ocena: 7/10
Bardzo dobry horror, po którego sięgnąłem trochę przez przypadek. Ogrywałem sobie ostatnio bowiem Kholat i tak szukając w internecie jakichś horrorów trafiłem na post jakiegoś forumowicza polecającego i opisującego w superlatywach właśnie Szczelinę. Zachęcony przeczytanymi laudacjami postanowiłem więc je zweryfikować.
Autor wprowadza nas w historię, przeprowadzając jako narrator wywiad z Igorem, pracownikiem budowlanym pomagającym przy remoncie starego zakładu psychiatrycznego. Tam w jednym z pomieszczeń znajduje stary sejf, który udaje mu się otworzyć. Znajduje tam dokumentację i nagrania Waltera Fischera, pacjenta, który stracił zmysły. Psychiczny uraz to zasługa owianego złą sławą pasma górskiego na Słowacji Trybeczu, gdzie ludzie tajemniczo giną lub odnajdują się niezdolni do prowadzenia normalnego życia. Cała ta sytuacja wywiera taki wpływ na Igora, że postanawia spróbować rozwiązać zagadkę.
Pan Karika często odwołuje się w swojej powieści do wielu prasowych artykułów czy dokumentacji policyjnej, jednak mimo to ciężko określić, ile w całej historii jest prawdy, a ile fikcji. I chyba w tym tkwi siła Szczeliny - w tych bijących z historii niedopowiedzeniach, czy to, co widzi protagonista, jest rzeczywiste, czy to tylko psychika płata mu figle. Oczywiście nie brakuje tu nawiązań do znanych pozycji z gatunku horroru, jednak to właśnie ta wyzierające z kolejnych stron uczucie niepokoju, czegoś z pogranicza rzeczywistości i wytworu wyobraźni, podsycane luźnym, pełnym opisów i porównań języków, buduje ten klimat. Będę musiał zapoznać się z resztą twórczością pana Jozefa.
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki